Informacje

"Sueddeutsche Zeitung": obawy Polaków w sprawie Nord Stream 2 są uzasadnione

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 6 lipca 2017, 10:21

  • Powiększ tekst

"Sueddeutsche Zeitung" pisze w czwartek, że Polska liczy, iż dzięki prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi uwolni się z "rosyjsko-niemieckiego uścisku energetycznego". Gazeta apeluje do władz w Berlinie, by poważnie traktowały polskie obawy co do Nord Stream 2.

Polityka energetyczna w Europie Środkowej to coś więcej niż tylko ogrzane mieszkania – pisze autor komentarza Florian Hassel.

Ten temat ma dużo większe znaczenie. Chodzi tutaj o zależności, podatność na szantaż, zaufanie - o wielką politykę, także o sojusze - wyjaśnia publicysta niemieckiej gazety.

Hassel polemizuje z argumentami strony niemieckiej, że Nord Stream 2 jest projektem "czysto ekonomicznym".

Niemiecka kanclerz "Angela Merkel czy (szef MSZ) Sigmar Gabriel mogą powtarzać tę formułkę tak często, jak tylko im się podoba: polscy partnerzy nie uwierzą im" - podkreśla Hassel.

Autor zwraca uwagę na "traumatyczne doświadczenia historyczne" Polaków.

Pod względem zależności od dostaw energii Polska jest "między młotem a kowadłem, Niemcami i Rosją" - ocenia Hassel.

Berlin nie traktował poważnie argumentów podnoszonych przez poprzedni polski rząd. Obecny narodowo-populistyczny gabinet podejrzewa, że niemieccy politycy są skłonni dogadać się raczej z Rosją, niż brać na poważnie interesy i obawy środkowych Europejczyków - czytamy w "SZ".

Ten zarzut, chociaż może być także skutkiem politycznych kalkulacji, jest uzasadniony. Nie ma zbyt wielu tematów, w których można się zgodzić z obecnym polskim rządem. Kwestia nieszczęsnego gazociągu bałtyckiego do nich należy - pisze Hassel.

Nord Stream był od samego początku projektem ekonomicznie wątpliwym, a politycznie budzącym obawy - ocenia komentator, przypominając, że Rosja wielokrotnie posługiwała się dostawami gazu jak bronią polityczną.

Zdaniem Hassela Polska próbuje obecnie za pomocą idei Trójmorza oraz projektu gazociągu Baltic Pipe stać się siłą dominującą w Europie Środkowej. „To skończy się fiaskiem” - przewiduje komentator.

Tłumaczy, że pozostałe kraje tego regionu są zbyt mocno uzależnione od Niemiec i Francji. Jednak próba budowy Baltic Pipe jako północnoeuropejskiej magistrali energetycznej zasługuje jak najbardziej na wsparcie - uważa komentator "Sueddeutsche Zeitung".

Na podst. PAP

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych