Informacje
Prezentacja raportu Instytutu Sobieskiego / autor: Fratria
Prezentacja raportu Instytutu Sobieskiego / autor: Fratria

Innowacje albo dryf. Czy Polsce grozi gospodarcza „poczekalnia”?

Maciej Wośko

Maciej Wośko

Redaktor naczelny "Gazety Bankowej" i wGospodarce.pl

  • Opublikowano: 19 lutego 2026, 17:00

    Aktualizacja: 19 lutego 2026, 18:23

  • Powiększ tekst

Zamiast stać się europejskim tygrysem nowoczesnych technologii, Polska ryzykuje ugrzęźnięcie w chaosie urzędniczych procedur i braku decyzyjności. Najnowszy raport Instytutu Sobieskiego to alarmujące ostrzeżenie: bez jasnej strategii i posprzątania „bałaganu kompetencyjnego” w rządowych instytucjach rozwojowych, polski biznes i nauka przegrają wyścig o przyszłość, zostając w tyle za Europą.

W Centrum Prasowym PAP w dniu urodzin Mikołaja Kopernika, w Dzień Nauki Polskiej Instytut Sobieskiego zaprezentował swój najnowszy raport: „Innowacje albo dryf. Polska mapa wzrostu 2026-2035”. To ekspercki głos w debacie o przyszłości polskiej gospodarki, która – zdaniem autorów raportu – znalazła się w punkcie zwrotnym. Choć liczby na pierwszy rzut oka wyglądają nieźle, diabeł tkwi w szczegółach. Jadwiga Emilewicz, członek zarządu Instytutu Sobieskiego otwierając debatę, przestrzegała przed hurraoptymistycznymi nastrojami w rządzie. Podkreśliła, że raport na 92 stronach analizuje mechanizmy, które pozwoliły Polsce przebić „szklany sufit” wydatków na badania i rozwój, ale jednocześnie wskazuje na ryzyko „zatarcia się silnika” obecnego wzrostu gospodarczego.

Codziennie właściwie w prasie europejskiej czytamy o polskiej gospodarce, która - jak niektórzy mówią – ze spodziewanym wzrostem gospodarczym w 2026 roku na poziomie 4,5 proc., plasuje nas wśród tej turbo rozwijającej się europejskiej gospodarki. Ale pytanie, czy ten silnik już się nie zaciera? Jesteśmy przekonani, że jeśli nie uruchomimy silnika wyższych technologii, innowacji, wyższej marży za produkty i usługi, to ten optymizm na najbliższy rok czy dwa lata mogą bardzo szybko się skończyć. W naszym raporcie opisujemy najważniejsze elementy polityki innowacyjności ostatnich 10 lat. Przez tę dekadę wiele się zmieniło, bo punkt startu był taki, że w wydatkach na badania i rozwój no Polska szorowała po dnie. Nie byliśmy w stanie przebić 1 proc. w relacji do PKB” – przypomniała była wicepremier i minister rozwoju w rządzie Mateusza Morawieckiego. Według Jadwigi Emilewicz, obecny brak sterowności sprawia, że polskie firmy, zamiast ścigać się z globalną konkurencją, muszą walczyć z niejasnymi regułami gry we własnym kraju.

Sytuacja jest o tyle paradoksalna, że fundamenty pod skok cywilizacyjny zostały już wylane. Jak wskazują autorzy raportu pt. „Innowacje albo dryf. Polska mapa wzrostu 2026-2035”: „Polska w ciągu ostatnich dziesięciu lat potroiła nakłady na badania i rozwój – z ok. 1,0 proc. PKB w 2015 r. do 1,56 proc. PKB w 2023 r.”. To ogromny wysiłek, który przyniósł 53 miliardy złotych zainwestowane w naukę i biznes. Jednak, jak zauważają eksperci, same pieniądze to za mało, by wyjść z grupy „wschodzących innowatorów”.

Jak wskazał dr Piotr Dardziński, współautor raportu, w 2023 roku wydatki na B+R osiągnęły poziom 1,56 proc. PKB. Kluczowe wskaźniki, takie jak GERD (całkowite nakłady na B+R) oraz BERD (nakłady sektora przedsiębiorstw), odnotowały spektakularne wzrosty – odpowiednio ponad dwukrotny i prawie czterokrotny. Co istotne, skumulowane nakłady publiczne w tym okresie wyniosły ponad 350 miliardów złotych, a prywatne przekroczyły 200 miliardów.

Sukcesy i „czarne dziury” systemu

Wśród największych osiągnięć minionej dekady eksperci wymienili:

Ulgi podatkowe na B+R: Zdaniem Jadwigi Emilewicz to „największy sukces”, który realnie zaczął działać około 2018 roku.

Budowa rynku Venture Capital: Konsolidacja i profesjonalizacja tego sektora pozwoliła na lepsze finansowanie innowacyjnych projektów.

Wzrost kapitału ludzkiego: Zwiększyła się liczba naukowców pracujących bezpośrednio w firmach, poza strukturami uczelni.

Mimo tych sukcesów, Wojciech Przybylski, ekspert Klubu Jagiellońskiego ds. innowacji zwrócił uwagę na niebezpieczne luki systemowe. Najbardziej uderzającym brakiem jest brak wyspecjalizowanej agencji innowacji obronnych, co w obliczu wojny za granicą określił mianem „skandalu”. Wskazał również na kryzys instytucji wdrażających, gdzie czas oceny wniosków wydłużył się z dwóch do kilkunastu miesięcy.

Gdzie podziały się polskie technologie?

Podczas konferencji wielokrotnie powracał temat „szklanego sufitu”, którego Polska nie może przebić od lat. Problemem nie jest brak zdolnych inżynierów czy kreatywnych przedsiębiorców, ale system, który nie potrafi przekuć ich pomysłów w rynkowe hity.

Raport Instytutu Sobieskiego rzuca światło na bolesną prawdę: „Polska traci tempo w wyścigu technologicznym”. Eksperci wskazują, że obecnie państwo działa zbyt ociężale. „Kluczowe jest odejście od logiki projektowej na rzecz koncentracji na efektach rynkowych – wdrożeniach, eksporcie i wzroście produktywności” – czytamy w dokumencie. W praktyce oznacza to, że nie powinniśmy rozliczać naukowców i firm z „wypisanych wniosków”, ale z tego, czy ich produkt realnie podbił rynek.

Lekcje od liderów: Finlandia, Francja i Szwajcaria

Ekspert IS, były wiceprezes PFR, Bartłomiej Pawlak, analizując zagraniczne ekosystemy, podkreślił, że dla Polski wzorem powinny być kraje, w których innowacje stanowią rdzeń strategii państwa, a nie działanie ad hoc. Po upadku Nokii Finowie nauczyli się nie stawiać na „jednego konia” i wprowadzili kulturę wyciągania wniosków z błędów.

Jedną z barier rozwojowych w Polsce, którą musimy przezwyciężyć, jest właśnie poczucie lęku przed popełnionym błędem” – zaznaczył Pawlak, prezentując przykłady z Finlandii, Francji, Szwajcarii i Danii. Co łączy te kraje – wszystkie mają jasną strategię, stabilne nakłady na badania i rozwój i dobrze zaprogramowaną współpracę nauki i biznesu.

Recepta na sukces: Inwestycje, a nie biurokracja

Instytut Sobieskiego nie poprzestaje na wyliczaniu błędów. Przedstawiony na konferencji plan to konkretna „mapa drogowa”, która ma wyprowadzić Polskę na prostą. Najważniejszym punktem jest zmiana roli państwa – z urzędnika kontrolującego faktury na partnera, który bierze na siebie część ryzyka.

Jedną z najodważniejszych propozycji jest radykalna reforma podatkowa. Instytut postuluje „wprowadzenie pakietu prorozwojowych ulg podatkowych, w tym 200 proc. odpisu na automatyzację, robotyzację i AI”. To sygnał dla firm: jeśli inwestujesz w nowoczesność, państwo realnie ci w tym pomoże.

Jadwiga Emilewicz podczas prezentacji podkreślała, że państwo musi stać się „operatorem zdolności technologicznych”. Co to oznacza dla zwykłego obywatela? Przede wszystkim lepszą jakość usług publicznych dzięki technologii. Raport proponuje „pilotaże technologiczne w sektorach strategicznych: energetyce, zdrowiu, cyberbezpieczeństwie i transporcie”.

Autorzy raportu proponują odejście od „projektozy” na rzecz realnego efektu rynkowego.

Kluczowymi rekomendacjami są:

  1. Powołanie Ośrodka Rozwoju Innowacji i Nowych Technologii (ORION): Zainspirowany amerykańską DARPA, z budżetem 2 mld zł rocznie, nadzorowany bezpośrednio przez szefa rządu.

  2. Wykorzystanie zamówień publicznych: To „największy koszyk z pieniędzmi” na rynku (ponad 200 mld zł), który obecnie nie służy stymulowaniu innowacji.

  3. Koncentracja na 3+5 obszarach: Zamiast rozpraszać środki na 16 specjalizacji, raport sugeruje skupienie się m.in. na zielonej chemii, nowej mobilności, agrotechnice oraz mikroelektronice i sektorze półprzewodników.

  4. Cele na 2030 rok: Zwiększenie GERD do 3 proc. PKB oraz realny wpływ innowacji na wzrost gospodarczy (dodatkowe 0,8 pkt proc. PKB rocznie po 2030 r.).

Czy Rada Przyszłości usłyszy głos ekspertów?

Wszystkie te rekomendacje trafiają na biurko rządu w szczególnym momencie. Premier powołał właśnie Radę Przyszłości, która ma wyznaczać kierunki rozwoju kraju na najbliższe lata. Pytanie, które zadawali sobie uczestnicy konferencji, brzmi: czy to ciało stanie się realnym ośrodkiem zmiany, czy jedynie kolejną dekoracją?

Rekomendacje Instytutu Sobieskiego, które wykraczają poza diagnozę, mogą posłużyć jako plan pracy Rady” – sugerują autorzy raportu. Głos środowiska eksperckiego, reprezentowany m.in. przez prof. Piotra Sankowskiego z IDEAS NCBR, jest jasny: czas na dyskusje się skończył, pora na odważne decyzje legislacyjne.

Prof. Piotr Sankowski zauważył, że bez bardzo silnych instytucji trudno będzie wdrożyć ambitne rekomendacje. Z kolei Krzysztof Piotrowski, prezes Beyond.pl alarmował o „idiotycznych decyzjach” resortu obrony blokujących komunikację z dostawcami oraz o silnym lobbingu zagranicznych gigantów technologicznych (AWS, Microsoft), który wypiera polskie firmy z projektów państwowych.

Prof. Adam Woźniak z Politechniki Warszawskiej gorzko podsumował sytuację na uczelniach: „Popyt na innowacje został zamieniony na popyt na środki na innowacje. (…) Nie ma takiego zwyczaju, żeby te osiągnięcia w zakresie komercjalizacji miały jakiekolwiek znaczenie”.

Ryzyko dryfu albo „śmierci”

Głównym przesłaniem konferencji była konieczność zmiany roli państwa – z biernego dystrybutora środków na aktywnego partnera innowatorów. Jak zauważył przedstawiciel jednej z instytucji, największą barierą pozostaje brak akceptacji ryzyka. Jeśli Polska chce uniknąć dryfu, musi przestać finansować tylko projekty „bankowalne” i zacząć inwestować w przełomowe technologie, dając urzędnikom prawo do popełniania błędów w ramach zasady business judgement rule.

Jeśli rząd nie uporządkuje instytucjonalnego chaosu i nie wdroży proponowanych ulg na prototypy i innowacje, polska gospodarka może na stałe utknąć w „poczekalni” nowoczesności. „Innowacje albo dryf” – tytuł raportu to nie tylko hasło, ale realny wybór, jak usłyszeliśmy podczas konferencji sprowadzający się do sformułowania – „innowacje albo śmierć”. Odpowiedź na pytanie, czy rekomendacje zostaną wysłuchane i wykorzystane, zadecyduje o tym, czy za dziesięć lat będziemy krajem nowoczesnym, czy nadal tanią montownią dla zagranicznych gigantów.

Link do raportu IS: https://sobieski.org.pl/innowacje-albo-dryf-polska-mapa-wzrostu-2026-2035/

Maciej Wośko, redaktor naczelny portalu wGospodarce.pl i „Gazety Bankowej”

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Nagonka na górników trwa, a likwidacja górnictwa przyśpiesza

Lagarde odejdzie z EBC? Ucieczka przed Le Pen

Rekordowy kontrakt kolejowy nie dla polskich firm?

»»”Atomowe szanse” polskich firm – oglądaj „Piątkę wGospodarce” telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych