TYLKO U NAS
W Niemczech przemysł znów produkuje dla armii
Niemiecka gospodarka radzi sobie coraz lepiej. Zaskakująco szybko zwiększa się produkcja samochodów. Przybywa zamówień w branży zbrojeniowej. Niemieckie fabryki produkują coraz więcej czołgów i samolotów.
Czyżby kryzys gospodarczy w Niemczech dobiegał końca? W piątek Federalny Urząd Statystyczny (Destatis) poinformował, że produkcja przemysłowa w listopadzie wzrosła o 0,8 proc. w stosunku do tego samego okresu rok wcześniej, i tyle samo w porównaniu z październikiem. Listopad był trzecim z rzędu miesiącem, w którym dynamika niemieckiego przemysłu była na plusie. Najsilniej rosła branża samochodowa, aż o 7,8 proc. w porównaniu z październikiem, najgorzej wypadła natomiast produkcja energii - również 7,8 proc., ale na minusie.
Militarne przebudzenie
„Niewątpliwie jest jeszcze za wcześnie, żeby obwieścić koniec wieloletniej stagnacji w niemieckim przemyśle, ale trzy pozytywne miesiące niewątpliwie przełożą się na poprawę momentum wzrostowego”, napisali w swojej nocie analitycy Banku Pekao SA.
Większym optymistą jest cytowany przez DPA Carsten Brzeski, główny ekonomista w ING Bank, który uważa, że wreszcie pojawiły się oznaki „przemysłowego przewrotu”, które - wraz z pełną realizacją programów gospodarczych - potwierdzają, że niemiecka gospodarka w tym roku się rozwinie.
Dane z przemysłu to nie jedyny pozytywny sygnał. Dzień wcześniej, w czwartek, Destatis opublikował informacje dotyczące zamówień, które okazały się zaskakująco mocne (wzrost 5,6 proc. w stosunku do listopada w ujęciu odsezonowanym, i o 10,5 proc. w porównaniu do zeszłego roku). Imponująca okazała się dynamika zamówień krajowych – aż 16,4 proc. w skali roku, dorównując poziomowi z połowy 2022 r., czyli sprzed kryzysu energetycznego. „Wzrost zamówień wydaje się być napędzany głównie przez popyt związany z obronnością - zamówienia w kategorii obejmującej samoloty i pojazdy wojskowe utrzymały historycznie wysoki poziom z października i w listopadzie dalej rosły. Zapotrzebowanie na sprzęt obronny wygenerowało popyt w innych sektorach przemysłu, głównie produkcji półprzewodników” piszą analitycy PKO BP.
Na wątek militarny niemieckiego przebudzenia gospodarczego zwracają uwagę również ekonomiści ING BSK. Według nich, struktura zamówień w pięciu głównych kategoriach przemysłowych wskazuje na najmocniejsze wzrosty w produkcji metali (o 11 proc. w porównaniu do października), co sugeruje wzrost zamówień zbrojeniowych.
Wygląda na to, że to one są głównym motorem gospodarczego ożywienia naszego zachodniego sąsiada. „Niemieckie fabryki są obecnie wzmacniane dzięki wdrożeniu pakietu wydatków rządowych, który ma odblokować do 1 biliona euro (1,168 biliona dolarów) na projekty cywilne i obronne w kraju” - pisze dzienni ekonomiczny „The Wall Street Journal”.
Najsilniejsza armia w Europie
Niemieccy ustawodawcy uzgodnili ten pakiet w marcu 2025 r., torując drogę do gigantycznych inwestycji. Projekt autorstwa CDU/CSU i SPD, przy poparciu Zielonych, reformujący zapisany w Ustawie Zasadniczej, czyli niemieckiej konstytucji, tzw. hamulec zadłużenia, zakazujący zwiększania deficytu budżetowego powyżej 0,35 proc. PKB, został przegłosowany najpierw przez Bundestag, a kilka dni później, 21 marca, przez Budesrat. Według wyliczeń agencji Fitch, w wyniku zmian, dodatkowe wydatki rządowe w ciągu następnej dekady wyniosą od 900 mld euro do 1 bln euro (21-23 proc. PKB z 2024 r.).
Ten scenariusz jest właśnie teraz realizowany, a jego efekty są już widoczne gołym okiem. Rządowe wydatki zbrojeniowe, przekładające się na rosnące zamówienia dla przemysłu, rosną w szybkim tempie: w 2025 roku niemieckie Ministerstwo Obrony wydało ponad 62 mld euro, w 2026 będzie to prawie 83 mld euro, a w 2029 –niemal 153 mld euro (bez środków ze specjalnego funduszu na modernizację Bundeswehry). Armia zamawia w niemieckich fabrykach m.in. najnowsze wersje czołgów Leopard 2, setki pojazdów bojowych Puma, systemy antydronowe Skyranger 30, rakiety, nowe satelity, okręty podwodne… Zdecydowana większość zamówień zostanie skierowana do niemieckiego przemysłu. Jak wyliczył serwis Politico, jedynie 5 proc. całego planu wydatkowego Bundeswehry trafi do zagranicznych producentów, głównie amerykańskich.
Za zakupami sprzętu idą zmiany w systemie rekrutacji do niemieckiej armii. Od 1 stycznia obowiązuje ustawa, przewidująca obowiązkową kwalifikację wojskową dla młodych Niemców (mają odpowiedzieć w ankiecie, czy chcą odbyć półroczną służbę w armii). Jeśli liczba ochotników będzie niewystarczająca, istnieje możliwość poboru w drodze losowania. Zgodnie z zapowiedzią kanclerza Friedricha Merza, Bundeswehra ma stać się „najsilniejszą konwencjonalną armią w Europie”.
»» O gospodarce niemieckiej czytaj tutaj:
Niemcy nie muszą się już tak (bardzo) ograniczać
Czołgi zamiast lokomotyw
Czy militarny impuls okaże się na tyle silny, by rozruszać niemiecką gospodarkę? Nie jest to takie pewne, gdyż może on wesprzeć tylko niektóre branże, inne pozostawiając na łasce losu. Być może z tego powodu nastroje w niemieckim biznesie są raczej minorowe, o czym świadczą zarówno badania S&P Global w przemysłowym sektorze prywatnym, jak i opublikowany na początku stycznia wskaźnik klimatu biznesowego Ifo.
Nie zmienia to jednak faktu, że tak duży zastrzyk gotówki jest błogosławieństwem dla kraju pogrążonego od dziesięciolecia w gospodarczym marazmie. Niemiecka produkcja przemysłowa w październiku i listopadzie wykazała na tyle duże wzrosty w sektorach pracujących na rzecz wojska , że zrekompensowała spadki w innych, ważnych branżach, np. w chemikaliach. „The Wall Street Journal” pisze, że w całych Niemczech fabryki wagonów kolejowych są przekształcane w produkcję pojazdów wojskowych, dostawcy samochodów współpracują z wykonawcami systemów obronnych, a byli żołnierze nagle stali się gorącym towarem na rynku pracy.
To może być jednak zbyt mało, by zrekompensować straty, jakie zielona transformacja, kryzys energetyczny i utrata konkurencyjności poczyniły w niemieckim biznesie. Jak twierdzi Wolfgang Münchau, autor bestsellera „Kaput. Koniec niemieckiego cudu gospodarczego”, problem niemieckiej gospodarki polega na tym, że wyczerpał się jej model gospodarczy, oparty na wykwalifikowanej sile roboczej, taniej energii, globalizacji i przodownictwie technologicznym.
Ekspansywna polityka fiskalna, realizowana dzięki poluzowaniu hamulca zadłużenia, rzeczywiście może doprowadzić do pewnego wzrostu, ale czy rozwiąże problemy strukturalne, z jakimi boryka się cała niemiecka gospodarka?
Powrót do przeszłości
„The Wall Street Journal” przypomina, że obecny zwrot to powrót do przeszłości, począwszy od początku XIX wieku, kiedy niemiecka industrializacja była ściśle powiązana z przemysłem zbrojeniowym. Jej symbolem stała się Huta Krupp, założona w 1811 roku - największa firma przemysłowa w Europie przez większą część końca XIX i początku XX wieku. Była ona synonimem niemieckiej potęgi militarnej, zbudowała m.in. działo Big Bertha podczas I wojny światowej, a później czołgi i komponenty U-bootów w czasie II wojny światowej. - Niemcy w pewnym sensie wracają do dawnej formy, powiedział „WSJ” Timo Graf, socjolog z Centrum Historii Wojskowości i Nauk Społecznych Bundeswehry w Poczdamie.
Dziennik przypomina czerwcową wizytę kanclerza Friedricha Merza w Białym Domu, kiedy omawiany był plan szybkich zbrojeń Niemiec. Prezydent Donald Trump wyraził wtedy pewne zaniepokojenie drogą, którą zmierza Berlin, choć ujął to nieco żartobliwie: „Nie jestem pewien, czy generał [Douglas] MacArthur powiedziałby, że jest pozytywna”, zażartował Trump. „Myślę, że to dobrze—ale przynajmniej do pewnego stopnia. Będzie moment, kiedy powiem: ‘Proszę, nie uzbrajaj więcej, jeśli nie masz nic przeciwko’”.
Stanisław Koczot, zastępca redaktora naczelnego wGospodarce.pl i „Gazety Bankowej”
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Austriacy kupili polski bank. 22 stycznia zmieni nazwę
Polski potentat przejął niemiecką fabrykę tramwajów
USA zostawiają innym ratowanie klimatu
»»Mercosur: Czy Bruksela oddaje polską wieś na pożarcie? – oglądaj „Salon Dziennikarski” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.