Z rynkiem ropy tak źle jeszcze nie było
Wojna na Bliskim Wschodzie powoduje największe zakłócenia w dostawach w historii globalnego rynku ropy naftowej – ocenia Międzynarodowa Agencja Energii.
Ta ocena pojawia się zaledwie w dzień po tym, jak Agencja zaleciła swoim członkom - w sumie 32 krajom - uwolnienie gigantycznych rezerw ropy (400 mln baryłek dziennie), by złagodzić skutki trwających działań zbrojnych w rejonie Zatoki Perskiej. Ogłoszenie decyzji nie przyniosło to jednak spadku cen, a opublikowany dziś raport nie pozostawia złudzeń co do trudnej sytuacji na rynku naftowym.
Nie da się w całości zastąpić dostaw ropy z Zatoki Perskiej
Wynika ona z zablokowania kluczowego szlaku eksportu surowców z Bliskiego Wschodu czyli Cieśniny Ormuz, prze która zwykle statki transportują 20 mln baryłek ropy dziennie. Teraz ruch został wstrzymany, a z danych MAE wynika, że kraje Zatoki Perskiej ograniczyły całkowitą produkcję ropy o co najmniej 10 mln baryłek dziennie. Jeśli żegluga szybko nie zostanie przywrócona, to w tym miesiącu dostawy zmniejszą się o 8 mln baryłek dziennie, bo pozostałe kraje związane z OPEC - jak Kazachstan i Rosja będą mogły tylko częściowo zrekompensować eksport, który został zatrzymany w Zatoce.
Będzie brakować też gazu
MAE w swoim raporcie ostrzega także przed problemami z dostawami paliwa i gazu LPG z Bliskiego Wschodu, tym bardziej że część rafinerii po prostu wstrzymała produkcję tak z powodu obaw o bezpieczeństwo, jak i braku możliwości wywozu produktów. Według raportu szczególnie odbije się to na rynku oleju napędowego i paliwa lotniczego, zwłaszcza że zwiększenie produkcji w innych krajach szybko nie nastąpi.
Najbardziej ten problem uderza w Europę, gdyż to producenci z Bliskiego Wschodu byli najważniejszymi dostawcami paliwa lotniczego, pokrywając 30 proc. potrzeb. Liderem był Kuwejt, który nawet odpowiadał za jedną czwarta dostaw dla Europy. Na rekcję nie trzeba było długo czekać, bo ceny paliwa JET wzrosły wielokrotnie w ostatnich dniach, szczególnie wobec obaw, że w ogóle mogą być niedobory.
Agencja przypomina, że z objętego wojną regionu w świat płynęło „3,3 mln baryłek dziennie produktów rafinowanych i 1,5 mln baryłek dziennie LPG”. Spadek dostaw tego gazu, pochodzącego z procesów rafinacji oraz samej nafty, w ocenie MAE „już zmusza zakłady petrochemiczne do ograniczenia produkcji polimerów”.
Dziś ropa na rynkach drożeje, a teraz baryłka Brent na londyńskiej giełdzie wyceniana jest powyżej 99 dol. czyli o ponad 6 proc. powyżej wczorajszego zamknięcia.
Agnieszka Łakoma
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Nastał Tusk, wróciła praca przy szparagach
Doigrali się! Stracą koncesję po skandalu z podwyżką opłat?
Glapiński: 197 mld zł ze sprzedaży złota na wojsko!
»»Złoty oręż bez odzewu – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.