Informacje

Prezydent USA Barack Obama i kanclerz Niemiec na sali obrad szczytu G7, w tle inni przywódcy, w tym przewodniczący Parlamentu Europejskiego Donald Tusk, fot. PAP/EPA/MICHAEL KAPPELER
Prezydent USA Barack Obama i kanclerz Niemiec na sali obrad szczytu G7, w tle inni przywódcy, w tym przewodniczący Parlamentu Europejskiego Donald Tusk, fot. PAP/EPA/MICHAEL KAPPELER

Ciąg dalszy posiedzenia G7

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 27 maja 2016, 09:10

    Aktualizacja: 27 maja 2016, 10:06

  • 0
  • Powiększ tekst

Na japońskim półwyspie Shima rozpoczął się dzisiaj rano czasu lokalnego drugi i ostatni dzień szczytu G7. Przywódcy siedmiu najbardziej uprzemysłowionych państw świata rozmawiają m.in. o zmianach klimatycznych i kwestiach energetycznych.

W programie jest jeszcze spotkanie liderów G7 z przedstawicielami Czadu, reprezentującego Unię Afrykańską, oraz Indonezji, Sri Lanki, Wietnamu, Bangladeszu, Papui-Nowej Gwinei i Laosu.

Około południa czasu lokalnego przywódcy USA, Japonii, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch i Kanady zakończą obrady i wydadzą komunikat końcowy szczytu.

W szczycie G7 na półwyspie Shima udział biorą także szefowie Rady Europejskiej Donald Tusk i Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.

Szczyt przypada na okres pogłębiającej się niepewności w światowej gospodarce konfrontowanej z terroryzmem, spowolnieniem w Chinach i innych krajach rozwijających się, a także konsekwencjami spadających cen ropy naftowej i obawami przed ewentualnym wystąpieniem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej po referendum 23 czerwca. Eksperci zwracają uwagę, że rynki finansowe liczą na mocne zobowiązania krajów G7 w kwestii ożywienia wzrostu.

W czwartek zebrani w Japonii liderzy rozmawiali nie tylko o gospodarce, ale także o zagrożeniach związanych z terroryzmem, bezpieczeństwie cybernetycznym a także morskim, szczególnie w kontekście wydarzeń na Morzu Południowochińskim, które jest areną sporu między Chinami a Japonią i innymi państwami regionu.

PAP/ as/

Powiązane tematy

Komentarze