Informacje

Piotr Bujak, główny ekonomista PKO BP / autor: mat. prasowe
Piotr Bujak, główny ekonomista PKO BP / autor: mat. prasowe

Bujak: Inflacja bazowa spada, czyli trend będzie spadkowy

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 18 lipca 2023, 11:58

  • 0
  • Powiększ tekst

Spadek inflacji bazowej pozwala oczekiwać kontynuacji trendu dezinflacyjnego w najbliższych miesiącach - powiedział PAP główny ekonomista PKO Banku Polskiego Piotr Bujak, odnosząc się do danych NBP

Spadek inflacji bazowej pozwala oczekiwać kontynuacji trendu dezinflacyjnego w najbliższych miesiącach - powiedział główny ekonomista PKO Banku Polskiego Piotr Bujak, odnosząc się do danych NBP.

Jak podał w poniedziałek Narodowy Bank Polski inflacja bazowa w czerwcu wyniosła 11,1 proc. r/r, wobec 11,5 proc. miesiąc wcześniej. Dodano, że wskaźnik CPI w analizowanym okresie wyniósł 11,5 proc. r/r.

Spadek, inflacji bazowej nie jest może tak spektakularny jak w przypadku CPI, ale świadczy o tym, że spowolnienie dynamiki wzrostu cen następuje na coraz szerzej zakrojoną skalę i będzie kontynuowane - ocenił główny ekonomista PKO BP. Wskazał, że sprzyja temu otoczenie gospodarcze, czyli osłabienie wzrostu, stłumiony popyt konsumpcyjny, a także niskie oczekiwania inflacyjne.

CZYTAJ TEŻ: Afera FOZZ. Córka Falzmanna wywołuje Balcerowicza

CZYTAJ TEŻ: NIK: Jest mało „elektryków”, a pieniądze niewykorzystane

Bujak powiedział, że dezinflację widać przede wszystkim w cenach towarów, zarówno polskich jak i importowanych. Wyjaśnił, że wpływ na to mają trendy obserwowane w głównych światowych gospodarkach a także umocnienie złotego. Podkreślił też, że w Polsce widoczny jest bardzo mocny spadkowy trendy dynamiki cen żywności.

Ekonomista zwrócił jednak uwagę, że jesteśmy daleko od celu inflacyjnego (2,5 proc. -/+ 1) i nie należy zbyt pochopnie podejmować decyzji o łagodzeniu polityki monetarnej. Wskazał, że we wrześniu Rada Polityki Pieniężnej będzie dysponować bazą danych bieżący z czerwca i lipca br. więc „będzie mogła rozważyć korektę stóp”. Dodał, że takiej korekty nie można wykluczyć np. w przypadku nie przedłużenia wakacji kredytowych przez rząd.

Jak wyjaśnił NBP w komunikacie, wskaźnik CPI pokazuje średnią zmianę cen całego, dużego koszyka dóbr kupowanych przez konsumentów, natomiast przy wyliczaniu wskaźników inflacji bazowej analizie poddawane są zmiany cen w różnych segmentach tego koszyka.

To pozwala lepiej identyfikować źródła inflacji i trafniej prognozować jej przyszłe tendencje. Pozwala też określić, w jakim stopniu inflacja jest trwała, a w jakim jest kształtowana np. przez krótkotrwałe zmiany cen wywołane nieprzewidywalnymi czynnikami - wskazano.

Przypomniano, że najczęściej używanym przez analityków wskaźnikiem jest wskaźnik inflacji po wyłączeniu cen żywności i energii.

Pokazuje on tendencje cen tych dóbr i usług, na które polityka pieniężna prowadzona przez bank centralny ma relatywnie duży wpływ. Ceny energii (w tym paliw) są bowiem ustalane nie na rynku krajowym, lecz na rynkach światowych, czasem również pod wpływem spekulacji. Ceny żywności w dużej mierze zależą m.in. od pogody i bieżącej sytuacji na krajowym i światowym rynku rolnym” - napisano. (PAP)

Powiązane tematy

Komentarze