Wypalacze trawy są niereformowalni
Od początku roku obowiązują surowe kary dla osób, które wypalają trawy, co jest surowo zabronione. Przy mniejszej skali wykroczenia mandat może wynieść do pięciu tysięcy złotych i nakładany jest przez policję lub straż miejską. Jednak w przypadku poważnego zagrożenia pożarowego sprawa trafia do sądu i kończy się najwyższą możliwą grzywną, która wynosi aż 30 tys. zł. Nie odstrasza to jednak „wypalaczy”.
Surowe regulacje mają zatrzymać niebezpieczne praktyki w warunkach narastającej suszy i wysokich temperatur, gdy ogień błyskawicznie wymyka się spod kontroli i zagraża ludziom, zabudowaniom oraz przyrodzie, w tym lasom.
Nielegalne działania są zagrożone nie tylko karami finansowymi – w skrajnych przypadkach możliwa jest nawet utrata unijnych dopłat bezpośrednich.
Wypalasz – nie dostaniesz dopłat
Z danych Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wynika, że w ostatniej dekadzie sankcje finansowe zostały nałożone na stu sześćdziesięciu dwóch rolników. Z kolei osiemnastu producentów rolnych nie otrzymało dopłat w ogóle.
Rekord goni rekord i nie jest to powód do dumy
Wypalanie trawy jest przyczyną kilkudziesięciu tysięcy pożarów rocznie, co stanowi około 30 proc. wszystkich interwencji straży pożarnej w sezonie wiosennym. Prognozuje się, że 2026 rok będzie pod tym względem rekordowy, a wyjazdów do pożarów związanych z paleniem się suchego podłoża będzie nawet 35 tys. Podobnie jak w minionych latach aż za 99 proc. tego typu zdarzeń odpowiada człowiek.
Można zginąć w płomieniach
Wypalanie traw jest niezgodne z prawem i niszczy ekosystem, nie przynosząc żadnych korzyści rolniczych. Poza tym, nie można też zapominać, że osoba usuwająca starą, suchą trawę z pomocą ognia sama może stać się jego ofiarą. W 2025 roku w pożarach traw rannych zostało 35 osób, a 6 zginęło.
Grzegorz Szafraniec
Źródło: gov.pl, TVP3 Opole
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.