WYWIAD
Czy Bruksela robi zamach na suwerenność energetyczną Polski?
Jeśli to Bruksela będzie całej Europie planować budowę wielkich transgranicznych linii energetycznych to nie tylko będziemy mieć problemy z bezpieczeństwem dostaw energii ale i stracimy suwerenność energetyczną – ostrzega Anna Łukaszewska-Trzeciakowska, była minister klimatu i środowiska.
Agnieszka Łakoma: Komisja Europejska ramach strategii European Grids Package , która ma przyśpieszyć budowę sieci energetycznych, chce kontrolować inwestycje w sieci łączące poszczególne kraje członkowskie. To kontrowersyjne rozwiązanie. Dziś portal Euractive informuje, że unijny komisarz ds. energii Dan Jorgensen naciska na kraje członkowskie, by poparły tę propozycję. Czy ta presja przyniesie efekty?
Anna Łukaszewska-Trzeciakowska: Wypowiedź komisarza Jorgensena, który słynie z bezwarunkowego wspierania unijnej polityki klimatycznej, nie jest zaskoczeniem i tylko potwierdza, że Komisja Europejska podejmuje próbę wymuszenia zgody krajów członkowskich. Z drugiej strony jednak na forum Parlamentu Europejskiego zgłoszono w pracach nad European Grids Package wiele poprawek. Także wiadomo, że wiele państw zgłasza sprzeciw i opór jest bardzo duży. Praktycznie najbardziej zadowolone z tego planu sieciowego a zwłaszcza z kontroli Brukseli nad inwestycjami transgranicznymi byłyby Niemcy, który mają wyjątkowo niestabilny miks energetyczny i w sytuacji nadmiaru produkcji energii z odnawialnych źródeł bardzo chciałyby podzielić się nią z sąsiadami, nawet gdy nie potrzebują od nich energii. W podobnej sytuacji jest Hiszpania, która także chętnie eksportowałby swoją energię do Francji, ale ten kraj jest w lepszej sytuacji niż inne, bo kluczowy udział w produkcji energii mają tam elektrownie jądrowe. Jednak dla Polski, państw naszej części Europy ale także na przykład Szwecji pomysły Komisji Europejskiej są nie do przyjęcia.
Władze unijne przekonują jednak, że jeśli to specjalnie powołana przez nie agencja będzie panować nad planami inwestycyjnymi, to budowa połączeń pójdzie nie tylko sprawniej, ale powstaną te linie, które naprawdę są potrzebne i wszyscy będą czuć się bezpieczniej. Jak Pani ocenia te argumenty?
Krytycznie. Bezpieczniej na pewno nie będzie. Jeśli to Bruksela będzie całej Europie planować budowę wielkich transgranicznych linii energetycznych to nie tylko będziemy mieć problemy z bezpieczeństwem dostaw energii, ale i stracimy suwerenność. Skoro proces decyzyjny będzie w paneuropejskiej agencji, to realizacja inwestycji w Polsce i poszczególnych krajach będzie dużo trudniejsza. Bo jej szefowie mogą zakwestionować sens budowy konkretnej linii i powiedzieć nam na przykład, że jest niepotrzebna, skoro Niemcy nam dostarcza swoją – teoretycznie tanią – energię z OZE. Przecież to byłby kompletny dramat. Bo w praktyce polskie władze i PSE utraciłyby kontrolę nad swoimi połączeniami elektroenergetycznymi.
Dla Komisji Europejskiej pakiet sieciowy to też jeden z elementów ułatwiających - wbrew realiom – dalszy rozwój odnawialnych źródeł. Zatem jeśli go przeforsuje, a do Polski będzie płynąć więcej OZE z Niemiec, to i Bruksela i Berlin będą zadowolone…
- Tak. Oni będą szafować hasłami ekologii i czystej energii, a my będziemy mieć drogi prąd. Bo nasz kraj przez Niemcy zostałby wykorzystany jako swoisty magazyn energii. By ich system mógł się bilansować, będą nam „wciskać” nadmiar energii z OZE, zamiast je wyłączać. Efekt byłby taki, że nasze stabilne źródła czyli bloki węglowe i gazowe pracowałyby krócej, a więc i ich koszty wytwarzania byłyby wyższe. Należy zapobiec takiej sytuacji, zwłaszcza że mogłoby się okazać, iż w pewnym momencie unijna superagencja stwierdzi, że nie ma sensu budowa wielkich linii energetycznych na przykład na potrzeby nowej elektrowni jądrowej. Propozycje Komisji zawarte w pakiecie sieciowym są bardzo niebezpieczne.
Komisja Europejska zaproponowała również, by kraje członkowskie dzieliły się pieniędzmi, jakie zarabiają na transgranicznym przesyle energii. Zatem mówimy o oddaniu kontroli tak nad inwestycjami, jak i pieniędzmi.
To już nie jest kwestia kontrowersyjnego pomysłu, ale plan pozbawienia krajów członkowskich i ich operatorów sieci części środków, z których finansowana jest budowa nowych linii. Załóżmy, że polska spółka PSE udostępnia sieci do przesyłu energii z Ukrainy do Niemiec i pobiera za to na przykład milion euro rocznie, to jedną czwartą tej kwoty czyli 250 tys. euro musiałaby oddać europejskiej agencji. A ta mogłaby przeznaczyć te pieniądze dla innych krajów, budujących pilnie potrzebne – według urzędników agencji – sieci. Zatem Bruksela dysponować będzie naszymi pieniędzmi według własnego uznania. To jest nie do przyjęcia podobnie jak kontrola nad inwestycjami. I każdy kraj członkowski powinien próbować zablokować propozycje Komisji Europejskiej.
Polska jest w gronie pięciu krajów, które zgłosiły zastrzeżenia do pakietu sieciowego. Ale to rząd szwedzki chyba najbardziej dobitnie pokazał, co sądzi o pomysłach Brukseli. Zapowiedział bowiem w tym miesiącu, że zablokuje budowę kabla – połączenia z Danią.
To słuszne posuniecie. Szwedzi po prostu mają dość „zarażania” ich drogim prądem z Niemiec. Nie chcą kolejnego połączenia, bo mają bardzo korzystny własny bilans – czyste i stosunkowo tanie źródła, czyli hydroenergetykę i elektrownie jądrowe. Dlatego mogli pozwolić sobie na zaawansowaną elektryfikację tak w ciepłownictwie jak i transporcie. I władze nie chcą by ich obywateli przepłacali i ceny gwałtownie rosły, bo akurat Niemcy mają jakiś problem. O oddawaniu części środków do superagencji nie wspominając.
Rozmawiała Agnieszka Łakoma
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Wysokie kary za „nielegalną” wodę
Nieoczekiwane dolegliwości zdrowotne kierowców elektryków
Gdzie zniknął wniosek na 900 mln zł?
»»Polski rynek mieszkań wymaga rewolucji? Eksperci alarmują – oglądaj „Cogito u Raczyńskiej” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.