Informacje

zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay
zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay

Kłopoty Palikota. Miliony od inwestorów a biznesu nie ma

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 7 lipca 2023, 11:25

  • Powiększ tekst

Portal JawnyLublin.pl to kolejne medium, które wzięło na celownik kolejne niejasności w sprawie propozycji inwestycyjnych Janusza Palikota. W tekście „Czarcia Łapa – niespełnione marzenie Janusza Palikota. I problem tysiąca akcjonariuszy” autorzy sprawdzili jak idzie przekuwanie ambitnych planów w rzeczywistość. Tymczasem inwestor alarmuje: „Dziś spółka nie jest w stanie zapłacić nikomu nawet złotówki”

Autorzy krytykują realizację tego, co biznesmeni Janusz Palikot i Tomasz Czechowski pokazywali wcześniej w prospektach emisyjnych. Miała powstać sieć alkotek w kilku największych polskich miastach. W Lublinie wybór padł na Czarcią Łapę. 

To miała być restauracja sztandarowa, pokazowa. Wcale nie musiała się zwrócić – mówi nam jedna z osób, która pracowała przy Czarciej Łapie. O swoim byłym szefie Januszu Palikocie mówi tak: – Bardziej artysta niż biznesmen. Uważa, że pracować dla niego jest zaszczytem. Ale nie podejrzewam go o złe zamiary. Nie udało się, bo miał złych doradców - czytamy w jednej z przytoczonych wypowiedzi.

Jak podają, rzeczony lokal „Czarcia Łapa” to kultowe miejsce przy Bramowej, funkcjonujące w tym miejscu wcześniej jako kawiarnia, dokładniej od lat 50. ubiegłego wieku. Poprzednim właścicielom różne koleje losu pokrzyżowały plany, a od października 2020 roku lokal stał pusty. Nowy przetarg na dzierżawę tego miejsca miał zelektryzować branżę gastronomiczną. Wygrał go Alembik Lublin, ze stawką 100 zł za mkw. - stawką dwukrotnie wyższą niż cena wywoławcza. Umowę z LPGK w imieniu spółki 18 marca 2021 roku podpisuje prezes zarządu Przemysław Bobrowicz (rocznik ’94), którego nazwisko można znaleźć w wielu innych firmach Janusza Palikota. Co miesiąc Alembik ma płacić 58 tys. zł brutto. Zabezpieczeniem jest trzymiesięczna kaucja w wysokości 174,5 tys. zł. - czytamy.

Alembik Lublin to jedna z licznych spółek powiązanych pośrednio lub bezpośrednio z Januszem Palikotem. W kamienicy przy ul. Archidiakońskiej 9 na Starym Mieście w Lublinie, gdzie mieszka Palikot z rodziną, są zarejestrowane m.in. Alembik Polska, Alembik Lublin, Tenczynek Świeże, Tenczynek Dystrybucja, Kresy, Przyjazne Państwo, Spokojne Państwo, Chipsy BUH, BUH Distillery i Piwowarzy. Spółka utworzona do prowadzenia Czarciej Łapy została powołana do życia 25 marca 2020 roku. Jej udziałowcami są Alembik Polska (441 udziałów o wartości 22.050 zł) i Tomasz Czechowski (125 udziałów o wartości 6.250 zł). Nazwisko Czechowskiego pojawia się także w innych spółkach Palikota (jako wspólnik lub członek organów spółki, m. in. w BUH Distillery czy Chipsy BUH).

Główny udziałowiec Alembik Lublin, czyli spółka-matka Alembik Polska, w 2020 roku przeprowadziła emisję akcji. Ponad 1000 inwestorów społecznościowych zainwestowało 4,2 mln zł. We wrześniu kolejnego roku udało się pozyskać dodatkowe 4,5 mln zł na dalsze inwestycje, m. in. Czarcią Łapę, na którą z tej puli miało pójść 1,6 mln zł. Na liście akcjonariuszy, którzy wpłacili pieniądze w ramach pierwszej zbiórki, są w sumie 1134 nazwiska, co oznacza, że każda osoba zainwestowała średnio około 3,7 tys. zł. To m. in. osoby ze świata showbiznesu, w tym znany muzyk, aktorzy, ale większość stanowią drobni inwestorzy, mieszkańcy naszego województwa i innych regionów Polski. Rozmawiamy z kilkoma z nich. Ale nikt nie zgadza się wystąpić w tekście pod nazwiskiem - czytamy na JawnyLublin.pl

CZYTAJ TEŻ: Francuz ze smutkiem o migracji: „Dla nas jest za późno”

CZYTAJ TEŻ: Orlen ma dotację z NFOŚiGW na budowę hubów ładowania elektryków

Mimo przedłużającego się o kolejne miesiące remontu Tomasz Czechowicz, jeden z mniejszościowych wspólników Alembik Lublin, na łamach Gazety Wyborczej zachwalał planowaną inwestycję, jako mikrodestylarnie kraftowych alkoholi, która będzie mieć to „coś” oraz zapewniał o unikalności tego lokalu. 1 października 2022 do Czarciej Łapy mogli już wejść artyści, dziennikarze i goście z okazji rozpoczęcia Festiwalu Sztuki w Przestrzeni Publicznej Open City, organizowanego przez Ośrodek Rozdroża. BUH Distillery, jedna ze spółek Palikota, jest jego sponsorem. W lokalu nadal nie było wtedy baru, stolików, krzeseł, ani kelnerów, czy kucharzy. Sygnowane przez Janusza Palikota okowity oraz przekąski (kanapki) serwowano na prowizorycznym stole z płyty typu OSB. Lokalu nie otwarto aż do dzisiaj.

Dostałam tylko kartę zniżkową do restauracji, której nie ma - brzmi wypowiedź jednej z inwestorek w biznes Janusza Palikota.

Na początku lipca wejście do lokalu wciąż zamknięte. Przez zakurzone okna można dojrzeć plac budowy – wygląda jak porzucony. Ze ścian zwisają kable, na podłodze stoją części wentylacji, fragment jednej z sal zakryty jest folią. Na parapecie okna od ul. Bramowej piętrzy się sterta planów architektonicznych, m.in. z rzutem parteru z ustawieniem stolików czy systemem zewnętrznego monitoringu. Pusto i głucho - czytamy na JawnyLublin.pl

Jak wynika zapewnień Lubelskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej (LPGK spółka miejska), które zarządza m. in. kamienicami na Starym Mieście, Alembik, co prawda z opóźnieniem, ale czynsz płaci, choć „nie zawsze w terminie”. Jak dotąd LPGK wystawiło osiem wezwań do zapłaty wobec trzynastu faktur. Najwyższa opiewa na ponad 73 tys. zł i jest z tego roku - czytamy. Jak wskazano, kwota jest wyższa niż wynika z wylicytowanej stawki czynszu, bo LPGK, zgodnie z zapisem umowy, mogło podnieść ją o wskaźnik inflacji. Dlatego dziś za mkw. lokalu Alembik płaci już nie 100 a 120 zł netto za mkw., czyli prawie 70 tys. zł brutto za cały lokal.

CZYTAJ TEŻ: Miliardy dolarów trafiają na Kreml z międzynarodowych korporacji

Janusz Palikot w tej kwestii ma zaznaczać, że od właściciela miejsca oczekuje znacznie większego wsparcia, ponieważ To była naprawa substancji nieruchomości, a nie zwykły remont. Uratowaliśmy ten budynek. Nic by się nie stało, gdyby w tej sytuacji miasto umorzyło roczny czynsz – sugeruje przedsiębiorca.

Przytacza się także inne marki z portfela biznesów Janusza Palikota, jak piwo BUH, czy inne wysokoprocentowe alkohole firmowane nazwiskiem Palikota od kilku lat pojawiają się na wernisażach, koncertach, a także wydarzeniach organizowanych przez miejskie instytucje kultury, logotypy marek na plakatach, zdjęcia trunków w mediach społecznościowych największych festiwali i idące za tym spore przelewy na konta instytucji, które zawsze skarżą się na zbyt skromne budżety. Według autorów, ten mechanizm przestał już dobrze działać. Nie przywołują przy tym - na razie jeszcze nie prawomocnego - wyroku sądowego, skazującego samego Janusza Palikota za nielegalne reklamowanie alkoholu w mediach społecznościowych. Wskazują jednak, że np. Umowa sponsorska spółki BUH Distillery z Ośrodkiem Rozdroża, organizatorem Open City, opiewała na 80 tys. zł, a do tej pory Rozdrożom udało się uzyskać z tego tytułu tylko połowę obiecanej kwoty.

Do tego, jak czytamy na JawnyLublin.pl, inna Manufaktura Piwa Wódki i Wina – spółka Palikota – nadal jest winna Centrum Kultury ponad 30 tys. zł tytułem drugiej transzy umowy z Centrum Kultury. Od stycznia comiesięcznie wezwania do zapłaty mają być bezskuteczne. Podobnie, jak przytaczają autorzy, browar Tenczynek do dziś nie spłacił swoich zobowiązań wobec Warsztatów Kultury, a przez dwa lata jego punkty sporzedaży alkoholu obecne były na „Innych Brzmieniach” - największym muzycznym festiwalu w mieście. Zobowiązania Tenczynka wobec Warsztatów Kultury to kilkadziesiąt tysięcy złotych. Wezwania do zapłaty, jak dotąd, mają być bez większego odzewu.

Przytoczono wypowiedź Janusza Palikota, który długi wobec miejskich instytucji kultury tłumaczy większym niż typowe dla biznesu zaangażowaniem w kulturę i sam wskazuje, że pozostało jeszcze ok 150 tys. zł, lecz przekazał ponad 200 tys. zł. Zapewnia, że ureguluje to w ciągu miesiąca od uruchomienia Czarciej Łapy. Sam Janusz Palikot tłumaczy też obecny stan tym, że wydatki znacznie przerosły oczekiwania. Zamiast planowanego 1,6 mln, wydał na to już ponad 8,5 mln, a by zakończyć inwestycję potrzeba już „tylko” około 2 mln zł. Spółka posiada stosowne środki – zapewnia.

Kłopoty w raju, nie tylko w kinie w Lublinie

Jak przytacza portal, w ostatnich tygodniach o kłopotach w spółkach Palikota, m. in. opóźnieniach w wykupie obligacji czy w wypłatach dla pracowników także jest coraz głośniej. W śledzeniu poczynań lubelskiego biznesmena i krytyce prym wiedzie Twitterowe konto „bigshortbets research”, za którym stoi m.in. Rafał Zaorski, spekulant na rynku kryptowalut, chętnie obnoszący się ze swoim bogactwem. We wpisach na tym koncie Palikot to „sztukmistrz z Biłgoraja” czy „alkoholowy sztukmistrz”. Bezlitośnie wytykane są mu wszystkie biznesowe potknięcia.

W czerwcu okazało się, że warszawskie sklepy sieci Tenczynek Świeże będą czynne tylko do 1 lipca. Miało to być spowodowane skargą części pracowników na zaległości w wypłacie wynagrodzeń do Okręgowego Inspektoratu Pracy w Lublinie. Gdy próbowaliśmy to potwierdzić, dostaliśmy odpowiedź, że informacje, o które pytamy, są objęte „tajemnicą prawnie chronioną” - czytamy.

Ale prawdziwa bomba wybuchła w minionym tygodniu. W czwartek, 29 czerwca, do mediów trafia oświadczenie grupy ośmiu inwestorów dotyczącej Grupy Kapitałowej Manufaktura Piwa Wina i Wódki (w jej skład wchodzą m.in. Tenczynek Świeże i Tenczynek Dystrybucja). Biznesmeni nie pozostawiają inwestorom żadnych wątpliwości. Piszą: „Spółka stoi na skraju upadłości. Stworzyliśmy grupę ośmiu firm i wprowadzamy nadzór inwestorski nad spółkami Janusza Palikota. Póki co jest to twór nieformalny, a współpraca z zarządem układa się w miarę dobrze. Wspólnie chcemy przeprowadzić restrukturyzację, która doprowadzi do odwrócenia trendu spadkowego, a w konsekwencji do spłaty należności względem wierzycieli, pracowników i inwestorów. Dziś spółka nie jest w stanie zapłacić nikomu nawet złotówki. Są duże zobowiązania wobec dostawców, pożyczkodawców i pracowników. Jako inwestorzy pracujemy nad tym, aby te najpotrzebniejsze wydatki zostały pokryte – komentuje Marek Maślanka, prezes w firmie MDM Holding, jeden z inwestorów grupy MPWiW.

na podstawie JawnyLublin.pl, mw

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych