
Cudów nie ma
Gdy w jakimś kraju uda się reforma gospodarcza, co skutkuje znacznym wzrostem i poprawą sytuacji materialnej jego mieszkańców, media i politycy komentują to jako „cud”. Taki cud miał się wydarzyć w Irlandii, później w Gruzji. W podobnym kontekście mówiono o sukcesach gospodarczych państw azjatyckich. Trzeba sobie jednak jasno powiedzieć iż CUDÓW NIE MA.
Ekonomia jest nauką i jako taka nie uznaje cudów. Często całkiem prosto potrafi wytłumaczyć owe zjawiska i to w sposób naukowy - możliwy do zbadania, poznania i wyjaśnienia. Nazywanie cudem tego, co ma racjonalne wytłumaczenie, świadczy jedynie o braku zrozumienia mechanizmu, który odpowiadania za bogacenie się narodów.
Określanie gospodarczego sukcesu cudem, ma jeden podstawowy cel, jakim jest ukrycie rzeczywistej przyczyny pozytywnych zmian. Politycy, mamiący swoich wyborców obietnicą powtórzenia cudu w ich kraju, po prostu nie mogą podać prawdziwych przyczyn „cudu”. Musieliby bowiem przyznać, iż to nie z powodu działań polityków „cuda” się dzieją, ale w skutek ich braku. Wyjawienie prawdziwej przyczyny obaliłoby teorię, iż o ekonomii decyduje jakaś niejasna , niezbadana siła, której nie da się przewidzieć, i że wedle kaprysu wywołuje ona cuda lub kryzys. Tak jak o kryzysie napisał Stefan Kisielewski: „to nie kryzys to rezultat”, tak samo można opisać gospodarczy „cud” - jest on po prostu rezultatem pewnych konkretnych i mierzalnych mechanizmów.
Czekanie na cud i zakładanie, iż pojawi się on sam, jest całkowicie bezcelowe, bo nic nie dzieje się bez przyczyny. Wiara w cuda to jasny znak, iż nie rozumie się ekonomii lub ignoruje się mechanizmy, które nią kierują. Wystarczy jednak prześledzić „cuda”, by poznać ich przyczyny. Czasem są one łatwe do zidentyfikowania, a czasem wymagają głębszej analizy – jednak zawsze mogą one być poznane metodami badawczymi.
Obserwując Gruziński czy Irlandzki cud gospodarczy można szybko dojść do wniosku, że podobnie, jak w przypadku państw azjatyckich, przyczyna cudu jest jedna i leży poza działaniami polityków – mianowicie jest to praca. Ciężka, efektywna i nieskrępowana praca obywateli realizowana w różnych formach ich aktywności i będąca najważniejszym zasobem danego kraju. Działania polityków, które były przyczyną wzrostu gospodarczego – to po prostu zaniechanie działań lub minimalizowanie ograniczeń narzucanych na obszar pracy, zmniejszenie roli państwa i pozostawienie swobody obywatelom. W Gruzji zmniejszono korupcję, zderegulowano wiele branż oraz zadbano o ład i porządek społeczny, a więc powrócono do podstawowych zadań działania państwa i oddano obywatelom inicjatywę. W Irlandii „cud” gospodarczy, który miał miejsce pod koniec lat 90-tych i w pierwszej dekadzie XXI wieku był spowodowany rozrostem sektora Miś, głównie w zakresie nowoczesnych technologii. To nie działania państwa ani żaden przypadek spowodowały, iż w tych krajach obywatele zaczęli się bogacić. Określanie takich działań „cudem” tylko umniejsza rolę ludzi, którzy poprzez swoją pracę wykuwają dobrobyt swój i innych. Jeżeli chcemy mówić o cudzie, to mówmy o cudzie wolnej i nieskrępowanej pracy.
Politycy mamiący nas obietnicami cudów, nie wiedzą lub nie chcą wiedzieć, czym one są powodowane. Co gorsza obywatele i wielu dziennikarzy oraz „ekspertów” zdaje się być otumanionymi takim postrzeganiem sprawy. Tak cuda jak i kryzysy, uznają oni za zdarzenia losowe, tylko częściowo spowodowane działaniem człowieka, a jeśli już, to działania te oceniane są bardzo powierzchownie, bez głębszej analizy i szukania ich realnych przyczyn. A społeczeństwo liczy na cuda, które się nie wydarzą same, bo „cudów nie ma”.
----------------------------------------------------------------
----------------------------------------------------------------
TYLKO U NAS, wSklepiku.pl, możesz kupić bardzo atrakcyjne gadżety z logotypem wPolityce.pl!
Zestaw toreb zakupowych wPolityce.pl
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.