Co z WIBOR-em? TSUE wyda wyrok
W czwartek 12 lutego Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ogłosi wyrok w sprawie legalności wskaźnika WIBOR w polskich umowach kredytowych. Choć sprawa dotyczy konkretnego sporu z Sądu Okręgowego w Częstochowie, jej skutki mogą być istotne zarówno dla kredytobiorców, jak i dla całego sektora finansowego.
Mimo dużej aktywności kancelarii odszkodowawczych, skala sporów dotyczących WIBOR-u pozostaje na razie nieporównywalnie mniejsza niż w przypadku kredytów frankowych. Obecnie w polskich sądach toczy się około 2,7 tys. postępowań dotyczących WIBOR, natomiast w szczytowych momentach spory frankowe liczono w setkach tysięcy.
Tak naprawdę dotyczą one zaledwie ułamkowej części portfela. W Polsce funkcjonuje obecnie ok. 2,5 mln czynnych kredytów mieszkaniowych. Dotychczas sądy krajowe były niemal jednomyślne: do połowy zeszłego roku wydano ponad 160 orzeczeń i wszystkie one oddaliły powództwa kredytobiorców. Prawnicy bankowi podkreślają, że sądy nie znajdują podstaw do podważania samego wskaźnika ani sposobu informowania o nim klientów.
Choć liczba nowych pozwów powoli rośnie, część spraw pozostaje obecnie zawieszonych. Sędziowie czekają na czwartkową wykładnię TSUE.
O co pyta polski sąd?
Fundamentem jutrzejszego orzeczenia są pytania prejudycjalne dotyczące standardów informacyjnych. Polski sąd zapytał TSUE, czy bank miał obowiązek wyjaśnić konsumentowi dokładny mechanizm ustalania WIBOR-u oraz przedstawić czynniki wpływające na jego zmienność.
W ocenie sądu pytającego, brak szczegółowej wiedzy o tym, jak powstaje wskaźnik, mógł uniemożliwić konsumentowi realne zrozumienie ryzyka zmiennej stopy procentowej. Istnieje również kwestia ewentualnej abuzywności: czy jeśli klauzula zmiennego oprocentowania zostanie uznana za nieuczciwą, umowa może trwać w oparciu o samą marżę banku?
WIBOR to nie „widzimisię”
Związek Banków Polskich stoi na stanowisku, że WIBOR jest wskaźnikiem w pełni legalnym, nadzorowanym przez KNF i wyliczanym zgodnie z unijnym rozporządzeniem BMR.
BMR (Benchmark Regulation) to unijne przepisy regulujące zasady tworzenia, opracowywania i stosowania wskaźników referencyjnych (np. WIBOR i Libor) używanych do ustalania oprocentowania kredytów, depozytów i instrumentów finansowych.
Według ZBP, banki realizowały obowiązki informacyjne na podstawie Prawa bankowego oraz (od 2017 r.) ustawy o kredycie hipotecznym.
Według banków, rozporządzenie BMR nie wymaga od banku przekazywania klientowi szczegółowej, technicznej metodologii wskaźnika – wystarczy odesłanie do strony internetowej administratora. Banki argumentują, że przeciętny konsument nie musi znać skomplikowanych algorytmów międzybankowych, by zrozumieć prostą zależność: jeśli stopy procentowe rosną, rośnie moja rata. Próby podważania umów sprzed wielu lat na podstawie dzisiejszych standardów są przez sektor oceniane jako manipulacja prawna i naruszenie zasady niedziałania prawa wstecz.
Pożegnanie z WIBOR-em
W cieniu jutrzejszego wyroku toczy się inna, równie istotna batalia – o reformę wskaźników referencyjnych w Polsce. Decyzja o zastąpieniu WIBOR-u nie wynika jednak z jego nieprawidłowości, ale z ogólnoświatowego trendu odchodzenia od stawek typu IBOR (Interbank Offered Rate) na rzecz stawek typu RFR (Risk-Free Rate), opartych na realnych transakcjach jednodniowych.
Polska jest w trakcie skomplikowanego procesu reformy, trwającej od 2022 roku. Początkowo następcą miał być wskaźnik WIRON, ale ostatecznie ma być nim POLSTR (Polish Short Term Rate), który ma być oparty wyłącznie na depozytach overnight.
Rzecznik już się wypowiedział
Dla kredytobiorców ewentualny pozytywny wyrok jest szansą na ogromne oszczędności: usunięcie WIBOR-u z umowy oznaczałoby drastyczny spadek raty, ograniczony jedynie do marży banku.
Dla banków to z kolei ryzyko gigantycznych strat, które mogłyby zagrozić ich stabilności i ograniczyć akcję kredytową dla całej gospodarki. Zresztą cały sektor finansowy miałby wówczas poważne problemy, łącznie z ryzykiem zachwiania jego stabilności.
We wrześniu zeszłego roku, Rzeczniczka Generalna TSUE wygłosiła opinię, że sądy cywilne nie mogą badać metody ustalania wskaźnika WIBOR, ponieważ wykracza to poza zakres Dyrektywy konsumenckiej 93/13. Gdyby tak się stało, zostałby podważony system zarządzania wskaźnikami referencyjnymi ustanowiony przez unijne rozporządzenie BMR.
Zgodnie z dotychczasową praktyką, TSUE potwierdzał wnioski wynikające z opinii Rzeczniczka Generalnego.
Stanisław Koczot, zastępca redaktora naczelnego wGospodarce.pl i „Gazety Bankowej”
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Sieć już nie wytrzymuje OZE, Niemcy tną przywileje
Bitwa o Małaszewicze. Inwestycja czeka na decyzje rządu
Prof. Witold Modzelewski o KSeF: Absurdu naprawić się nie da
»»Złoto na huśtawce! Gotówka coraz mocniejsza! – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.