Informacje

Szwed: doradca emerytalny przygotuje prognozę wysokości świadczenia

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 22 maja 2017
  • 12:02
  • 2
  • Tagi: emerytury finanse Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Socjalnej ZUS
  • Powiększ tekst

Doradca emerytalny przygotuje prognozę wysokości świadczenia i przybliży obywatelowi, w jaki sposób skorzystać z prawa do emerytury - zapowiedział wiceminister rodziny i pracy Stanisław Szwed. Doradcy będą działać od 1 lipca w placówkach ZUS w całym kraju

Szwed w poniedziałek we Wrocławiu uczestniczył w spotkaniu w ramach kampanii "Godny Wybór. Przywrócenie wieku emerytalnego". Kampania informacyjna jest realizowana wspólnie przez Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej, Kancelarię Prezydenta oraz NSZZ "Solidarność". Rozpoczęli ją w ubiegłym tygodniu prezydent Andrzej Duda, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska oraz szef "S" Piotr Duda.

Bardzo ważnym elementem tej naszej kampanii jest udział ZUS i wprowadzenie tzw. doradców emerytalnych, którzy od 1 lipca rozpoczną swoją działalność i z pomocą tzw. kalkulatora emerytalnego będą mogli przyszłym emerytom przybliżyć, w jaki sposób skorzystać z prawa do emerytury, a przede wszystkim przygotować prognozę wysokości świadczenia - powiedział Szwed.

Podkreślił, że dzięki temu przyszły emeryt będzie mógł się zorientować, jaką wysokość emerytury otrzyma i czy decyzja o przejściu na emeryturę będzie dla niego najlepsza w tym momencie.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych poinformował, że w ciągu pierwszego tygodnia pilotażowego programu 13 doradców emerytalnych w 10 placówkach obsłużyło 2,2 tys. osób i ponad 550 osobom wyliczono wysokość przyszłego świadczenia.

Zainteresowanie jest olbrzymie i obawiamy się, że tych 600 doradców, którzy zaczną działać od 1 lipca w całym kraju, to może się okazać za mało i pani prezes ZUS prof. (Gertruda - PAP) Uścińska będzie musiała prawdopodobnie zwiększyć liczbę doradców, by wszyscy mogli z tego skorzystać - powiedział Szwed.

Podkreślił, że nie ma żadnego zagrożenia finansowego dla funkcjonowania ZUS i Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

Fundusz jest gwarantowany przez państwo i nie ma zagrożenia dla wypłat emerytur. Koszty, jakie zakładamy w tym roku, są na poziomie 1 mld zł, a w przyszłym roku na poziomie 8-9 mld zł. Ale mówimy o wszystkich osobach, które zdecydowałyby się przejść na emeryturę - powiedział Szwed.

Od 1 października tego roku po wejściu w życie nowej ustawy na emeryturę kobiety będą mogły przechodzić po ukończeniu 60 lat, a mężczyźni 65 lat. Według danych ZUS, tylko w tym roku dodatkowo będzie mogło to ponad 330 tys. osób. Spodziewany jest wzrost wniosków o emerytury tylko w czwartym kwartale tego roku średnio w całym kraju o 24 proc.

SzSz(PAP)

Komentarze