Informacje

Wojna w Jemenie  / autor: PAP
Wojna w Jemenie / autor: PAP

Ten kraj ofiarą wojny zastępczej? Iran i Arabia Saudyjska walczą o dominację

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 27 września 2020, 18:30

  • 0
  • Powiększ tekst

Strony walczące w wojnie domowej w Jemenie uzgodniły w rozmowach pokojowych w Szwajcarii wymianę łącznie 1081 więźniów - poinformowali w niedzielę specjalny wysłannik ONZ Martin Griffiths i Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża.

Wspierani przez Iran bojownicy szyickiego ruchu Huti, którzy przed pięciu laty opanowali stolicę kraju Sanę, mają uwolnić 400 więźniów - zwolenników rządu, w tym 15 obywateli Arabii Saudyjskiej i czterech Sudańczyków, a popierany przez Arabię Saudyjską rząd, uznawany przez społeczność międzynarodową, uwolni 681 Hutich.

Wzywam obydwie strony do natychmiastowego zwolnienia więźniów i nieszczędzenia wysiłków na rzecz zwolnienia większej liczby osób” - zaapelował Griffiths.

Poprzednia umowa o wymianie więźniów w Jemenie była postrzegana jako przełom podczas rozmów pokojowych w Szwecji w 2018 roku. Obie strony zgodziły się wówczas na kilka środków budowy zaufania, w tym na zawieszenie broni w strategicznym mieście portowym Al-Hudajda. Wdrożenie wstępnego planu pokojowego nie powiodło się jednak z uwagi na trwające ofensywy wojskowe i brak zaufania między obiema stronami.

Konflikt na południu Jemenu jest kolejną odsłoną wojny domowej w tym kraju, która pochłonęła już dziesiątki tysięcy ofiar i spowodowała kryzys humanitarny na gigantyczną skalę.

Jemen pogrążony jest w chaosie od 2011 roku, gdy społeczna rewolta położyła kres wieloletnim dyktatorskim rządom prezydenta Alego Abd Allaha Salaha. Konflikt nasilił się, gdy w marcu 2015 roku interwencję w Jemenie rozpoczęła Arabia Saudyjska. Jemeński konflikt zbrojny jest przez wielu postrzegany jako wojna zastępcza, prowadzona przez szyicki Iran i sunnicką Arabię Saudyjską, o dominującą pozycję w regionie.

ONZ określa konflikt w Jemenie jako największą obecnie katastrofę humanitarną na świecie.

Czytaj też: Dramat na Kaukazie. Armenia i Azerbejdżan we wzajemnych oskarżeniach

PAP/kp

Powiązane tematy

Komentarze