Informacje

Unia Europejska / autor: pixabay
Unia Europejska / autor: pixabay

TSUE. Czy frankowicze wygrają tę batalię?

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 20 stycznia 2023, 13:35

    Aktualizacja: 20 stycznia 2023, 13:36

  • Powiększ tekst

W lutym rzecznik generalnego Trybunału Sprawiedliwości ma wydać opinie na temat tzw. wynagrodzenia za korzystanie z kapitału przy zawieraniu umów kredytowych. Niedawne rozstrzygnięcia podobnych wyroków mają dodać otuchy pozywającym.

W sądach TSUE masowo w latach 2020-2022 wydawane były wyroki uznające umowy kredytowe za nieważne. Po serii rozstrzygnięć Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w sierpniu 2021 Sąd Rejonowy Warszawa- Śródmieście zapytał TSUE o konsekwencje uznania umowy kredytowej za niewiążącą. Problem dotyczył wynagrodzenia za korzystanie z kapitału.

Zdaniem części kredytobiorców walczących w sądach, roszczenie o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału przysługuje konsumentom.

Chodzi o to, że klienci spłacali raty kredytu, wielu z nich spłaciło już więcej, w przeliczeniu na złotówki, niż otrzymało z banku, dlatego też zdecydowałem się pozwać bank o to samo roszczenie, które podnoszą banki, czyli o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału, wyjaśniał w 2021 r. dla PAP Arkadiusz Szcześniak.

W sporze pojawia się odniesienie do dyrektywy o prawach konsumenta, a także wątek konsekwencji zastosowania nieuczciwych warunków w umowie sformułowanej przez przedsiębiorcę. Póki co głos podnoszą prawnicy.

Wszyscy powtarzają, że bankowi może należeć się wynagrodzenie, jeżeli kredyt ‘frankowy’ okaże się nieważny. Otóż TSUE mówi, że przedsiębiorcy (czyli m.in. bankowi) nie może należeć się wynagrodzenie, jeżeli umowa zawarta z konsumentem jest nieważna. Wprawdzie wyrok C-395/21 dotyczył adwokata, ale opiera się nie na jakichś branżowych przepisach, a na dyrektywie konsumenckiej, dotyczącej wszystkich konsumentów. W tej sytuacji nie trzeba czekać na opinię Rzecznika Generalnego TSUE (planowaną na luty) i wyrok TSUE (planowany na maj), które mają pojawić się w sprawie dotyczącej kredytu indeksowanego do CHF (sprawa C-520/21, Szcześniak). Już dziś można powiedzieć, że po upadku umowy żadne wynagrodzenie bankowi się nie należy. Wynika to wprost z pkt 59, 62 i 63 uzasadnienia, komentuje dr Mariusz Korpalski, radca prawny Komarnicka Korpalski Kancelaria Prawna.

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 12 stycznia 2023 roku nie dotyczy tzw. wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału w sposób bezpośredni. Jednak został on oparty na podobnych założeniach faktycznych i prawnych, a to możliwości ustalenia zastępczego wynagrodzenia za usługi w przypadku stwierdzenia nieważności umowy (na przykładzie umowy o świadczenie usług prawnych zawartej pomiędzy adwokatem a konsumentem). Jest on zatem istotną wskazówką, co do tego, jak TSUE orzeknie w sprawie C-520/21 tj. dotyczącego stricte wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału, wskazuje adw. Patrycja Błasiak-Czerniakowska z Kancelarii Prosperitas specjalizującej się w sprawach kredytów frankowych.

I tak, TSUE, po raz kolejny wypowiedział się na korzyść konsumentów. Kluczowe są zwłaszcza pkt. 59 oraz 68 wyroku z dnia 12 stycznia 2023 roku. Oznacza to, że w ocenie TSUE dopuszczalnym jest, aby przedsiębiorcy, którzy stosowali w swoich umowach nieuczciwe warunki umowne nie otrzymywali w ogóle wynagrodzenia za swoje usługi, w przypadku stwierdzenia nieważności umowy. Jednocześnie TSUE wyklucza możliwość sądowego ustalenia wynagrodzenia dla przedsiębiorcy za usługi wykonane w wyniku uznanej za nieważną umowy. W kontekście powyższego, wysoce prawdopodobnym jest, że wyrokiem w sprawie C-520/21 TSUE orzeknie, iż roszczenia banków o tzw. wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału są niezasadne, dodaje Patrycja Błasiak-Czerniakowska

Czytaj też: Właściciele zwierząt dostaną od państwa 500 zł

bankier, jb

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych