Informacje

Serbia / autor: PAP/EPA/GEORGI LICOVSKI
Serbia / autor: PAP/EPA/GEORGI LICOVSKI

W Kosowie też głosują. Serbia bojkotuje

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 21 kwietnia 2024, 14:00

  • Powiększ tekst

W czterech większościowo serbskich gminach na północy Kosowa rozpoczęło się w niedzielę głosowanie ws. obsady stanowisk albańskich burmistrzów. Największa partia polityczna lokalnych Serbów wezwała do bojkotu referendum, powołując się na dyskryminujące warunki.

W Północnej Mitrovicy, największym mieście objętym głosowaniem, w ciągu pierwszej godziny nikt nie skorzystał z prawa do oddania głosu. Podobnie sprawa wygląda w innych miastach regionu” - poinformowali obecni na miejscu dziennikarze lokalnych mediów.

Ważne referendum

Prawo udziału w regionalnym referendum ma ponad 46 tys. wyborów, z których ponad połowa musi opowiedzieć się za usunięciem albańskich burmistrzów, by głosowanie umożliwiło ich zmianę. Wynik zostałby następnie wysłany prezydent Kosowa Vjosie Osmani, która w terminie od 30 do 45 dni ogłosiłaby wybory uzupełniające w czterech gminach północy kraju.

W przypadku, gdy referendum nie będzie ważne (czyli nie weźmie w nim udziału ponad połowa uprawionych), Albańczycy pozostaną u władzy, a nowa inicjatywa, mająca ich usunąć, będzie mogła być uruchomiona dopiero za rok.

Centralna Komisja Wyborcza musiała zorganizować alternatywne lokale wyborcze, gdyż placówki oświatowe, działające w systemie serbskim w czterech gminach na północy kraju, nie wydały pozwolenia na korzystanie z ich budynków.

Serbowie są na „nie”

Serbowie, których referendum dotyczy i którzy zbierali podpisy pod wnioskiem o usunięcie albańskich burmistrzów, zdecydowali o bojkocie głosowania ze względu na „dyskryminujące warunki” postawione przez Prisztinę. Odmowa udziału w głosowaniu poddaje w wątpliwość jego skuteczność, ponieważ niemożliwe stanie się zebranie ponad 50 proc. głosów.

To właśnie ten wymóg jest najszerzej krytykowany przez Serbów, którzy twierdzą, że liczba ujęta w spisie wyborców nie odpowiada rzeczywistości - faktyczna liczba serbskiej społeczności czterech gmin jest znacznie mniejsza. Ich protest poparł prezydent Serbii Aleksandar Vuczić.

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Ukraina nie odpuści. Czeka nas czołowe zderzenie

Nadchodzi fala upadłości firm! Chodzi o ceny energii

Złoto Glapińskiego! NBP ma 8,5 mld rezerw więcej

Tegoroczna majówka przyjaźniejsza dla portfela

Albańscy burmistrzowie czterech gmin doszli do władzy po serbskim bojkocie wyborów uzupełniających z kwietnia 2023 roku, które zorganizowano po opuszczeniu przez Serbów instytucji Kosowa w roku poprzednim. Albańczycy zdobyli w nich głosy ok. 3 proc. mieszkańców. Do przeprowadzenia procesu ich zastąpienia przedstawicielami Serbów wzywała społeczność międzynarodowa.

PAP/ as/

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych