Informacje

migranci / autor: PAP
migranci / autor: PAP

Policja: Kilka tys. euro za przewiezienie jednego migranta

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 24 listopada 2021, 17:20

  • 0
  • Powiększ tekst

Nawet kilka tys. euro biorą przemytnicy za przewóz jednego nielegalnego migranta do Europy Zachodniej. Większość przemytników stanowią Irakijczycy i Syryjczycy mieszkający w UE, ale są także Polacy – poinformował w środę rzecznik KGP insp. Mariusz Ciarka

Od sierpnia policja zatrzymała 311 przemytników nielegalnych imigrantów. We wtorek na Podlasiu w ręce funkcjonariuszy wpadła jedna osoba trudniąca się szmuglowaniem obcokrajowców.

Zdarza się, że kurierów zatrzymujemy w głębi kraju, nawet przed granicą niemiecką – powiedział Ciarka podczas konferencji prasowej w Szudziałowie (woj. podlaskie).

Podkreślił, że przemytnicy są różnej narodowości. Tak na prawdę można zrobić przegląd wielonarodowościowy. To są obywatele Szwecji, Niemiec, Holandii, Gruzini, Ukraińcy - oznajmił.

Wyjaśnił, że przemytnicy pochodzą głównie z Syrii lub Iraku. Dostali się UE legalnie bądź uzyskali statut pozwalający im przebywać w krajach Unii, a teraz bardzo często chcą sobie zarobić przewożąc nielegalnych migrantów w głąb Europy Zachodniej - powiedział.

Zdarza się, że są to również Polacy z różnych województw, ale też i dziennikarze, czy byli dziennikarze, którzy przyjeżdżali na teren przygraniczny, a następnie przewozili migrantów. Zatrzymani tłumaczyli się, że wykonują swój zawód - dodał.

Według Ciarki kurierzy „nie działają z dobrego serca, przesłanek mówiących o dobroduszności, ale tylko i wyłącznie z chęci zysku, pobierając za każdego przemycanego człowieka od kilkuset do kilku tysięcy dolarów lub euro”.

Zaznaczył, że migranci „przewożeni są często w skandalicznych warunkach, a także bez zachowania zasad ruchu drogowego”. Dodał, że „przemytnicy często nie posiadają uprawnień do kierowania pojazdami, a decydują się przyjechać nawet z Niemiec”.

Kryzys migracyjny na polsko-białoruskiej granicy został wywołany przez reżim Aleksandra Łukaszenki. Chodzi o zorganizowaną akcję sprowadzania migrantów na Białoruś, by ci potem próbowali nielegalnie przekroczyć granicę z Polską. W ostatnich dniach regularnie dochodziło do prób siłowego forsowania granicy oraz prowokacji ze strony służb białoruskich.

Czytaj tez: TVN z siedzibą w Mińsku? „Migrant płynął Bugiem sześć dni”

PAP/mt

Wiadomości Google

Kliknij Obserwuj i bądź na bieżąco!

Powiązane tematy

Komentarze