Informacje

PGE wprowadza specjalne urządzenia do pomiarów temperatury / autor: Pixabay
PGE wprowadza specjalne urządzenia do pomiarów temperatury / autor: Pixabay

Zdrowie górników pod nadzorem kamer termowizyjnych

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 18 marca 2020
  • 15:45
  • 0
  • Tagi: górnicy koronawirus pandemia PGE
  • Powiększ tekst

- Zatrudniająca ponad 41 tys. osób Polska Grupa Górnicza (PGG) testuje kamery termowizyjne w ramach prewencji zakażeń koronawirusem. Docelowo takie rozwiązania pojawią się we wszystkich zakładach spółki. Obecnie górnicy mają mierzoną temperaturę termometrami zbliżeniowymi.

Jak poinformował w środę PAP rzecznik PGG Tomasz Głogowski, testy działania kamer termowizyjnych przy zdalnym pomiarze temperatury ciała pracowników przekraczających bramę kopalni rozpoczęły się już w obu częściach kopalni Piast-Ziemowit w Bieruniu i Lędzinach, zakładach rybnickiej kopalni zespolonej ROW oraz w katowickiej kopalni Murcki-Staszic.

Mobilne zestawy termowizyjne pozwalają z odległości do 2 metrów zobrazować na ekranie temperaturę ciała człowieka, wychwytując osoby, u których rozwija się gorączka - jeden z możliwych objawów infekcji koronawirusem” - wyjaśnił rzecznik PGG.

Dotychczas temperaturę ciała przy wejściu do kopalń służby ochrony mierzą zdalnymi termometrami, kierowanymi w pobliże skóry czoła lub skroni. Taki pomiar trwa jednak dłużej i w godzinach szczytu, gdy do pracy przychodzi nowa zmiana górników, sprzyja tworzeniu się kolejek - nie tylko kłopotliwych dla pracowników, ale też niepożądanych ze względów sanitarnych.

Jeśli testy przebiegną pomyślnie, kierownictwo Polskiej Grupy Górniczej zamierza rozszerzyć pomiar termograficzny na wszystkie kopalnie i oddziały spółki - poinformował rzecznik największej górniczej firmy.

Kamery termowizyjne pomagają w wykrywaniu koronawirusa w wielu miejscach publicznych. W Europie i na świecie od początku pandemii używa się ich m.in. w portach, na lotniskach, dworcach czy przejściach granicznych - czyli w miejscach dużego ruchu szybko przemieszczających się osób.

Najczulsze urządzenia z technologią podczerwieni wykrywają różnice temperatury ciała już od 0,08 stopnia Celsjusza. Wbudowana funkcja alarmu (obserwacja temperatury powyżej określonego poziomu, np. 37 stopni Celsjusza) pozwala automatycznie określić, czy przechodząca przed obiektywem osoba wymaga dokładniejszych badań medycznych.

Resort aktywów państwowych dokonał w ostatnich dniach szczegółowego przeglądu procedur wdrożonych w kopalniach węgla kamiennego - kontroli pod kątem gotowości na zagrożenie koronawirusem poddano zakłady wszystkich spółek węglowych. Szczególnym nadzorem epidemiologicznym objęto procesy produkcyjne w kopalniach, wprowadzono też - jak zapewniają pracodawcy - profilaktykę dostosowaną do specyfiki kopalń.

Obecnie we wszystkich kopalniach oraz centralach spółek wydobywczych działają sztaby kryzysowe, które na bieżąco monitorują rozwój sytuacji epidemicznej i mają m.in. obowiązek raportowania wszelkich istotnych zdarzeń i informacji resortu aktywów państwowych. Z przedstawionego ministerstwu raportu wynika, że kopalnie i zakłady dysponują niezbędnym zasobem środków dezynfekcyjnych i ochrony osobistej - kombinezonów, masek, półmasek, skanerów do zdalnego pomiaru temperatury, substancji odkażających, a także łącznością, zdalnymi procedurami kontaktu itp.

Zarówno w wyrobiskach pod ziemią, jak i na powierzchni, wyznaczono specjalne miejsca do bezpiecznego izolowania pracowników w przypadku zakażenia lub uzasadnionego podejrzenia infekcji. Wprowadzono procedury postępowania w takich przypadkach - m.in. przemieszczania się, zbierania wywiadu epidemiologicznego, transportu i informowania. Zostaną one wykorzystane w razie konieczności natychmiastowego odosobnienia osób zagrożonych lub chorych, by zabezpieczyć wielotysięczne załogi kopalń.

Jeszcze przed ogłoszeniem ogólnokrajowej kwarantanny dla powracających z zagranicy, osoby zatrudnione w kopalniach, objęte podwyższonym ryzykiem zainfekowania w czasie pobytu poza Polską, po powrocie z urlopów nie były dopuszczane do pracy, aby nie narażać współpracowników.

PAP(autor: Marek Błoński)/gr

Komentarze