Sabotażyści w rosyjskich mundurach
W czwartek, niedaleko biełgorodzkiej wsi Nowa Tawołżanka, odkryto skrytkę ukraińskich sabotażystów, w której oprócz amunicji znajdowały się rosyjskie mundury wojskowe, buty, hełmy, czerwone opaski oraz kamizelki kuloodporne - czytamy w państwowej agencji informacyjnej Rosji RIA Novosti
Zwiadowca, który udzielił tych infomacji agencji, zaznaczył, że skrytkę pozostawiła najprawdopodobniej ukraińska jednostka, która wkroczyła tam tydzień wcześniej. W przyszłości sabotażyści mogliby wykorzystać rosyjskie mundury wojskowe do organizowania ataków terrorystycznych na terytorium Federacji Rosyjskiej.
Jeśli przyjrzysz się uważnie zauważysz, że mundur był używany. Jest to oczywiste, że w nim chodzili, wróg próbuje nas oszukać na wszelkie możliwe sposoby - wskazał rosyjski oficer wywiadu.
Według oficjalnego przedstawiciela Kremla Dmitrija Pieskowa „obecnie w obwodzie biełgorodzkim trwają prace mające na celu wyparcie ukraińskich sabotażystów z terytorium Rosji i zniszczenie tej (jednostki) DRG”. Dodał, że Rosja ma do tego wystarczające siły i środki.
Strona ukraiństwa twierdzi, że akcje sabotażowe na terenie Federacji Rosyjskiej nie są egzekwowane przez Kijów.
„Opowieść o ukraińskiej DRG w Federacji Rosyjskiej to klasyczna prowokacja. Absolutnie świadoma. Rosja chce przestraszyć własny naród, aby jakoś usprawiedliwić atak na inny kraj i rosnącą biedę. Tymczasem ruch partyzancki w Federacji Rosyjskiej staje się coraz silniejszy i bardziej agresywny. Bójcie się „swoich” partyzantów…” – napisał na Twitterze Podoliak.
Przeczytaj też: Emilewicz: Polskie firmy muszą uczestniczyć w odbudowie Ukrainy
Źródło: RIA Novosti; Twitter
/$or