Informacje

budynek Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego / autor: KUL
budynek Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego / autor: KUL

KUL: Decyzję ws. wypowiedzi ks. prof. Guza podjęła Komisja Dyscyplinarna

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 3 kwietnia 2021, 19:00

    Aktualizacja: 3 kwietnia 2021, 19:11

  • 5
  • Powiększ tekst

Decyzja ws. wypowiedzi ks. prof. Tadeusza Guza nie jest decyzją Rektora KUL ani Kolegium Rektorskiego Uniwersytetu, ale Komisji Dyscyplinarnej ds. Pracowników - podkreśla w przesłanym PAP komunikacie Zespół Prasowy KUL. Władze KUL, po Świętach Paschalnych, będą jeszcze odnosiły się do tej sprawy - napisano

Sprawa dotyczy wypowiedzi ks. Tadeusza Guza w trakcie wykładu 26 maja 2018 r. w Warszawie. My wiemy, kochani państwo, że tych faktów, jakimi były mordy rytualne, nie da się z historii wymazać. Dlaczego? Dlatego, że my, polskie państwo, w naszych archiwach, w ocalałych dokumentach, mamy na przestrzeni różnych wieków – wtedy, kiedy Żydzi żyli razem z naszym narodem polskim – my mamy prawomocne wyroki po mordach rytualnych - powiedział wtedy ks. Guz.

Ówczesny rektor KUL prof. Antoni Dębiński przekazał sprawę prof. Annie Haładyj, rzecznik dyscyplinarnej ds. nauczycieli akademickich KUL. Postępowanie zostało umorzone w październiku 2020 r. Polska Rada Chrześcijan i Żydów złożyła zażalenie w tej sprawie. Wraz z początkiem marca Komisja Dyscyplinarna ds. Pracowników Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego utrzymała w mocy zaskarżone postanowienie.

Oświadczenie ws. postanowienia Komisji Dyscyplinarnej wydał 1 kwietnia dyrektor Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN Zygmunt Stępiński, który napisał m.in., że ze zdumieniem i oburzeniem przyjął decyzję Komisji Dyscyplinarnej KUL w sprawie skandalicznej wypowiedzi ks. prof. Tadeusza Guza dotyczącej tak zwanego „mordu rytualnego”. „Szanując autonomię uczelni nie mogę milczeć, gdy w świat idzie przekaz rodem z Protokołów mędrców Syjonu, nazistowskiej czy stalinowskiej propagandy” - podkreślił. Złożył też protest na ręce rektora uczelni ks. prof. Mirosława Kalinowskiego.

Zespół Prasowy KUL w związku z oświadczeniem i publicznym listem dyrektora Muzeum POLIN oraz publikacjami medialnymi w tej sprawie, podkreśla, że „decyzja ws. wypowiedzi ks. prof. dr. hab. Tadeusza Guza (zatrudnionego w Filii KUL w Stalowej Woli), nie jest decyzją Rektora KUL ani Kolegium Rektorskiego Uniwersytetu, ale Komisji Dyscyplinarnej ds. Pracowników, do której wpłynęło zażalenie Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów na wcześniejszą decyzję umarzającą postępowanie w tej kwestii”. „Zgodnie ze Statutem KUL, Komisja działa niezależnie, w związku z tym zarówno Rektor, jak i Kolegium Rektorskie, nie mają wpływu na jej orzeczenia i treść ich uzasadnień” - zaznaczono.

Poinformowano, że „władze KUL, po Świętach Paschalnych, będą jeszcze odnosiły się do tej sprawy”.

Zespół Prasowy KUL przypomniał, że po ogłoszeniu decyzji ws. wypowiedzi ks. prof. Guza, Kolegium Rektorskie KUL wydało oświadczenie (25.03.2021 r.), w którym stanowczo zaznaczyło, że nie może być zgody na żadne formy antysemityzmu w życiu społecznym i akademickim.

Władze Uniwersytetu zaznaczyły, że zarówno w nauczaniu Kościoła, jak i kolejnych papieży – w tym św. Jana Pawła II – można odnaleźć wiele wezwań do tworzenia przyjaznych i braterskich więzi z Żydami. „KUL kierując się przykładem i postawą swojego patrona – św. Jana Pawła II – pragnie nawiązywać relacje i bliską współpracę ze społecznością żydowską w Polsce, a także przedstawicielami Izraela” – podkreśliło Kolegium Rektorskie KUL.

Przypomniało również, że „w ostatnich miesiącach rektor KUL ks. prof. Mirosław Kalinowski rozmawiał telefonicznie z naczelnym rabinem Polski Michaelem Schudrichem, z którym kilka tygodni temu spotkał się w Warszawie, odwiedzając tamtejszą synagogę”. „W lutym rektor KUL był gościem wiceambasador Izraela w Polsce Tal Ben-Ari Yaalon. Kolegium Rektorskie KUL poinformowało, że obydwie rozmowy dotyczyły współpracy polegającej m.in. na wymianie młodzieży” - przekazano w komunikacie.

PAP/mt

Czytaj też: Historycy mają przeprosić za informacje z książki „Dalej jest noc”

Powiązane tematy

Komentarze