Informacje

Jacek Sasin / autor: PAP
Jacek Sasin / autor: PAP

Sasin: W tych wyborach decydujemy, w którym kierunku pójdzie Polska

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 9 lipca 2020, 20:20

  • 2
  • Powiększ tekst

W wyborach decydujemy, czyja będzie i w którym kierunku pójdzie Polska - mówił wicepremier Jacek Sasin podczas spotkania z samorządowcami i mieszkańcami Hrubieszowa (Lubelskie). Apelował o liczny udział w wyborach, bo „frekwencja będzie kluczem do wygranej”.

Sasin podkreślił, że niedzielne wybory prezydenckie są niezwykle ważne. „To nie jest tak, że wybieramy tylko tego, kto będzie przez najbliższe pięć lat pierwszym obywatelem, głową państwa, prezydentem naszej ojczyzny, ale tak naprawdę będziemy decydować, w którym kierunku pójdzie Polska” – mówił Sasin w czwartek w Hrubieszowie.

Przypomniał, że w 1992 r. odwoływany ze stanowiska ówczesny premier Jan Olszewski mówił w wystąpieniu telewizyjnym, że w tym momencie decyduje się, czyja będzie Polska. „Dzisiaj znowu przychodzi ten moment, kiedy będziemy decydować o tym, czyja będzie Polska” – podkreślił.

Jego zdaniem wybór dotyczy tego, czy będzie to Polska wszystkich Polaków, niezależnie od tego, gdzie mieszkają, czy też wrócą czasy, kiedy Polska będzie tylko dla wybranych, „dla tzw. elit, bo to często nie były właściwe, prawdziwe elity, tylko grupy, które chciały, aby uważano je za elity”. „Często te tzw. pseudoelity skupiały się głównie na tym, żeby urządzić się dobrze w Rzeczypospolitej, aby skorzystać na krzywdzie innych, na krzywdzie większości narodu” – dodał Sasin.

Jego zdaniem w interesie wszystkich jest, by tamte czasy nie wróciły i by zachować to wszystko, co w ciągu ostatnich pięciu lat udało się w Polsce „nam wszystkim jako wolnym obywatelom Rzeczpospolitej” zbudować i zdobyć. „Dlatego tak niezwykle ważne jest, żebyśmy w tą najbliższą niedzielę poszli tłumnie do wyborów i zagłosowali na pana prezydenta Andrzeja Dudę, na tą kolejną pięcioletnią kadencję. Żebyśmy nie tylko obronili to, co zdobyliśmy, ale żebyśmy mogli też kontynuować nasze zmiany, naszą politykę” – powiedział Sasin.

Apelował do zebranych, aby poszli na wybory i przekonali także do tego jak najwięcej osób. „Frekwencja będzie kluczem do wygranej. Ta frekwencja w wielkich miastach, którym dobrze było za rządów Platformy Obywatelskiej, które chcą powrotu tamtych czasów, jest bardzo wysoka, sięga często 80 proc. Frekwencja w mniejszych ośrodkach, w Polsce powiatowej jest znacznie niższa. Nie pozwólmy, żeby inni wybrali nam prezydenta, by to inni mieli decydować za nas o tym, jak ma być rządzona Polska - a my mamy być ciągle tylko tymi, który będą się przyglądać, a nie decydować” - apelował Sasin.

Jego zdaniem, choć obaj kandydaci deklarują, że chcą słuchać narodu i w jego imieniu sprawować urząd prezydenta, to tylko w przypadku Andrzeja Dudy, który sprawuje ten urząd od pięciu lat, wiadomo już jak to robi. „Sprawuje go z godnością, dobrze reprezentuje Rzeczpospolitą, dba o nasze bezpieczeństwo, ale również jest prezydentem, który jak żaden przedtem rozmawia z Polakami. Odwiedził każdy powiat w Polsce, rozmawia, słucha, co Polacy mają do powiedzenia i na podstawie tych rozmów formułuje swoją politykę, swoje propozycje, projekty ustaw, które składa do parlamentu” – mówił Sasin.

Konkurent Dudy Rafał Trzaskowski jest, w ocenie Sasina, skrajnie niewiarygodny. To polityk, który był w rządach Donalda Tuska i Ewy Kopacz, a które, zdaniem Sasina, „odwracały się tyłem do społeczeństwa”, wprowadzały nieakceptowane przez społeczeństwo rozwiązania jak podwyższenie wieku emerytalnego. „Nie dajmy się nabrać, że cokolwiek się zmieniło. To dalej są ci sami ludzie, to dalej jest ta sama partia Platforma Obywatelska i ile by dzisiaj Rafał Trzaskowski nie mówił, że jest bezpartyjnym, apolitycznym i stającym daleko od walki politycznej kandydatem, to pamiętajmy, że jest wiceprzewodniczącym PO i jest nieodrodnym dzieckiem politycznym Donalda Tuska” – powiedział wicepremier.

Trzaskowski - według Sasina - „obiecuje wszystko wszystkim”, „kłamie wtedy, kiedy jest mu to wygodne”, „zrzuca i zakłada kolejne maski”. Natomiast Duda jest dla wicepremiera politykiem wiarygodnym, „który wypełnił swoje zobowiązania wyborcze, nigdy Polaków nie okłamał” i „potrafił nam mówić też trudne rzeczy”.

Według Sasina nadchodzące wybory prezydenckie zdecydują też o tym, czy Polska się będzie rozwijać czy „dreptać w miejscu”. Przypomniał, że prezydent RP sam nie ma kompetencji, aby uchwalać ustawy przyjmować rozwiązania problemów. „Może to tylko robić dobrze współpracując z rządem i większością parlamentarną, tak jak mamy od 4,5 roku, kiedy w Polsce rządzi prezydent Andrzej Duda i Zjednoczona Prawica, Prawo i Sprawiedliwość. Dzięki tej dobrej współpracy mogliśmy w Polsce wiele zmienić” – powiedział.

Według Sasina Rafał Trzaskowski „ustawia się roli kolizyjnej do rządu” i nie będzie mógł zrealizować swoich obietnic, „a będzie mógł tylko przeszkadzać – wetować, blokować, wkładać kij w szprychy”.

Sasin podczas spotkania wręczył także symboliczne promesy samorządowcom powiatu hrubieszowskiego na dofinasowanie prowadzonych inwestycji, w ramach Funduszu Inwestycji Samorządowych.

Czytaj też: Kaczyński: Siły zewnętrzne uzurpują sobie prawo do decydowania, kto będzie rządził w Polsce

PAP/kp

Powiązane tematy

Komentarze