Informacje

Epidemia ASF się rozprzestrzenia

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 16 września 2017, 14:32

    Aktualizacja: 16 września 2017, 14:32

  • 2
  • Powiększ tekst

Rolnicy, których niekiedy jedynym źródłem utrzymania jest hodowla świń, są załamani. Wielu z nich ma zaciągnięty kredyt. Likwidacja stada po wykryciu zarażenia ASF oznacza problemy finansowe, które łagodzą wypłacane przez państwo odszkodowania.

Do końca września będą wypłacane odszkodowania dla rolników. Wysokość odszkodowania zależy od wartości rynkowej zwierząt. Rekompensaty będą wahać się od kilku do kilkunastu tysięcy - powiedział Leszek Golecki, Powiatowy Lekarz Weterynarii z Radzynia Podlaskiego.

Ministerstwo Rolnictwa zapewnia, że wszyscy, których stada ucierpiały wskutek epidemii ASF, otrzymają pieniądze.

Nie ma twardego kryterium dotyczącego wypłaty odszkodowań za świnie ubite lub zabite w związku ze zwalczaniem choroby. Najczęściej odszkodowania za zwierzęta wypłacane są od 1,5 do maksymalnie 3 miesięcy od dnia wystawienia decyzji administracyjnej o przyznaniu odszkodowania. Wypłaty odszkodowań dla rolników, u których z nakazu IW wybito świnie rozpoczęły się w sierpniu br. – mówi Małgorzata Książyk, dyrektor biura prasowego MRiRW.

Największe gospodarstwo w jakim znaleziono ognisko ASF liczyło 1905 sztuk świń. Ostatnie źródło wykryto 13 września 2017 r. w gminie Paprotnia, w powiecie siedleckim (mazowieckie). W gospodarstwie utrzymywano 48 świń. Zdarzają się nieliczne gospodarstwa, gdzie zabito jedną świnię.

Obecnie trwa zbieranie danych dotyczących konkretnych kwot i liczby rolników, którym wypłacono odszkodowania. Cząstkowe dane będące obecnie w posiadaniu Głównego Inspektoratu Weterynarii wskazują na kwoty wypłacone odszkodowania za świnie zabite lub ubite z nakazu powiatowych lekarzy weterynarii w związku z wystąpieniem ognisk choroby, koniecznością likwidacji świń w gospodarstwach kontaktowych oraz w obszarach zapowietrzonych. W sumie jest to ok. 2 mln złotych dla ok. 200 hodowców świń – dodała Małgorzata Książyk.

Jednak nie wszyscy, którzy ponieśli straty po likwidacji hodowanych zwierząt mogą liczyć na odszkodowanie.

Należy przy tym zaznaczyć, że nie w każdym przypadku wybuchu ogniska odszkodowanie mogło być wypłacone z uwagi na niespełnienie przez hodowcę wymagań np. związanych z brakami w identyfikacji i rejestracji świń. W takim przypadku pozostaje rolnikowi odwołanie do sądu powszechnego - mówi Książyk.

Dodatkowym problemem jest, że rolnicy otrzymują odszkodowanie wyłącznie za ubite zwierzęta. Tymczasem dodatkowym wymogiem, związanym z walką z ASF, jest zakaz hodowli świń w danym gospodarstwie. Ten zakaz, w zależności od przypadku, może trwać od 0,5 roku do 3 lat. To powoduje, że o wiele lepszym rozwiązaniem jest zapobieganie pojawieniu się choroby w stadzie. Tutaj również można liczyć na wsparcie państwa – refundowane jest 50% wydatków poniesionych na zakup mat dezynfekcyjnych, sprzętu do wykonywania zabiegów dezynsekcyjnych, deratyzacyjnych oraz produktów biobójczych, środków dezynsekcyjnych, odzieży ochronnej i obuwia ochronnego oraz wydatków poniesionych na zabezpieczenie budynków, w których utrzymywane są świnie przed dostępem zwierząt domowych pod warunkiem, że złożą odpowiednie oświadczenie.

Na zwalczanie chorób zakaźnych, w tym wypłaty odszkodowań dla rolników ASF, w II półroczu br. kwota będąca w dyspozycji wojewodów lubelskiego, podlaskiego i mazowieckiego w rezerwie celowej na zwalczanie chorób zakaźnych wynosi obecnie ponad 38 mln złotych- dodała Książyk.

Obecnie mamy do czynienia z trzecią falą ognisk ASF u trzody chlewnej. Stwarza to zagrożenie dla eksportu polskiej wieprzowiny. Pod koniec sierpnia br. władze Ukrainy oraz Bośni i Hercegowiny wprowadziły zakaz eksportu zwierząt podatnych na zachorowanie na ASF, a także produktów, surowca, materiału genetycznego pochodzącego od nich oraz pasz, dla województwa podlaskiego, mazowieckiego i lubelskiego.

Choroba jest przenoszona przez dziki, których populacja ostatnio mocno wzrosła. Tylko w pierwszym półroczu 2017 r. zarejestrowano w Polsce 210 przypadków tej choroby u populacji dzików. Teraz tych przypadków jest około pół tysiąca. Dla porównania w 2014 r. było ich jedynie 30. W celu ograniczenia tego zjawiska Ministerstwo Środowiska wprowadziło przepisy umożliwiające całoroczne polowanie na dziki w całym kraju. Minister rolnictwa, Krzysztof Jurgiel, chce aby wzdłuż granicy Polski z Białorusią i Ukrainą był poprowadzony płot o długości 729 km, co miałoby kosztować 130 mln zł.

Pierwszy przypadek wirusa afrykańskiego pomoru świń w Polsce wykryto w lutym 2014 r. ASF to niezwykle groźna, nieuleczalna choroba.

AH

Wiadomości Google

Kliknij Obserwuj i bądź na bieżąco!

Powiązane tematy

Komentarze