Opinie

2020 / autor: Pixabay
2020 / autor: Pixabay

TEMAT DNIA

2020 brzmi jak dobra wróżba. Czy taka będzie? To zależy

Maksymilian Wysocki

Maksymilian Wysocki

Dziennikarz, publicysta, ekspert w dziedzinie wizerunku i marketingu internetowego, redaktor zarządzający portalu wGospodarce.pl

  • Opublikowano: 31 grudnia 2019, 18:00

    Aktualizacja: 31 grudnia 2019, 20:29

  • 1
  • Powiększ tekst

Rok 2020 - brzmi jak science-fiction. Dobiega końca nie tylko ciekawy rok, ale bardzo ciekawa dekada. Warto dziś przyjrzeć się jej bliżej, bo skala dziesięciu lat daje do myślenia. Tym bardziej, że można wyróżnić w niej pewne super trendy. Można już teraz przewidzieć kilka rzeczy na 2020 rok, zwłaszcza w sprawach ważnych dla Polski

Z dzisiejszej perspektywy może nie wydawać się to tak oczywiste, ale w podejściu do konsumpcji i samego stylu życia nastąpił duży zwrot. Oczywiście, konsumpcjonizm nadal lansowany jest ze wszystkich stron, bo to on napędza obecny świat, ale jednocześnie zapewnia względny pokój na świecie. Bez złożonych zależności i struktury naczyń połączonych globalnej gospodarki już dawno bylibyśmy świadkami, a może nawet uczestnikami konfliktu np. USA z Chinami. Handel trzyma świat we względnym pokoju. O ile w swojej istocie sam handel niewiele się zmienił – e-zakupy to ewolucja handlu, zasady pozostają te same – tak zmieniło się podejście konsumentów do produktów, jakości i wytwarzania produktów, kładąc większy nacisk na społeczną odpowiedzialność biznesu.

Początek dekady, zwłaszcza w metropoliach, to szał na produkowany dekadę wcześniej, dość płytki i pretensjonalny, serial „Seks w wielkim mieście” i analogiczne podejście do konsumpcji. „Carpe diem” w pełnej krasie, bez baczenia na konsekwencje. Dziś to na konsekwencje jeśli nie każdego, to większości działań zwracamy szczególną uwagę. Klamrą tu spinającą jest „eko”. Dziś wszystko jest bardziej eko – od kosmetyków, po codzienność. Od 2010 r. Ponad 120 krajów zakazało używania plastikowych toreb lub wprowadziło w ich kwestii przepisy prawne. Kraje europejskie, w tym Wielka Brytania, rozważały opłaty od papierowych kubków do kawy na wynos, a marki o wartości wielu milionów funtów, takie jak Coca-Cola i Nestlé, stanęły w obliczu głośnych kampanii mających na celu posprzątanie opakowań po ich produktach. Moda na szybki styl życia również doczekała się poważnej krytyki. Można powiedzieć, że tę dekadę kończymy końcem „społeczeństwa jednorazowego” i chcąc-nie-chcąc wszyscy staliśmy się bardziej „eko”, nawet w kwestii używek.

Trend mniej trujących używek zdecydowanie zasługuje na wyróżnienie. Poza modą na niepalenie, e-papierosy oraz innowacyjne wyroby tytoniowe bazujące na podgrzewaniu - co pozwala uniknąć wytwarzania substancji smolistych - a nie spalaniu tytoniu zyskały popularność i pomogły dodatkowo powstrzymać znów rosnącą na koniec dekady popularność palenia papierosów. Ciekawy trend odrodził się również w branży piwnej. Dziesięć lat temu do piw bezalkoholowych można było co najwyżej puszczać oko. Po udoskonaleniu produktów, w 2019 roku bezalkoholowe piwa odnotowały znaczący wzrost popularności i stały się jedną z najszybciej rosnących kategorii na rynku napojów. Teraz pytanie, czy sukces powtórzą bezalkoholowe wina? Niektórzy analitycy widzą potencjał wzrostu udziałów tego segmentu co najmniej dwukrotnie w skali 2020 roku.

Dziesięć lat temu popularnym prezentem gwiazdkowym były płyty CD. Przy powszechnych usługach streamingowych sprezentowanie komuś takiej płyty dziś byłoby co najmniej dziwne. Cyfryzacja nadal tylko postępuje. Gdy Netflix w 2010 roku radykalnie zmienił model biznesowy z wypożyczalni DVD na wypożyczenia w streamingu, zaczął drastycznie zwiększać bazę użytkowników. Dziś, produkując np. „Wiedźmina”, czy choćby kosztującego 159 mln dolarów „Irlandczyka” Martina Scorsese, udowadnia, że potrafi przyćmić największych z Hollywood w organizowaniu dużych, jakościowych produkcji. Netflix obecnie ma 158 mln subskrybentów.

Ten trend jest nawet bardziej widoczny w przemyśle muzycznym. Uruchomiony w 2008 roku serwis streamingowy muzyki Spotify ma 248 mln aktywnych co miesiąc użytkowników i wyceniany jest na 23 mld dolarów. Wytwórnie muzyczne, zwane dalej płytowymi coraz bardziej tylko z nazwy, ze streamingu osiągają już ponad połowę dochodu. Sprzedaż CD spadła o niemal 29 proc. rok do roku. Sprzedaż MP3 spadła o niemal 28 proc. rok do roku, a Apple zamyka swój flagowy iTunes, by wcielić jako część platformy streamingowej Apple Music.

Media społecznościowe w 2010 roku użytkownicy sprawdzali może raz dziennie. Dziś można mówić jeśli nie o uzależnieniu, to dużej porcji naszego czasu i poświęcanej im uwagi w ciągu doby. Niektóre z nich, jak Facebook (2,4 mld użytkowników), stały się prawdziwą potęgą. Zdarzają się czasem nowe twory, jak chiński Tik-Tok, które zyskują dużą popularność, mogą być też potencjalnie niebezpieczne, ponieważ są ogromnie wpływowe. Za ich pośrednictwem można wypływać na opinię publiczną i to się dzieje. Nie tylko robią to firmy, próbujące sprzedać nam swoje produkty, robią to też wywiady obcych państw, by destabilizować sytuację w danym kraju, co wielokrotnie wykryli choćby eksperci z państwowego CERT. Tych gigantów nadal realnie nikt nie kontroluje, a one same nie kontrolują tego, co się w ich środowisku dzieje. 2020 rok będzie tym rokiem, gdy rządy państw będą już musiały podjąć decyzję, co zrobić z tym fenomenem, który może być i bywa wykorzystywany przeciwko nam.

CZYTAJ TEŻ: Ucywilizować skok cywilizacyjny

CZYTAJ TEŻ: Mistrzowie zawłaszczania uwagi

Bez wątpienia migracja jest tematem ważnym gospodarczo, którego nie było jeszcze w tak dużej skali w 2010 roku. Obecnie na świecie jest ponad 272 miliony ludzi żyjących poza krajem swojego urodzenia. To 3,5 proc. światowej populacji. To wzrost o 51 milionów od 2010 roku. To pokazuje, że trend migracji jest wyższy niż trend nowych narodzin. Jeden na siedmiu migrantów w ujęciu globalnym ma mniej niż 20 lat.

Przyczyny są różne. Od wojen i konfliktów zbrojnych w regionie, przez zmianę klimatu, po zwykłą chęć dostania się tam, gdzie żyje się lepiej. W przypadku migracji bogatsze kraje raczej stawiają mury, niż przyjmują z otwartymi ramionami. Wyjątkiem są te wysoko rozwinięte, jak Niemcy, które najpierw zadbały o wszelkie udogodnienia dla depopulacji swoich społeczeństw, by potem stwierdzić, że gospodarka jednak potrzebuje rąk do pracy. Ten temat wróci z całą mocą w 2020 roku w Europie. Niemcy znów będą forsować w Brukseli swoją politykę migracyjną, co zobaczymy z całą mocą szczególnie w drugim półroczu 2020, gdy przejmą prezydencję Unii Europejskiej.

CZYTAJ TEŻ: Hiszpanie ostrzegają: Niemcy znów chcą ściągać imigrantów

Polska 2020

Polska rośnie w siłę i wielu się to nie podoba. Zarówno na naszym polskim, jak i europejskim podwórku. Zyskując na znaczeniu zawsze należy spodziewać się większej liczby ataków, również ze strony dotychczasowych sojuszników, zwłaszcza ze strony tych, których dotychczasowej pozycji w danym segmencie zagrażamy. Polityka to gra interesów. Widać to szczególnie po ostatnich, desperackich, ruchach Putina. Musimy być na to przygotowani, co oznacza potrzebę większego zaangażowania analityków gospodarczych w procesy podejmowania decyzji politycznych.

W polskiej gospodarce krajowej to będzie rok szczegółów. Nastroje konsumenckie są co prawda pełne optymizmu, ale nastroje rynku są już umiarkowanie optymistyczne. Likwidacja zatorów płatniczych jest bez wątpienia tu bardzo ważna, ale nie jest remedium na wszystkie bolączki. To ważne, bo to od nastrojów rynku zależy, czy przedsiębiorcy i firmy uruchomią pieniądze na inwestycje, które będą pracować dla rozwoju całej gospodarki, czy schowają je do kieszeni. Można liczyć na mądrość i świadomość przedsiębiorców, że bez inwestycji w rozwój oddają pole konkurencji, która nigdy nie śpi, ale jest to ryzykowne, bo generalnie nie mamy ogólnie wpojonej kultury inwestowania w siebie i własny rozwój. Rozruszanie inwestycji musi być priorytetem. Rynek będzie w tym roku szczególnie słuchać tego, co mówią rządzący, co tylko oznacza, że rządzący muszą szczególnie uważać na to, co robią i co mówią.

A dopóki pamiętamy, że ta znienawidzona przez wielu konsumpcja nie tylko zapewnia nam wszystkim funkcjonowanie, ale też trzyma ten świat w tym względnym pokoju, życzmy sobie jeszcze jednej rzeczy, nie tylko dużo zdrowia i sukcesów. Życzmy sobie wszyscy, po oddaniu cesarzowi, co cesarskie, a Bogu, co boskie, by zostawało nam jak najwięcej w portfelach. Niech pieniądze pracują.

Na koniec może jedna z obserwacji ze świata fizyki. Fizycy kwantowi odkryli, że świadomość doprowadza do załamania się funkcji falowej. Oznacza to, że tylko obserwując pewne zagadnienia wpływamy na wynik ich obserwacji, ale zdaniem niektórych oznacza to, że mamy ponoć doświadczać tego, czego spodziewamy się doświadczać. Spodziewajmy się więc jak najlepszego 2020 roku, bo wiele zależy od nas samych.

W imieniu swoim oraz zespołu redakcji wGospodarce.pl: wszelkiej pomyślności, Drodzy Państwo! Witamy w latach dwudziestych!

Maksymilian Wysocki, redaktor zarządzający portalu wGospodarce.pl

sztabki złota / autor: Pixabay
sztabki złota / autor: Pixabay

Powiązane tematy

Komentarze