Informacje

Japonia / autor: fot. Fratria
Japonia / autor: fot. Fratria

Koniec pacyfizmu! Japonia odpali rakiety jako pierwsza?

Arkady Saulski

Arkady Saulski

dziennikarz Gazety Bankowej, członek zespołu redakcyjnego wGospodarce.pl, w 2019 roku otrzymał Nagrodę im. Władysława Grabskiego przyznawaną przez Narodowy Bank Polski najlepszym dziennikarzom ekonomicznym w kraju

  • Opublikowano: 14 kwietnia 2023, 08:10

    Aktualizacja: 15 kwietnia 2023, 12:17

  • Powiększ tekst

Japonia świadoma zagrożenia ze strony Chin i agresywnej polityki Rosji od kilku już lat dokonuje realnego odwrotu od formalnie wciąż obowiązującej doktryny pacyfizmu. Kolejną odsłoną tych działań jest nabycie rakiet dalekiego zasięgu.

Jak informuje zbiam.pl 11 kwietnia Ministerstwo Obrony Japonii orzekło, iż wraz z koncernem Mitsubishi Heavy Industries zawarte zostały umowy na opracowanie, wykonanie i dostarczenie rakiet dalekiego zasięgu.

CZYTAJ: Zamach na premiera Japonii! Kto chce zdestabilizować kraj?

Wartość programu ma wynieść 380 mld jen (JPY) - to ok. 2,8 mld dolarów amerykańskich (USD). Za tę kwotę opracowane mają zostać udoskonalone wersje pocisku przeciwokrętowego Mitsubishi Typ 12. Jak informuje na stronie zbiam.pl ekspert ds. wojskowości Bartłomiej Kucharski:

Ma to być pocisk manewrujący o zasięgu do 200 km (w wersji lądowej i morskiej; w wersji lotniczej do 400 km) i masie własnej 700 kg. Wyrzutnie na podwoziu kołowym w układzie 8×8 mają przenosić po sześć pojemników transportowo-startowych. W dalszej przyszłości powstanie wersja o zasięgu 1500 km lub więcej.

Ci istotne, lądowa wersja pocisku ma wejść do produkcji jeszcze w bieżącym roku, zaś wersje zdatne do odpalania z okrętów podwodnych - w roku 2027.

CZYTAJ: Groźna misja polskiego wojska: Polacy wyjadą do Libanu!

Ale to nie koniec zbrojeń - Japonia bowiem planuje także inwestycje w broń hipersoniczną. Te zakupy objęte są jednak klauzulą najwyższej tajności, wpisują się jednak w japońską strategię, którą można od pewnego czasu określić mianem „aktywnej obrony”.

Potwierdzają to oficjalne dokumenty rządowe - Japonia deklaruje w nich, że mimo stosunkowo niskiego poziomu militaryzacji i oficjalnego braku posiadania sił zbrojnych (Japonia konstytucyjnie posiada jedynie „siły samoobrony”) istnieje możliwość wykonania uderzenia wyprzedzającego.

Czy oznacza to, że potomkowie samurajów na nowo ostrzą miecze przed wojenną konfrontacją? Czas pokaże.

zbiam/ Arkady Saulski/

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych