Informacje

Stocznia Chińskiej Marynarki / autor: @Loongnaval
Stocznia Chińskiej Marynarki / autor: @Loongnaval

TYLKO U NAS

Szykują się na wojnę? Chińczycy budują okręty na potęgę

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano · 16 grudnia 2019, 21:31

    Aktualizacja · 16 grudnia 2019, 21:57

  • 5
  • Tagi: AEGIS broń Chiny ChRL konflikt Loongnaval lotniskowce militaryzacja okręty okręty wojenne PLAN przemysł zbrojeniowy specyfikacja stan stan uzbrojenia USA US NAVY wojsko zbrojenia
  • Powiększ tekst

9 nowych okrętów na pojedynczym zdjęciu z Szanghaju, a to tylko jeden z takich portów. Jak donosi amerykański Forbes, chińska marynarka wojenna buduje niespotykaną wcześniej liczbę okrętów wojennych

Podczas gdy U.S. Navy produkuje co roku zaledwie kilka niszczycieli AEGIS, na tym jednym zdjęciu stoczni w Szanghaju widać aż dziewięć nowo powstających chińskich statków wojennych. Marynarka ChRL, znana jako PLAN (ang. People’s Liberation Army Navy - Marynarka Wojenna Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej) modernizuje się na imponującą skalę i w niesamowitym tempie. Zdjęcie ustrzelono z okna samolotu trzy dni temu, 13 grudnia. Szybko podbija internet, pokazując zaawansowanie prac w chińskiej flocie.

Na zdjęciach mają być widoczne niszczyciele przeciwlotnicze typu 052D, które są przeciwwagą dla amerykańskich niszczycieli rakietowych AEGIS klasy Arleigh Burke. Ważą one 7,5 tys. ton i noszą 64 duże pociski, w tym pociski długiego zasięgu ziemia-powietrze (SAM) oraz pociski cruise. Pozostałe dwa niszczyciele są wyższej klasy Typu 055. Również służą do zwalczania zagrożenia z powietrza. To jednak już zupełnie inna klasa krążownika, dwukrotnie większe, które są w stanie zabrać na pokład ponad 100 dużych pocisków.

Stocznie Chińskiej Marynarki / autor: @Loongnaval
Stocznie Chińskiej Marynarki / autor: @Loongnaval

Za nimi widać stocznie, w której dokach stoją najnowsze okręty. Widzimy kolejne cztery niszczyciele. Oba typu 052D i typu 055. Obok kolejny 055 w budowie, po lewej na zdjęciu. Łącznie widzimy 9 okrętów.

By nadać liczbom kontekst, cała flota Royal Navy - marynarka wojenna Wielkiej Brytanii - posiada tylko 6 okrętów. A ta stocznia to tylko jedna z wielu w Chinach.

Najbardziej imponujący okręt schowany jest z tyłu, ledwo dostrzegalny. To chiński lotniskowiec najnowszej generacji. Chiny posiadają już dwa takie, lecz ten najnowszej generacji, Typu 003, ma dorównywać lub przewyższać możliwościami amerykańskim lotniskowcom klasy Ford.

Sam autor zdjęć pod pseudonimem Loongnaval pisze o sobie na Twitterze: Moim celem jest dzielenie się z entuzjastami wojskowymi na świecie wiedzą, w celu osiągnięcia lepszego zrozumienia obecnego stanu rozwoju chińskiego przemysłu morskiego.

Czego już nie zauważa dziennikarz Forbes’a, być może zdjęcia są i autentyczne, ale ciężko uwierzyć, by chińskie służby przymykały oko na szpiegującego stocznie fruwającego podglądacza. Różne są metody oddziaływania wywiadu. Być może jest to celowa furtka dla tego typu informacji, których celem jest wywołanie powszechnej konsternacji oraz tzw. miękki nacisk przez opinię publiczną. Ze wszystkiego, co widać na tych zdjęciach, warto zwrócić uwagę na to, czego nie widać, a nie widać pracujących w dokach ludzi. Statki stoją, tylko robotników nie widać. Jakkolwiek, ten ruch, - bez względu na motywy - nawet jeśli to tylko medialny wabik informacyjny, jest interesujący.

Zmiana doktryny

Od chwili swojego powstania do początków lat 90. chińska marynarka wojenna miała za zadanie głównie obronę wybrzeża ChRL. Wraz z rozwojem gospodarczym i wzrostem międzynarodowego znaczenia Chin, zmieniła się też doktryna przeznaczenia ChL-W MW. Zgodnie z ogłoszoną w 2009 roku Białą Księgą Obronności ChRL stoją przed nimi trzy główne zadania: obrona przed agresją morską, ochrona suwerenności oraz zapewnienie poszanowania prawa morskiego. Wypełnianie tych zadań może pociągać za sobą sześć rodzajów operacji: blokada morska, działania przeciwko morskim liniom komunikacyjnym, ataki na obiekty lądowe, zwalczanie nieprzyjacielskich okrętów, ochrona transportu morskiego i ochrona własnych baz i portów. W Białej Księdze wykluczono możliwość ataku na inny kraj, oraz interwencję dopiero w momencie zagrożenia. Interpretacja tego zapisu polega jednak na uznaniu zagrożenia politycznego za element bezpośrednio zagrażający bezpieczeństwu państwa, w ten sposób formą obrony był udział Chin w wojnie koreańskiej czy konflikt z Indiami.

mw, Forbes.com

Komentarze