Informacje
Wrak i szczątki zestrzelonego amerykańskiego samolotu w Iranie przejęte przez Irańską Gwardię Rewolucyjną (IRGC) / autor: PAP/EPA/SEPAH NEWS
Wrak i szczątki zestrzelonego amerykańskiego samolotu w Iranie przejęte przez Irańską Gwardię Rewolucyjną (IRGC) / autor: PAP/EPA/SEPAH NEWS

By uratować zestrzelonego lotnika poświęcili cenny sprzęt

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 5 kwietnia 2026, 15:02

  • Powiększ tekst

Wojsko USA wysadziło w powietrze co najmniej jeden swój samolot z powodu awarii technicznej podczas akcji poszukiwawczo-ratunkowej, mającej na celu odnalezienie członka załogi myśliwca F-15 zestrzelonego nad Iranem – podał w niedzielę Reuters, powołując się na przedstawicieli amerykańskich władz.

Agencja Associated Press, powołując się na służby wywiadowcze, podała, że wojsko amerykańskie wysadziło w powietrze dwa samoloty transportowe z powodu awarii. W efekcie USA musiały wysłać trzy inne maszyny. Komandosi biorący udział w akcji zostali przetransportowani z Iranu do Kuwejtu.

Wrak i szczątki zestrzelonego amerykańskiego samolotu w Iranie przejęte przez Irańską Gwardię Rewolucyjną (IRGC) / autor: PAP/EPA/SEPAH NEWS
Wrak i szczątki zestrzelonego amerykańskiego samolotu w Iranie przejęte przez Irańską Gwardię Rewolucyjną (IRGC) / autor: PAP/EPA/SEPAH NEWS

Amerykanie zdecydowali się zniszczyć dwie własne maszyny

Także dziennik „The Wall Street Journal”, cytując amerykańskich urzędników, podał, że z powodu awarii technicznej podczas misji siły amerykańskie musiały zniszczyć dwa własne samoloty. Według źródeł gazety miały to być MC-130J, które służą do prowadzenia działań szpiegowskich i ewakuacji żołnierzy z terytorium wroga. Gazeta nie podała, na czym polegała awaria.

Według stacji CBS News, powołującej się na źródła we władzach, dwa amerykańskie samoloty transportowe, które miały zostać użyte w misji, nie były w stanie wystartować z bazy w Iranie i zostały zniszczone, aby zapobiec ich przechwyceniu przez siły irańskie.

Wcześniej irańska telewizja państwowa wyemitowała nagranie, na którym widać, jak stwierdziła, części amerykańskich samolotów zestrzelonych przez siły irańskie i gęsty, czarny dym. Nadawca poinformował, że Iran zestrzelił amerykański samolot transportowy C-130 i dwa śmigłowce Blackhawk biorące udział w operacji poszukiwawczo-ratunkowej. Irańskie media podały, że do katastrofy miało dojść ok. 45 km na południe od irańskiego miasta Isfahan.

Brytyjska stacja Sky News i BBC zweryfikowały ten materiał filmowy, potwierdzając miejsce, gdzie znajduje się wrak jednego z samolotów. Według Sky News zdjęcia pokazują części co najmniej jednego dużego samolotu oraz jednego śmigłowca.

»» O akcji poszukiwawczej w Iranie czytaj tutaj:

Amerykanie uratowali drugiego lotnika w Iranie

Akcja poszukiwawcza zestrzelonych lotników

Jak poinformował amerykański portal Axios, tuż po katapultowaniu się z zestrzelonego w piątek F-15, obaj członkowie załogi nawiązali łączność z dowództwem. Pilot został uratowany w ciągu kilku godzin, zaś odnalezienie oficera ds. systemów uzbrojenia zajęło ponad dobę. Jeszcze przed jego odnalezieniem CIA rozpoczęła kampanię dezinformacji, rozpowszechniając w Iranie pogłoski, że siły amerykańskie znalazły żołnierza i próbują go ewakuować drogą lądową. Urzędnik z CIA poinformował, że służby wykorzystały „unikatowe możliwości”, aby odnaleźć amerykańskiego żołnierza, porównując akcję do „poszukiwania igły w stogu siania”. Według źródła CIA udostępniła Pentagonowi, armii i Białemu Domowi dokładną lokalizację mężczyzny, po czym prezydent USA Donald Trump zarządził natychmiastową akcję ratunkową.

Według portalu Times of Israel przedstawiciele izraelskiego ministerstwa obrony potwierdzili, że w amerykańskiej operacji pomagał wywiad tego kraju. Jeden z urzędników miał powiedzieć, że izraelskie siły powietrzne zaprzestały ataków na obszary Iranu, gdzie prowadzono misję.

Izraelski minister obrony Israel Katz powiedział w niedzielę, że akcja ratunkowa mająca na celu znalezienie dwóch amerykańskich lotników jest dowodem na to, że armie USA i Izraela potrafią współpracować w czasie wojny z Iranem.

W niedzielę rano prezydent USA Donald Trump poinformował o sukcesie misji poszukiwawczo-ratunkowej, pisząc na platformie Truth Social, że w akcji nie ucierpiał żaden amerykański żołnierz. Nie wspomniał o możliwym zniszczeniu samolotów.

Fakt, że udało nam się przeprowadzić obie te operacje (poszukiwacze dwóch członków załogi F-15 - PAP), nie zabijając ani nie raniąc ani jednego Amerykanina, po raz kolejny dowodzi, że osiągnęliśmy miażdżącą dominację w powietrzu i przewagę nad irańską przestrzenią powietrzną” – napisał amerykański przywódca.

PAP, sek

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Albo otwarcie Cieśniny Ormuz, albo ropa po 200 dolarów

Ponad połowa Polaków pozytywnie ocenia NBP

Młodym mężczyznom nie wolno opuścić Niemiec. Będą mięsem armatnim?

»»Co ludzie mają z tego rządu? Drożyznę – oglądaj Wiadomości telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych