Informacje

Zdjęcie ilustracyjne / autor: pixabay.com
Zdjęcie ilustracyjne / autor: pixabay.com

Biuro Informacji Kredytowej zarobiło na policjantach

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 22 kwietnia 2021, 13:50

    Aktualizacja: 22 kwietnia 2021, 14:12

  • 0
  • Powiększ tekst

Komendant Główny Policji podjął decyzję, aby z środków budżetowych policji zostały wykupione kody alertu BIK dla policjantów, których dane zostały opublikowane w internecie - poinformował PAP rzecznik Komendy Głównej Policji inspektor Mariusz Ciarka.

We wtorek portal Niebezpiecznik.pl poinformował, że z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa wyciekły dane osobowe ponad 20 tys. funkcjonariuszy publicznych. Portal podał, że plik zawierał dane m.in. policjantów (także z CBŚP), celników, pracowników Służby Ochrony Państwa, Administracji Skarbowej, Straży Granicznej, Straży Pożarnej (także ochotniczej), Inspekcji Transportu Drogowego, Straży Miejskiej, Straży Ochrony Kolei czy Służby Więziennej.

W pliku miały znajdować się zarówno nazwiska, numery telefonów, PESEL-e, e-maile (służbowe lub prywatne) i dokładny adres miejsca pracy. Miał on zostać udostępniony przez pracownika RCB w popularnym serwisie do wizualizacji danych ArcGIS.

W czwartek w rozmowie z PAP rzecznik Komendy Głównej Policji inspektor Mariusz Ciarka- poinformował, że w tej sprawie interweniował szef polskich policjantów.

Niestety Biuro Informacji Kredytowej utworzone przez banki i Związek Banków Polskich wykorzystały tę sytuację do zarobku. Pojedynczy alert BIK kosztuje 39 zł, pakiet sześciu alertów 99 zł. Wystarczy te kwoty pomnożyć przez 20 tys. funkcjonariuszy a wyjdą kwoty milionowe.

Komendant Główny Policji, mając na uwadze bezpieczeństwo podległych mu funkcjonariuszy podjął decyzję, aby z środków budżetowych policji zostały wykupione kody alertu BIK (Biuro Informacji Kredytowej - PAP) dla wszystkich policjantów, których dane znajdują się na liście funkcjonariuszy różnych służb, a która na krótko pojawiła się w sieci opublikowana przez inną od Policji instytucję - powiedział inspektor.

Wytłumaczył, że dzięki tym kodom policjanci, których dane wyciekły, będą dostawać natychmiast informacje, gdyby ktoś podając ich dane chciał zaciągnąć kredyt, pożyczkę itp.

Jest to jeden z kroków zaradczych obok szybkiego nawiązania w tej sprawie kontaktu ze Związkiem Banków Polskich, który mając na względzie bezpieczeństwo funkcjonariuszy sprawę realizuje z najwyższym priorytetem - podkreślił rzecznik KGP.

W środę Rządowe Centrum Bezpieczeństwa opublikowało na swojej stronie internetowej komunikat, w którym zapewniło, że wszystkie dane, które były opublikowane w internecie zostały ponownie i niezwłocznie zabezpieczone. „Po otrzymaniu informacji o możliwym, nieuprawnionym dostępie do danych osobowych, zgodnie z obowiązującymi w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa procedurami, wszystkie dane zostały ponownie i niezwłocznie zabezpieczone” – zapewniło RCB w komunikacie zamieszczonym na swojej stronie internetowej.

RCB podkreśliło, że prowadzi wewnętrzną procedurę wyjaśniającą. „Wspólnie z inspektorem ochrony danych osobowych natychmiast wprowadzone zostały procedury dodatkowej weryfikacji wszystkich czynności podejmowanych w systemie, za pośrednictwem którego RCB przetwarza dane osobowe. Zaplanowano także dodatkowy audyt, którego celem będzie weryfikacja i usprawnienie procedur związanych z ochroną danych osobowych” – czytamy w komunikacie.

Centrum wskazało, że zgodnie z przepisami RODO, złożone zostanie stosowne zgłoszenie o naruszeniu bezpieczeństwa danych osobowych do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Wyjaśniono, że od 28 grudnia Rządowe Centrum Bezpieczeństwa opracowało formularze umożliwiające różnym grupom zawodowym zgłaszanie się na szczepienia przeciwko COVID-19. Łącznie za ich pomocą zarejestrowało się ok. 366 tys. osób.

Sytuacja dotycząca możliwego nieuprawnionego dostępu do danych osobowych dotyczy wyłącznie grupy osób, która została zarejestrowana w terminie 12-20 kwietnia br. (ok. 22 tys.). Wszystkim tym osobom zostanie przesłane powiadomienie oraz dodatkowe zalecenia” – podkreślono w komunikacie.

PAP/RO

CZYTAJ TEŻ: Koronawirus: Co nas czeka w maju?

Powiązane tematy

Komentarze