Analizy

Rynki balansują na granicy, na ile wzmacnianie się ożywienia jest dobre dla hossy ryzykownych aktywów, a na ile skutkuje wzrostem inflacji zmuszającym banki centralne do reakcji / autor: Pixabay
Rynki balansują na granicy, na ile wzmacnianie się ożywienia jest dobre dla hossy ryzykownych aktywów, a na ile skutkuje wzrostem inflacji zmuszającym banki centralne do reakcji / autor: Pixabay

Co będzie się działo na rynkach finansowych?

Konrad Białas, Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

  • Opublikowano: 5 czerwca 2021, 11:17

    Aktualizacja: 5 czerwca 2021, 11:30

  • Powiększ tekst

Przegląd wydarzeń następnego tygodnia na rynkach przygotowany przez analityka TMS Brokers.

Rynki balansują na granicy, na ile wzmacnianie się ożywienia jest dobre dla hossy ryzykownych aktywów, a na ile skutkuje wzrostem inflacji zmuszającym banki centralne do reakcji. Każdemu kolejnemu krokowi wyżej na indeksach i w umacnianiu walut surowcowych towarzyszą obawy o rychłość korekty, co podnosi wrażliwość inwestorów na negatywne informacje. W następnym tygodniu gołębiość EBC powinna łagodzić nastroje, ale inflacja z USA jest wskaźnikiem do bacznej obserwacji. Dla złotego równie ważny będzie przekaz RPP w obliczu silnych spekulacji o jastrzębim zwrocie.

Wydarzenia tygodnia: CPI, nastroje konsumentów z USA, EBC, indeks ZEW, RPP, BoC, indeksy nastrojów z Australii

Ponieważ majowy raport z rynku pracy USA nie dostarczył argumentów dla jastrzębich oczekiwań w kierunku polityki Fed, uwaga wraca na inflację CPI (czw). Oczekiwany jest dalszy wzrost CPI (do 4,7 proc. r/r, poprz. 4,2 proc) i bazowej (3,4 proc., poprz. 3,0 proc.), gdyż zakłócenia w łańcuchach dostaw i skutki otwierania gospodarki ciągną ceny w górę. Może to jednak być za mało, by skłonić Fed do głębszej dyskusji o strategii wyjścia z ultra-łagodnej polityki. Pewna uwaga może skupiona na raporcie Uniwersytetu Michigan (pt) i szacunkach długoterminowych oczekiwań inflacyjnych. W maju wzrosły one do 3 proc., ale dalszy silny skok może komplikować kontynuację cierpliwego nastawienia Fed. Świeżych komentarzy od przedstawicieli FOMC nie usłyszmy w związku z okresem zakazu wystąpień na tydzień przed posiedzeniem 15-16 czerwca. Wygląda na to, że dopiero wówczas USD może liczyć na jastrzębi sygnał.

W strefie euro posiedzenie EBC (czw) jest głównym wydarzeniem, które przyćmi dane z niemieckiego przemysłu (pon, wt) czy indeks ZEW (wt). W przypadku EBC, kluczowa decyzja będzie dotyczyć utrzymania lub zmniejszenia tempa skupu aktywów w ramach programu PEPP. Od marca EBC skupuje więcej instrumentów (18,5 mld EUR tygodniowo vs wcześniejsze 14,5 mld EUR) i zakładamy, że bank zdecyduje o podtrzymaniu wyższego tempa przez kolejny kwartał. W komentarzach członków banku pojawiały się głosy zaniepokojenia wyższymi rentownościami obligacji oraz opinie, że lepiej ograniczać program skupu później niż za wcześnie. Innym gołębim sygnałem będą prognozy gospodarcze, które wskażą na pozostawanie inflacji poniżej celu w 2023 r., tj. po ustaniu przejściowych czynników związanych z pandemią. Póki ścieżka stóp procentowych jest stabilna (bez nowego ryzyka obniżek), EUR nie powinno silnie reagować na gołębi wydźwięk posiedzenia. Jednak w kontraście do jastrzębich spekulacji wokół stanowiska Fed, EUR/USD może mieć problemy z odbudową długich pozycji po ostatniej korekcie.

W Wielkiej Brytanii kwietniowe raporty o PKB i produkcji przemysłowej (pt) powinny wskazać efekty otwarcia gospodarki, szczególnie sklepów i szkół. Przemysł był mniej dotknięty restrykcjami, więc miesięczny skok powinien być mniejszy, ale ogólnie dane potwierdzą rozpędzanie się ożywienia na początku II kwartału. Dane w dalszym ciągu są pozytywnym czynnikiem dla funta, ale w większości są już zdyskontowane, więc nie będą generować świeżego impulsu dla waluty. Do dalszych wzrostów GBP potrzebuje kontynuacji apetytu na ryzyko, ale w najbliższych dniach będzie na fotelu pasażera wobec reakcji EUR na posiedzenie EBC i przetasowań na USD przed czerwcowym FOMC.

Dla złotego nadchodzi ważny tydzień z potencjalnie wyższą zmiennością z powodu posiedzenia RPP (śr) i konferencji prezesa NBP (piątek, choć jeszcze niepotwierdzona). W dalszym ciągu naszym bazowym scenariuszem jest pozostawienie parametrów polityki pieniężnej na niezmienionym poziomie do końca roku. Niemniej jednak wyższa inflacja oraz przyspieszenie ożywienia podsycają spekulacje o zmianie nastawienia RPP i modyfikację komunikacji w stronę otwartości do wygaszania skupu aktywów w tym roku. Naszym zdaniem jastrzębie nawoływania rynku oraz niektórych członków Rady (Gatnar, Hardt) nie złamią uporu prezesa Glapińskiego, który przewodzi gołębiemu obozowi. Spodziewamy się, że wydźwięk komunikatu i konferencji może być negatywny dla złotego.

»» Co się dzieje na rynku obligacji w Polsce czytaj tutaj:

Pierwszy krok

Posiedzenie Banku Kanady (śr) prawdopodobnie nie przyniesie przełomowych decyzji. Ostatnim razem w kwietniu bank zdecydował o zmniejszeniu tempa skupu aktywów. Od tego czasu dane makro nie wniosły niczego diametralnie odbiegającego od prognoz. Mimo że w porównaniu do kwietniowych prognoz banku centralnego aktywność gospodarcza w pierwszym półroczu zdaje się być słabsza, to ekspansja powinna wyraźnie przyspieszyć od czerwca wraz z ponownym otwieraniem gospodarki. To powinno dać podstawy dla decyzji o dalszym wygaszaniu skupu aktywów, choć dopiero na kolejnym posiedzeniu w lipcu. CAD nie powinien otrzymać jastrzębich impulsów od BoC.

W Australii indeksy nastrojów biznesu (wt) i konsumentów (śr) powinny potwierdzać odbicie gospodarcze i powrót do poziomów sprzed pandemii. Jakkolwiek zbudza to spekulacje rynkowe o potencjalny wygaszaniu programu skupu aktywów, na tym etapie nie powinno to jeszcze ciążyć na wycenie AUD. Przede wszystkim nastroje wokół USD (i spekulacje o polityce Fed) będą miały kluczowe znaczenie dla nastawienia wobec ryzykownych walut surowcowych.

Konrad Białas, Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych