Informacje

Panel dyskusyjny / autor: Fratria
Panel dyskusyjny / autor: Fratria

Accenture: Sama strategia ESG nie wystarczy, czas przejść do jej wdrażania

Maksymilian Wysocki

Maksymilian Wysocki

Dziennikarz, publicysta, ekspert w dziedzinie wizerunku i marketingu internetowego, redaktor zarządzający portalu wGospodarce.pl

  • Opublikowano: 23 maja 2022, 13:50

    Aktualizacja: 25 maja 2022, 12:31

  • 0
  • Powiększ tekst

Bez ESG wkrótce może nie być finansowania z zagranicy, biznes musi kompleksowo podejść do tematu

Dyskusja o zielonym ESG rozgrzewa uczestników parkietu giełdowego do czerwoności. Nic dziwnego – globalne fundusze inwestycyjne nakręcają tu szaleńczy rytm i już nie chcą inwestować w firmy, które są nieekologiczne. Aktywa ESG, jak podawał Bloomberg, mogą osiągnąć 50 bilionów (tak, biliony!) dolarów do 2025 r., co będzie wtedy stanowiło jedną trzecią globalnego tortu giełdowych aktywów. Te pieniądze inwestorów ominą firmy, które nie będą działać zgodnie z zasadami ESG. Szkopuł w tym, że ESG to nie tylko ekologia. To tylko pierwsza z trzech składowych tego skrótu, a w Europie zbyt często zapomina się o jego pozostałych elementach.

Czym jest ESG? Jeszcze niedawno powszechnie stosowane było tylko pojęcie CSR, czyli społecznej odpowiedzialności biznesu. W dużych firmach funkcjonowały nawet działy i struktury CSR, jednak ich działania często ograniczały się jedynie do działalności charytatywnej, sponsoringowej i wpływały głównie na wizerunek firmy, ale niewystarczająco przyczyniały się do zmieniania biznesu na bardziej odpowiedzialny i czysty. Przede wszystkim podejście to za mało eksponowało temat ekologii, a kryzys klimatyczny w ostatnich latach gwałtownie się pogłębiał. Koncepcja CSR okazała się niewystarczająca i coraz bardziej powszechne stawało się pełniejsze podejście ESG, którego skrót można rozszyfrować jako ang. environmental, social and corporate governance, czyli środowisko naturalne, społeczeństwo i ład korporacyjny. Informacji o wpływie firmy na te poszczególne obszary szukają dziś m.in. inwestorzy, w tym coraz częściej inwestorzy indywidualni.

„Green get’s real” – to stwierdzenie zdaniem Accenture podsumowuje aktualny stan rzeczy w tym zakresie, czyli zielony staje się prawdziwy. Ten trend należy rozumieć jako przejście od definicji strategii ESG firmy do jej wdrażania i raportowania. To trudny moment, bo ESG to dla wielu firm zupełnie nowy temat. Na naszym rynku dopiero się on formalizuje i pojawiają się pierwsze regulacje – zauważa Tomasz Bilczynski, Sustainable Banking Lead w Accenture w Polsce. – Jednocześnie według danych globalnych ponad 60 proc. klientów inwestowało już w wyróżniające się ekologicznie produkty. 72 proc jest zainteresowanych ponownie taką inwestycją, a także taką, która wychodzi o krok dalej, bo obiera sobie za cel to aby kondycja naszej planety się poprawiała. To pokazuje, że firmy nie mają czasu do stracenia i jak najszybciej powinny odpowiedzieć na potrzeby konsumentów i inwestorów – dodaje.

Według danych Accenture, inwestor indywidualny, oszczędzający na emeryturę, uważa, że takie inwestycje coraz częściej osiągają lepsze wyniki w perspektywie wieloletniej. Potwierdza to Financial Times, który podał, że większość funduszy ESG w perspektywie 10 lat osiąga lepsze wyniki. Jednak należy zauważyć, że dziś firmy mogą liczyć na różnego rodzaju dofinansowania na transformację ekologiczną, co dodatkowo pompuje wyniki takich organizacji. Ma to oczywiście również związek z cenami emisji CO2, które od 2021 roku wystrzeliły w górę. Do tematu inwestowania w bardziej zielone indeksy należy podchodzić ostrożnie również dlatego, że to nadal początek „zielonej” drogi. Niestety nadal wiele firm nie podchodzi do tematu ESG poważnie, a ich działania sprowadzają się do greenwashingu. Brak wystandaryzowanej metody raportowania danych ESG i weryfikacji tego raportowania zdecydowanie ułatwia nadużycia w tym obszarze. Niemniej, wg badań, aż 66 proc. inwestorów chce widzieć dowody, że dana inwestycja potwierdza czystość etyczną, a aż 73 proc. chciałoby dostać propozycję inwestowania w takie produkty - przynajmniej tak wygląda obraz inwestorów globalnych. To szczególnie ważne dla polskiego parkietu stojącego przed szansą przyciągnięcia kapitału zagranicznego, który traktuje tą „zieloność” priorytetowo i nie wchodzi w inwestycje, które nie są zgodne z ESG. To jeden z argumentów, dlaczego w Polsce istnieje pilna potrzeba zdefiniowania jednolitego i wiarygodnego ratingu ESG.

Musimy patrzeć na to co oferują rynki zagraniczne bo one zawsze mogą być dla nas dobrą inspiracją także w zakresie ESG – zauważa Bilczyński. - Inwestorzy, których chcielibyśmy ściągnąć na nasz rynek, chcą się kierować takimi ratingami. Osoby te z założenia będą działać według podejścia etycznego i będzie im zależało, by inwestować odpowiedzialnie. Te ratingi powinny dawać inwestorom konkretną i pełną informację o firmach - inwestycjach.– ocenia przedstawiciel Accenture.

Powstaje jednak pytanie, czy dziś nie za bardzo koncentrujemy się na pierwszej literze z ESG? Wiele firm w Polsce, które podejmują temat ESG, skupia się dziś przede wszystkim na kwestiach ekologicznych. Takie podejście może zadziałać w Europie, ale już w USA na dłuższą metę niekoniecznie. Na wybranych zagranicznych rynkach, np. właśnie w USA, te dwie kolejne litery skrótu ESG, czyli oddziaływanie na społeczeństwo i ład korporacyjny mają ogromne znaczenie i o tym nie możemy w Polsce zapominać.

Maksymilian Wysocki

Powiązane tematy

Komentarze