Informacje

tankowiec / autor: Pixabay
tankowiec / autor: Pixabay

Skąd gaz jeśli nie z Rosji? Katar stawia Niemcom warunki

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 10 maja 2022, 13:04

  • 11
  • Powiększ tekst

Negocjacje Niemiec z Katarem w sprawie importu znacznych ilości skroplonego gazu ziemnego idą jak po grudzie. Ze względu na znaczne rozbieżności kraje te nie prędko podpiszą umowę na zakup surowca – pisze Mariusz Marszałkowski na portalu Biznesalert.pl. Niemcy nie chcą 20-letniego kontraktu, chcą za to mieć prawo do redystrybucji gazu na rynku europejskim

Unia Europejska zadeklarowała stopniowe porzucanie zakupu surowców energetycznych, w tym gazu, od Rosji. Potrzebni są jej zatem wiarygodni partnerzy dysponujący dużymi złożami surowca, ale liczba takich partnerów nie jest nieograniczona. Katar, jeden z największych producentów gazu ziemnego na świecie, chętnie podpisze nowe umowy dostaw, ale na własnych warunkach. W szczególności, Niemcom trudno jest liczyć na uzyskanie uprzywilejowanej pozycji odbiorcy, mającego prawo do redystrybucji paliwa na rynku europejskim. Taką pozycję gwarantował im Gazprom z dostawami przez gazociąg Nord Stream 1 i 2.

Osią sporu na linii Niemcy - Katar są zapisy o powiązaniu cen skroplonego gazu ziemnego (LNG) z cenami ropy na giełdzie. Problematyczna dla liderów Unii Europejskiej jest też długość trwania kontraktu. Katar chciałby podpisania umowy na długi okres czasu, co najmniej na 20 lat. Trzymając się swojego planu osiągania neutralności klimatycznej po 2040 r., Niemcy preferują kontrakt na krótszy okres czasu niż 20 lat.

Katar oczekuje również zapisania w umowie tzw. klauzuli przeznaczenia, uniemożliwiającej sprzedaż gazu przeznaczanego dla Niemiec innym klientom. Taki zapis jest tez niezgodny z prawem unijnym – czytamy na portalu.

Jak czytamy, Katar chce również powiązania ceny gazu z cenami ropy, podczas gdy Niemcy chcą rozliczać się w oparciu o indeks holenderskiej giełdy TTF.

Trudne negocjacje niemieckiego sektora energetycznego z Qatar Energy pokazują wyzwania, przed jakimi stoją Niemcy jak i cała Unia Europejska w ekspresowym dążąc tempie do dywersyfikacji dostaw gazu.

Pełna przepustowość Nord Stream 2 razem z Nord Stream 1 zapewniłaby Niemcom aż 110 miliardów metrów sześciennych gazu. Nasz zachodni sąsiad zużywa rocznie około 100 miliardów metrów sześciennych gazu ziemnego, z czego około 45 procent pochodzi z Rosji. Pozostałe wolumeny sprowadzane są z Norwegii i Holandii. – czytamy na portalu Biznesalert.pl.

Niemiecki plan uniezależnienia się od rosyjskiego surowca przewiduje też uruchomienie w 2024 r. pierwszego z planowanych czterech pływających terminali gazu (typu FSRU).

Czytaj też: Wojna kosztuje! Rosyjska gospodarka prawie na dnie!

biznesalert.pl/mt

Wiadomości Google

Kliknij Obserwuj i bądź na bieżąco!

Powiązane tematy

Komentarze