Informacje

Sport / autor: fot. Fratria
Sport / autor: fot. Fratria

Ćwiczenia to (wcale nie) zdrowie!

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 4 grudnia 2023, 07:00

  • Powiększ tekst

Regularna aktywność fizyczna chroni przed infekcjami dróg oddechowych, jak grypa, COVID-19 czy zwykłe przeziębienie. Jednak bardzo intensywne ćwiczenia zwiększają ryzyko tych chorób, gdyż osłabiają układ odporności – wykazało badanie wśród amerykańskich strażaków.

Zostało ono opublikowane na łamach czasopisma „Military Medical Research” (https://mmrjournal.biomedcentral.com/articles/10.1186/s40779-023-00477-5).

Dotychczasowe badania wskazywały, że ryzyko ostrych infekcji oddechowych jest niższe u osób, które regularnie ćwiczą. Osoby aktywne fizycznie są też m.in. mniej narażone na poważne konsekwencje COVID-19.

CZYTAJ TEŻ:

Partyzanci zaatakowali rosyjską stację paliw w Melitopolu

Ukraina otworzy przejście na granicy z Polską

Eksperci od jakiegoś czasu podkreślali jednak, że podejmowanie zbyt intensywnej aktywności fizycznej, zwłaszcza w dłuższym czasie, może mieć odwrotny skutek, gdyż negatywnie wpływa na naszą odporność.

„Zgodnie z teorią, krótkotrwałe zablokowanie aktywności układu immunologicznego następujące po intensywnych ćwiczeniach powoduje zwiększoną podatność na infekcje, zwłaszcza górnych dróg oddechowych” – przypomniał niebiorący udział w badaniu dr Choukri Ben Mamoun z Yale Institute for Global Health w New Haven (Connecticut, USA).

Badania wykazały, że zarówno osoby regularnie ćwiczące, jak i zdrowe osoby nieaktywne fizycznie, po bardzo intensywnym wysiłku fizycznym częściej zapadają na infekcje oddechowe. Potwierdzeniem tej prawidłowości mogą być obserwacje wśród maratończyków czy osób, które z racji wykonywanego zawodu są narażone na bardzo intensywny wysiłek fizyczny, np. żołnierze, strażacy, policjanci.

Najnowsze badanie przeprowadzone przez naukowców z laboratorium Departamentu Energii USA w Richland (stan Washington) w grupie 11 strażaków może pomóc w wyjaśnieniu mechanizmu, który się za tym kryje.

Strażacy przez 45 minut wspinali się pod górę w warunkach dużej wilgotności z ważącym ok. 20 kg. sprzętem. Odpowiadało to wysiłkowi, jaki strażacy podejmują w trakcie akcji gaśniczej w terenie. Przed intensywną aktywnością fizyczną oraz 10 minut po jej zakończeniu pobrano do badań ich próbki krwi, śliny oraz moczu.

O tym że wysiłek podejmowany przez strażaków był bardzo duży świadczył poziom kwasu mlekowego w mięśniach, który jest produkowany, gdy mięśnie podczas wysiłku nie otrzymują wystarczającej ilości tlenu.

Okazało się, że w próbkach śliny pobranych po aktywności fizycznej badani strażacy mieli niższy poziom trzech cytokin prozapalnych (pobudzających stan zapalny) i zwiększony poziom ośmiu peptydów zwalczających drobnoustroje.

Jak tłumaczą naukowcy, podczas intensywnego wysiłku fizycznego organizm może tłumić stan zapalny w drogach oddechowych, aby ułatwić oddychanie. Jednak spadek poziomu tych związków może zwiększać naszą podatność na zakażenie górnych dróg oddechowych, ponieważ osłabia zdolność układu odporności do zwalczania drobnoustrojów.

Z kolei, poprzez zwiększenie poziomu peptydów o działaniu przeciwdrobnoustrojowym organizm może kompensować zmniejszoną aktywność układu odporności. „Peptydy zwalczające drobnoustroje stanowią element odpowiedzi układu odporności, jednak zazwyczaj nie są zbyt skuteczne w walce z infekcjami wirusowymi. Dlatego sądzimy, że to może nas bardziej narażać na infekcje oddechowe” - skomentował główny autor pracy dr Ernesto Nakayasu z laboratorium Departamentu Energii USA w Richland.

Większość infekcji oddechowych wywoływana jest bowiem przez wirusy.

Naukowcy zwrócili ponadto uwagę, że w trakcie intensywnego wysiłku ludzie mają skłonność do oddychania przez usta. W ten sposób różne mikroby, w tym wirusy wywołujące infekcje oddechowe, penetrują w większych ilościach i głębiej do dróg oddechowych. Nie są bowiem zatrzymywane przez barierę obecną w śluzówce nosa.

W opinii dr. Nakayasu potrzeba więcej badań, aby lepiej zrozumieć, jak długo i jak intensywnie dana osoba musi ćwiczyć, aby spowodować negatywne zmiany w układzie odporności.

„Zależność między ćwiczeniami i układem odporności jest złożona i różni się między ludźmi. Lekarze mogą odnosić się do wyników tego badania, aby tworzyć indywidualne rekomendacje na temat ćwiczeń dla pacjentów” – skomentował dr Mamoun.

Jak podkreślił, regularne umiarkowane ćwiczenia fizyczne ogólnie mają związek z lepszym zdrowiem i lepszą czynnością układu odporności. „Dla osób, które ćwiczą do granic możliwości, kluczowy jest odpowiedni odpoczynek i regeneracja, aby zadbać o kondycję układu odporności” - podsumował dr Mamoun.

PAP/ as/

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych