Informacje

Tarcza słońca jest w zakrywana przez specjalny element zwany okulterem. Zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay
Tarcza słońca jest w zakrywana przez specjalny element zwany okulterem. Zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay

Pionierska misja: sztuczne zaćmienie słońca

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 13 kwietnia 2024, 15:00

  • Powiększ tekst

Sonda Proba-3 należąca do Europejskiej Agencji Kosmicznej, stworzy układ przypominający zaćmienie słońca. Ta nowatorska technika umożliwi naukowcom badanie słonecznej korony.

Europejska Agencja Kosmiczna planuje pionierską misję. W sierpniu tego roku w przestrzeń ma zostać wyniesiony nietypowy instrument. Będzie na nim testowana nowa technologia, przeznaczona do badania korony słońca.

Co z tą koroną?

Korona wyjątkowo interesuje naukowców, ponieważ to właśnie w niej powstaje wiatr słoneczny i zjawiska odpowiadające za tzw. kosmiczną pogodę, oddziałującą na pojazdy kosmiczne, satelity, astronautów i na Ziemię.

Do najsilniejszych zjawisk tego typu należą koronalne wyrzuty masy, w czasie których w przestrzeń odlatują ogromne ilości gorącego gazu. Jednak korona jest milion razy ciemniejsza od tarczy słońca, dlatego - aby ją badać - jasną tarczę trzeba zakryć.

Dlatego zaćmienia słoneczne są tak cenne dla naukowców.

Jak zasłonić tarczę?

Do badania korony używa się też specjalnych instrumentów – koronagrafów. Niektóre, np. SOHO, pracują także w przestrzeni kosmicznej.

Tarcza słońca jest w nich zakrywana przez specjalny element zwany okulterem. Jednak działa tutaj pewien utrudniający badania mechanizm – na brzegach okultera część światła przedostaje się do koronografu.

Jednak im dalej okulter znajduje się od koronografu, tym mniejszy jest wpływ tego światła i tym wyraźniejszy jest uzyskiwany obraz.

ESA planuje wysłanie instrumentu, w którym okulter będzie oddalony od koronografu prawie o 150 m.

Wysłanie tak olbrzymiego satelity nie jest jednak praktyczne. W misji Proba-3 testowany będzie więc system nowego typu, który będzie się składał z dwóch oddzielnych, oddalonych od siebie modułów, precyzyjnie utrzymywanych w odpowiedniej pozycji w przestrzeni.

System pozwoli przede wszystkim na przetestowanie sterowania, nawigacji i innych technologii umożliwiających działanie tego typu instrumentów. Eksperci liczą jednak, że uda się uzyskać także nowe naukowe dane.

Marek Matacz (PAP)/bz

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Koniec marzeń o produkcji czołgów? Dwugłos ekspertów

Fukushima: Tajemnicze narośla w sercu reaktora ZDJĘCIA

Jest powód do radości. Polska wysoko w rankingu

W Polsce nie wolno produkować samochodu o nazwie Milano

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych