Informacje
Fatalne skutki wojny na Bliskim Wschodzie dla światowej gospodarki i bezpieczeństwa dostaw wielu surowców / autor: PAP
Fatalne skutki wojny na Bliskim Wschodzie dla światowej gospodarki i bezpieczeństwa dostaw wielu surowców / autor: PAP

Szukając recepty na kryzys

Agnieszka Łakoma

Agnieszka Łakoma

dziennikarka portalu wGospodarce.pl, publicystka miesięcznika "Gazeta Bankowa", komentatorka telewizji wPolsce.pl; specjalizuje się w rynku paliw i energetyce

  • Opublikowano: 7 kwietnia 2026, 20:11

    Aktualizacja: 7 kwietnia 2026, 20:11

  • Powiększ tekst

Fatalne skutki wojny na Bliskim Wschodzie dla światowej gospodarki i bezpieczeństwa dostaw wielu surowców powodują, że szefowie Międzynarodowej Agencji Energii, Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego jednoczą siły i chcą wspólnie opracować recepty na kryzys. Choć nie będzie to łatwe, gdyż najlepszym rozwiązaniem problemów byłby pokój.

Wszystkie te instytucje utworzą specjalną grupę koordynacyjną, która nie tylko zbierać będzie informacje o sytuacji gospodarczej na świecie w związku z kryzysem surowcowym, wywołanym wojną na Bliskim Wschodzie, ale też zamierzają zaproponować kolejne rozwiązania, jakie mogłyby poprawić sytuację. Choć cel jest słuszny, jednak biorąc pod uwagę to, co dzieje się w rejonie Zatoki Perskiej, Bank Światowy, MFW i MAE mają ograniczone możliwości wpływu.

Ale już sam fakt, że powołują grupę koordynacyjną, świadczy o bardzo trudnej sytuacji i o słabych perspektywach na najbliższą przyszłość. Szefowie instytucji przyznali, ze wspólnym oświadczeniu, iż mamy do czynienia z „jednym z największych niedoborów dostaw surowców w historii globalnego rynku ”. A to nie tylko uderza w „importerów energii, w szczególności w kraje o niskich dochodach” i powoduje wzrost cen ropy naftowej, gazu i nawozów, ale „także budzi obawy o ceny żywności”. Są także problemy z dostawami helu, fosforanów, aluminium i innych surowców.

Wszystkie trzy instytucje ostrzegają, że problemy na wielu rynkach, „osłabienie walut gospodarek wschodzących” i obawy o wzrost inflacji mogą osłabić wzrost gospodarczy.

Na 13 kwietnia w Waszyngtonie zaplanowano pierwsze spotkanie grupy koordynacyjnej, w której będą także uczestniczyć szefowie MAE – Faith Birol, Banku Światowego - Ajay Banga i  MFW - Kristalina Georgieva.

Jesteśmy zobowiązani do współpracy w celu ochrony globalnej stabilności gospodarczej i finansowej, wzmocnienia bezpieczeństwa energetycznego oraz wspierania dotkniętych krajów i ich mieszkańców na drodze do trwałego ożywienia gospodarczego, wzrostu gospodarczego i tworzenia miejsc pracy – czytamy w oświadczeniu o powołaniu grupy koordynacyjnej.

Wprawdzie jej utworzenie to sygnał, że kluczowe instytucje gospodarcze starają się pomóc w złagodzeniu skutków kryzysu surowcowego, ale nie jest tajemnicą, że najlepszym rozwiązaniem byłby rozejm i otwarcie Cieśniny Ormuz czyli kluczowej trasy eksportu ropy, gazu i innych surowców z regionu Bliskiego Wschodu. Jak dotąd jednak kolejne próby podejmowane przez kraje sąsiednie i Chiny nie przynoszą rezultatu. Prezydent USA Donald Trump dał czas władzom w Teheranie do jutra na otwarcie Cieśniny, grożąc jeszcze ostrzejszymi atakami. Zaś ostatnie na irańską infrastrukturę także energetyczną nie przybliżają wizji pokoju. Baryłka ropy Brent (na londyńskiej giełdzie) kosztuje ponad 111 dolarów, podczas gdy jeszcze w lutym wyceniana była na 70 dolarów, a wielu analityków prognozowało średnioroczną cenę na poziomie 65 dolarów.

O ile w pierwszym miesiącu wojny USA i Izraela z Iranem pomimo zablokowanej Cieśniny Ormuz nie było problemów z zaopatrzeniem w ropę i gaz, a głównym wyzwaniem dla wielu państw były bardzo wysokie ich ceny, o tyle eksperci zgodnie prognozują, że w kwietniu będą niedobory a każdy tydzień przedłużającej się wojny tylko spotęguje problemy gospodarcze.

Agnieszka Łakoma

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych