Informacje

Zapasy  / autor: Facebook
Zapasy / autor: Facebook

Czas na zakupową panikę? Czy skończy się papier, mydło i meble?

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 11 października 2020, 17:00

  • 1
  • Powiększ tekst

O sytuację na sklepowych półkach, zaopatrzenie w podstawowe towary, a także zastosowane w placówkach środki bezpieczeństwa zapytaliśmy gigantów operujących na polskim rynku. Jak wiemy, wiosną trudno było o zakup najważniejszych produktów – a to spowodowało panikę wśród kupujących. W obecnych realiach wszyscy zastanawiają się, czy to już czas na robienie zapasów.

Zdaniem Anety Gil, Liderki ds. komunikacji zewnętrznej w IKEI, firma cały czas mocno pracuje nad tym, aby przywrócić oczekiwaną dostępność wszystkich produktów i zabezpieczyć również sprzedaż w kolejnych miesiącach.

  • Mamy ambicję, aby zrealizować nasz cel, którym jest polepszenie codziennego życia wielu ludzi – w tym również pomaganie Polakom w dostosowaniu się do tej nowej, trudnej sytuacji – mówi Aneta Gil.

Dodaje także, że pandemia koronawirusa to problem na skalę niespotykaną od pokoleń.

-Jesienna fala epidemii może co prawda wpłynąć negatywnie na nasze zdolności produkcyjne i możliwości operacyjne we wszystkich jednostkach. Istnieje bowiem ryzyko zmniejszenia liczby pracowników przez konieczną kwarantannę, co może negatywnie odbić się również na dostępności towaru. Jednocześnie aktualizujemy i wdrażamy plany wewnętrzne i środki, które zapewnią bezpieczeństwo naszych pracowników oraz ciągłość operacyjną – dodaje Aneta Gil.

Z kolei Danuta Pawłowska, dyrektor działu BHP w sieci Biedronka zwraca uwagę na szczególnie ważny podczas zakupów aspekt bezpieczeństwa zarówno klientów, jak i pracowników.

-Sieć Biedronka już na samym początku pandemii wprowadziła wiele rozwiązań nadal obowiązujących w placówkach i dodatkowo zwiększających bezpieczeństwo w tym zakresie. To m.in. specjalne osłony kas z pleksiglasu przy kasach czy taśmy, wyznaczające dystans między kupującymi, a także rękawiczki jednorazowe lub żele dezynfekujące w sklepach – mówi Danuta Pawłowska.

Czytaj też: Rewolucja w sklepach. Polski projekt przełomem w płatnościach zakupowych?

mw/kp

Powiązane tematy

Komentarze