Informacje

Joe Biden / autor: PAP
Joe Biden / autor: PAP

Konfiskata aktywów Rosji. Władze USA mówią "tak"

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 11 stycznia 2024, 14:10

    Aktualizacja: 11 stycznia 2024, 14:16

  • 0
  • Powiększ tekst

Administracja prezydenta USA Joe Bidena popiera przyjęcie ustawy, która umożliwiłaby konfiskatę rosyjskich aktywów o wartości około 300 mld dolarów; te pieniądze mogłyby zostać przeznaczone na odbudowę Ukrainy po wojnie z Rosją - podała w nocy ze środy na czwartek agencja Bloomberga.

Konfiskata 300 mld dolarów

Władze w Waszyngtonie zamierzają skoordynować te działania z sojusznikami z grupy G7, a szczególnie państwami z Europy, gdzie wartość zamrożonych rosyjskich aktywów jest szacowana na około 200 mld USD. Ten temat zostanie podniesiony przez USA podczas spotkania przywódców państw G7 w lutym, w drugą rocznicę inwazji Rosji na Ukrainę - ujawnił Bloomberg, powołując się na treść notatki amerykańskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, skierowanej w listopadzie ubiegłego roku do komisji spraw zagranicznych Senatu, a także na własnych informatorów.

Odbudowa Ukrainy wyniesie około 411 mld dolarów

Jak przypomniano, wcześniej Bank Światowy szacował, że koszt odbudowy Ukrainy ze zniszczeń wojennych może wynosić około 411 mld dolarów.

Pomysł skonfiskowania rosyjskich aktywów cieszy się w Kongresie USA ponadpartyjnym poparciem. W Senacie tę inicjatywę aktywnie promuje 14 Republikanów i Demokratów, a w Izbie Reprezentantów - 62 kongresmenów.

Zapowiedź jeszcze większej eskalacji?

Część kongresmenów odnosi się jednak do tej koncepcji krytycznie, podkreślając, że przyjęcie ustawy mogłoby skutkować „usztywnieniem” stanowisk m.in. Indii, Brazylii i RPA w kontekście wojny Rosji z Ukrainą, a także doprowadzić do jeszcze większej eskalacji w napiętych relacjach USA z Chinami - czytamy na portalu Bloomberga.

Deklaracja wsparcia Ukrainy

Będziemy wspierać Ukrainę tak długo, jak trzeba, ale niekoniecznie na poziomie z poprzednich lat - oznajmił 4 stycznia rzecznik Departamentu Stanu USA Matthew Miller, odpowiadając na pytanie PAP, czy polityka Waszyngtonu wobec rosyjskiej inwazji nie uległa zmianie. Dodał jednocześnie, że Ukraina nadal wymaga znacznej pomocy USA, choć Waszyngton dąży do tego, by Kijów nie musiał na niej polegać.

Kolejny pakiet pomocy

Administracja Bidena podejmuje starania, by przeforsować w Kongresie przyjęcie pakietu o wartości ponad 61 mld dolarów, przewidzianego na wydatki związane z pomocą dla Ukrainy. Propozycja ta spotyka się jednak ze sprzeciwem dużej części Republikanów, którzy uzależniają wsparcie Kijowa od radykalnej zmiany w polityce imigracyjnej USA.

Pod koniec grudnia ubiegłego roku Waszyngton ogłosił pakiet pomocy wojskowej dla Ukrainy o wartości 250 mln dolarów, zawierający m.in. amunicję i elementy systemów obrony powietrznej. Według zapowiedzi Białego Domu jest to ostatnia transza uzbrojenia, jaką Stany Zjednoczone przekażą bez uchwalenia nowych środków przez Kongres.

CZYTAJ TAKŻE: Niemcy. „Popieramy działania nowego rządu”

CZYTAJ TAKŻE: Ponad 5 000 zł dodatkowej emerytury. Jeden warunek

pap, jb

Powiązane tematy

Komentarze