Informacje

„Sieci”: Bułgaria pod presją rosyjskich szpiegów

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 2 lutego 2020, 15:30

  • 0
  • Powiększ tekst

Pod koniec stycznia okazało się, że Sofia jest kolejną europejską stolicą, która przestała współpracować z Rosją „w tradycyjnie konstruktywnym duchu”. Co się kryje za tym enigmatycznym stwierdzeniem? – zastanawia się na łamach tygodnika „Sieci” Marek Budzisz.

Dziennikarz pisze, że Bułgaria targana jest w ostatnim czasie aferami szpiegowskimi, w których duży udział ma Rosja i jej specsłużby. Wobec bułgarskiego przedsiębiorcy użyto bojowego gazu paraliżująco-drgawkowego, a wkrótce potem wydalono rosyjskiego dyplomatę. Specjalizująca się w tropieniu rosyjskich szpiegów dziennikarska grupa dochodzeniowa The Bellingcat ustaliła, że za próbą otrucia bułgarskiego przedsiębiorcy stoi grupa ośmiu rosyjskich oficerów wywiadu wojskowego GRU, którzy kilkakrotnie przyjeżdżali w tym czasie do Sofii. Wśród nich był m.in. znany pod nazwiskiem Siergiej Fiedotow Denis Siergiejew, którego brytyjskie służby specjalne zidentyfikowały jako współpracownika trucicieli z Salisbury, oraz inny oficer rosyjskiego wywiadu, oskarżany przez władze Czarnogóry o próbę zorganizowania w tym kraju zamachu stanu, którego celem miało być zablokowanie akcesji do NATO (notabene wcześniej pracował w warszawskiej placówce dyplomatycznej Rosji). Celem ataku Rosjan był Emilian Gebrew. Bułgar handlował bronią i istnieje podejrzenie, że zlecenie na niego wydała konkurencyjna firma, która współpracuje z Rosjanami.

Bułgaria i Rosja wzajemnie przerzucają się wezwaniami do wydalenia dyplomatów. Bułgarzy coraz dobitniej dostrzegają, jak wiele ośrodków politycznych i naukowych w ich państwie może stanowić zagrożenie. Na początku września bułgarskie władze oskarżyły też byłego deputowanego do bułgarskiego parlamentu z list partii socjaldemokratycznej Nikołaja Malinowa, lidera ruchu Rusofile, o współpracę z rosyjskimi think tankami, które są przykrywką dla działalności służb specjalnych (…). Chodzi przede wszystkim o Instytut Studiów Strategicznych (ISS) oraz Towarzystwo Dwugłowego Orła. W opinii bułgarskiego prokuratora generalnego Sotira Tsatsarowa Malinow przekazywał informacje będące tajemnicą państwową. O destabilizowanie sytuacji w Bułgarii podejrzewany jest również emerytowany oficer wywiadu ZSRR i Rosji Leonid Reszetnikow, świetnie mówiący po bułgarsku. Ma 10 letni zakaz wjazdu na teren bułgarskiego państwa, a wcześniej był dyrektorem w ISS. To także bliski przyjaciel doradcy Putina Wladislawa Surkowa, który to z kolei angażował się m.in. w działania separatystyczne w Donbasie.

Marek Budzisz podkreśla także, że bułgarski rząd stara się coraz bardziej dystansować gospodarczo od Rosji i otwiera się na kontrakty z firmami zachodnimi. Bułgarzy zdecydowali się niedawno na zakup amerykańskich myśliwców F16. W czasie niedawnej wizyty w Stanach Zjednoczonych bułgarska minister odpowiadająca za sektor energetyczny potwierdziła wolę władz dywersyfikowania źródeł dostaw węglowodorów w taki sposób, aby uniezależnić się od Rosji.

Więcej o politycznej sytuacji w Bułgarii w „Sieci”, dostępnym w sprzedaży od 3 lutego br., także w formie e-wydania na https://www.wsieciprawdy.pl/aktualne-wydanie-sieci.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl  i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl.

Powiązane tematy

Komentarze