Informacje

tankowiec Seasprat z rosyjską ropą w Gdyni / autor: Kamil Heyka/ Twitter
tankowiec Seasprat z rosyjską ropą w Gdyni / autor: Kamil Heyka/ Twitter

W Gdyni są tankowce z rosyjską ropą. Orlen komentuje

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 19 marca 2022, 22:31

    Aktualizacja: 19 marca 2022, 22:48

  • 14
  • Powiększ tekst

W Gdyni wypatrzono tankowce z ropą z Rosji, jeden już zacumowany, drugi jeszcze na kotwicy. Oba tankowce przypłynęły do Portu Gdynia z Primorska w obwodzie kaliningradzkim. Orlen odpiera zarzuty o finansowanie rosyjskiej inwazji – czytamy na portalu wprost.pl

Tankowiec Seasprat płynący pod niemiecką banderą oraz tankowiec Andromeda pod banderą grecką dotarły do Gdyni z Primorska z okolic Kaliningradu z ładunkiem rosyjskiej ropy. Jako że ropę w Polsce odbiera głównie Orlen, koncern zapytano, czy rzeczywiście kupuje ropę z Rosji, przez co pieniądze z Polski zasilają tych, którzy prowadzą wojnę z Ukrainą.

Zarzuty zaczęły sypać się głównie na Twitterze, po publikacji artykułu w Gazecie Wyborczej o tankowcach z rosyjską ropą na Bałtyku. Na zarzuty odpowiedziała rzeczniczka Orlenu, Joanna Zakrzewska, tłumacząc, że żaden z tankowców z rosyjską ropą, które znajdują się w Gdyni, nie transportuje ropy kupionej przez Orlen – informuje portal wprost.pl.

Rzeczniczka Orlenu powiedziała, że Naftorport w Gdyni obsługuje również dostawy paliwa przeznaczone dla innych krajów w Europie. Joanna Zakrzewska nie umiała jednak odpowiedzieć, czy ropa to mogła być zamówiona przez Lotos.

PKN Orlen opublikował za to oświadczenie na temat importu ropy naftowej do Polski. Z oświadczenia dowiadujemy się, że koncern jest na etapie rozmów o zwiększeniu współpracy z Arabią Saudyjską w zakresie dostaw ropy. Orlen zamówił już od Saudów pięć dodatkowych tankowców.

Dostawy surowców energetycznych, a więc ropy naftowej, gazu ziemnego, a także węgla z Rosji są czymś, z czego Unii Europejskiej niezmiernie trudno zrezygnować, nawet pomimo rosyjskiej agresji na Ukrainę. Jak czytamy, pomimo sankcji ekonomicznych UE nie zdecydowała się zakazać importu rosyjskich surowców, których sprzedaż odpowiada za olbrzymią część budżetu Rosji.

Czytaj też: Krwawa ropa z Rosji! Handel Indii z reżimem Putina szokuje

Czytaj też: Szef PGNiG o fuzji z Orlenem: Magazyny gazu zostaną w grupie

wprost.pl/mt

Powiązane tematy

Komentarze