Informacje

fot. Pixabay / autor: fot. Pixabay
fot. Pixabay / autor: fot. Pixabay

TEMAT DNIA

USA: Dziś prezydentem zostanie Joe Biden

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 20 stycznia 2021, 08:48

    Aktualizacja: 20 stycznia 2021, 08:48

  • 1
  • Powiększ tekst

W środę o godz. 18 czasu polskiego Joe Biden zostanie zaprzysiężony na 46. prezydenta USA. Prezydenckim inauguracjom tradycyjnie towarzyszyły liczne wydarzenia okolicznościowe. W tym roku - mimo epidemii i zagrożenia zamieszkami - także ich nie zabraknie, ale część będzie ograniczona lub wirtualna.

Tradycyjnie wśród zebranych na ceremonii znajdzie się większość członków Kongresu, Sądu Najwyższego oraz byli prezydenci oraz wiceprezydenci. Inauguracji nie uświetni swoją obecnością najstarszy żyjący były prezydent – 96-letni Jimmy Carter, który nie weźmie udziału w zaprzysiężeniu po raz pierwszy od 1977 roku.

Swój udział potwierdził ustępujący wiceprezydent Mike Pence.

Zabraknie oddającego urząd Donalda Trumpa, który zerwał z tradycją i nie pojawi się na uroczystości zaprzysiężenia swojego następcy. Przywódca USA nie zaprosił także prezydenta elekta do Białego Domu po wyborach. Rezydencję tę opuści o godzinie 14 czasu polskiego.

Biden i Harris dzień rozpoczną o godzinie 14.45 czasu polskiego w Katedrze św. Mateusza Apostoła w Waszyngtonie. Niecałe dwie godziny później - jak się oczekuje - przybędą pod Kongres, gdzie ceremonia zaprzysiężenia rozpocznie się koło godziny 17.15 czasu polskiego.

Na prośbę prezydenta elekta modlitwę odmówi tu jezuita, ojciec profesor Leo O’Donovan, przyjaciel Jana Karskiego oraz rodziny Bidenów.

23-letnia Amanda Gorman wygłosi swój poemat „The Hill We Climb”. To najmłodsza poetka, która dostąpi zaszczytu wystąpienia na ceremonii prezydenckiego zaprzysiężenia. Podobnie jak Biden, Gorman miała w dzieciństwie problemy z jąkaniem. Poza zamiłowaniem do poezji jest także zaangażowana społecznie i już zapowiedziała swój start w wyborach prezydenckich w 2036 roku.

Na inauguracji wystąpi także gwiazda muzyki pop Lady Gaga, która odśpiewa hymn państwowy, a po niej na scenę wkroczy m.in. legenda pop Jennifer Lopez oraz Garth Brooks, wokalista i autor piosenek country.

Zgodnie z tradycją około południa (godz. 18 czasu polskiego) prezes Sądu Najwyższego John Roberts przyjmie prezydencką przysięgę. Biden złoży ją, kładąc dłoń na trzymaną przez swoją małżonkę Jill 127-letnią Biblię, która od pokoleń należy do jego rodziny.

Kamala Harris, pierwsza kobieta, pierwsza osoba czarnoskóra i pierwsza osoba o azjatyckich korzeniach obejmująca urząd wiceprezydenta USA, zostanie zaprzysiężona przez sędzię Sonię Sotomayor.

Po zaprzysiężeniach głos zabierze Biden. Tematem jego pierwszego przemówienia w roli prezydenta USA będzie „Zjednoczona Ameryka”. Oprócz apeli o jedność narodu Demokrata ma przedstawić swoją wizję wychodzenia kraju z epidemii koronawirusa.

Z uwagi na zagrożenie epidemiczne i zagrożenie zamieszkami ceremonia nie będzie przypominała poprzednich uroczystości tego typu. Zachowany będzie wymagany w trakcie epidemii dystans między gośćmi, a przed Kapitolem zabraknie tłumów wiwatujących na cześć nowego prezydenta. Na wielkich błoniach w centrum w ziemię wbito prawie 200 tysięcy flag.

Błonia przed Kongresem będą zamknięte, podobnie pobliskie ulice. Porządku na ulicach Waszyngtonu po szturmie na Kongres zwolenników Trumpa 6 stycznia strzec będzie około 26 tysięcy żołnierzy Gwardii Narodowej.

W trakcie epidemii tradycyjny bal po inauguracji zdecydowano się zastąpić wydarzeniem wirtualnym. Napięcia społeczne zmusiły również Bidenów do zrezygnowania z podróży pociągiem z Wilmington w Delaware do Waszyngtonu. W ten sposób Biden dojeżdżał codziennie do stolicy podczas swoich pierwszych lat w Senacie. Opuszczając we wtorek Wilmington, prezydent elekt nie krył łez.

Po zakończeniu ceremonii Biden i Harris o godz. 19.40 czasu polskiego obserwować będą wojskową paradę. Następnie udadzą się pod Grób Nieznanego Żołnierza na cmentarzu w Arlington, gdzie złożą wieniec w towarzystwie Obamów, Bushów i Clintonów.

Z Arlington Biden i Harris skierują się do Białego Domu. O 23.15 czasu polskiego mają tu zostać podpisane pierwsze rozporządzenia wykonawcze.

Wielkim finałem ceremonii będzie gwiazdorskie 90-minutowe wydarzenie telewizyjne „Celebrating America”, które rozpocznie się o godz. 2:30 w nocy czasu polskiego. Gospodarzem będzie aktor Tom Hanks, a wystąpią m.in. gwiazda rocka Bruce Springsteen, zespół Foo Fighters czy wokaliści John Legend, Jon Bon Jovi czy Justin Timberlake.

Trump po opuszczeniu Białego Domu w środę rano uda się w ostatnią podróż samolotem Air Force One do swojego resortu w Mar-a-Lago na Florydzie. Republikanin dotrzeć ma tam jeszcze przed zaprzysiężeniem Bidena. Do wtorku nie były jeszcze jasne wszystkie szczegóły ceremonii pożegnalnej Trumpa w bazie Joint Base Andrews w stanie Maryland, wstępnie planowane jest tam krótkie przemówienie odchodzącego prezydenta.

Będą zamieszki?

Zaprzysiężenie Joe Bidena na prezydenta USA z powodu pandemii i zamieszek na Kapitolu będzie miało inny przebieg niż nakazuje tradycja. Zamiast tłumów, dla bezpieczeństwa zmobilizowano 26 tys. żołnierzy Gwardii Narodowej. Mniej będzie wydarzeń towarzyszących. Udziału w uroczystości nie weźmie odchodzący prezydent.

W 1837 roku Andrew Jackson i Martin Van Buren zapoczątkowali zwyczaj, że ustępujący prezydent USA bierze udział w inauguracji wraz z następcą. Pojechali oni razem powozem na Kapitol.

„To ważny symboliczny moment, mający pokazać, że stare i nowe mogą żyć w zgodzie, nawet jeśli reprezentują różne partie” – podkreślił cytowany przez „New York Timesa” historyk Jim Bendat.

Zazwyczaj ceremonii zaprzysiężenia towarzyszy ok. 20 tys. zaproszonych gości. Także na dzielących Kapitol od Pomnika Lincolna błoniach National Mall zbierają się tłumy. Tym razem ze względu na Covid-19 i niedawne wtargnięcie tłumu do budynku Kongresu nastąpiło zerwanie z tradycją.

Wśród stosunkowo niewielu gości ceremonii znajdą się m.in. byli prezydenci i członkowie Kongresu. Ostatni mogą zaprosić tylko jednego gościa.

Inaczej niż wielu innych ustępujących prezydentów, Donald Trump, twierdzący, że listopadowe wybory prezydenckie zostały sfałszowane, odmówił udziału w uroczystości zaprzysiężenia swego następcy. Ostatni raz zdarzyło się to po zakończeniu kadencji Andrew Johnsona w 1869 roku.

Wiele towarzyszących przejęciu władzy wydarzeń zostało odwołanych lub zaplanowano je w wersji online.

Ceremonia zaprzysiężenia i towarzyszące jej imprezy z upływem czasu podlegały zmianom. George Washington składał przysięgę w Federal Hall w Nowym Jorku, a John Adams w Chamber of Congress Hall w Filadelfii. Thomas Jefferson był pierwszym prezydentem USA, którego zaprzysiężono na waszyngtońskim Kapitolu.

Zaprzysiężenie Washingtona odbyło się 30 kwietnia 1789 roku. W XIX wieku dniem inauguracji był 4 marca. Po ratyfikacji 20. poprawki do konstytucji w 1933 roku, poczynając od drugiej kadencji Franklina D. Roosevelta, zaprzysiężenie odbywa się w południe 20 stycznia.

Większość prezydentów składała przysięgę na Biblię. Jimmy Carter przyniósł Biblię należącą do jego rodziny, John F. Kennedy, pierwszy katolik wybrany na prezydenta, użył katolickiej, a Barack Obama i Trump korzystali z Biblii Abrahama Lincolna. Lyndon B. Johnson poprosił żonę, Lady Bird, o trzymanie Biblii podczas przysięgi. Franklin Pierce zamiast „przysięgam” powiedział „potwierdzam”. Stworzył też precedens, nie całując Biblii.

Chester Arthur, Calvin Coolidge oraz Obama powtarzali ceremonię przysięgi. W przypadku pierwszego czarnoskórego prezydenta stało się to z tego powodu, że odbierający przysięgę prezes Sądu Najwyższego John Roberts pomylił treść.

Po zabójstwie Kennedy’ego ówczesny wiceprezydent Johnson jako jedyny złożył przysięgę na pokładzie samolotu Air Force One, lecącego do Waszyngtonu. W maszynie były zwłoki zastrzelonego prezydenta.

Najkrótsze przemówienie inauguracyjne, liczące 135 słów, wygłosił Washington. Najdłuższe, Williama Henry’ego Harrisona, zawierało ponad 8,4 tys. słów.

Thomas Jefferson pokonał trasę z Kapitolu do Białego Domu na piechotę. Jimmy Carter opuścił limuzynę ok. 2,4 km przed Białym Domem i resztę dystansu przemaszerował.

78-letni Biden rozpocznie prezydenturę jako najstarszy człowiek w historii USA. Trump podczas swojej inauguracji miał 70 lat, a Ronald Reagan 69. Najmłodsi byli: 42-letni Theodore Roosevelt, 43-letni Kennedy oraz 46-letni Ulysses Grant i Bill Clinton. Przed Bidenem zaprzysiężonych zostało 45 prezydentów.

Oczekuje się, że podczas środowej uroczystości treść prezydenckiej przysięgi nie zostanie zmieniona i będzie brzmiała: „Uroczyście przysięgam (lub potwierdzam), że będę wiernie wykonywał urząd Prezydenta Stanów Zjednoczonych i jak potrafię najlepiej dochowam, będę chronić i strzec Konstytucji Stanów Zjednoczonych”.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski

PAP/ as/

Powiązane tematy

Komentarze