Wywiad gospodarczy

Inwestycja PFR zwiększy nasze wydatki na badania i rozwój

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 28 listopada 2017, 11:29

  • 0
  • Powiększ tekst

Grupa WB to polska firma zbrojeniowa, w którą ostatnio zainwestował Polski Fundusz Rozwoju.

Inwestycja PFR oznacza dla pozyskanie środków na dalsze prace badawczo-rozwojowe. Możemy wydać więcej na badania i dzięki temu wyprzedzić innych. Właścicieli firmy od początku mówi, że chcą oferować coś, czego nie ma nikt inny – powiedział Tomasza Badowski, dyrektor komunikacji i promocji Grupy WB, w Wywiadzie Gospodarczym Telewizji wPolsce.pl.

Jednym z takich nowych produktów firmy jest system, który mocno zwiększa możliwości bojowe żołnierzy rozpoznania.

Wszystko jest innowacyjne. W USA pokazaliśmy nasz nowy system obserwacyjno-dowodzenia dla pojedynczego żołnierza. To przypomina lornetkę, dzięki której żołnierz może widzieć swoich kolegów, widzieć wrogów, obserwować pole walki z użyciem dronów oraz tym dronem kierować. Żołnierz dostaje nową możliwość reagowania – powiedział Tomasz Badowski w rozmowie z Maksymilianem Wysockim, dziennikarzem wGospodarce.pl.

Inną nowością firmy są drony, które mają inne zastosowanie niż rozpoznanie.

Drony-kamikadze czyli system amunicji krążącej. To jest jeden z innowacyjnych systemów działania, dla którego jeszcze nie ma wypracowanej doktryny użycia. Takie systemy wykorzystują również Izrael i USA. Dają one możliwość eliminacji celów na polu walki – od podjazdów opancerzonych po stanowiska bojowe aż po zwykłą piechotę – mówił Badowski.

Grupa WB obecnie zatrudnia 800 osób, z czego połowa to inżynierowie. Przychody Grupy w ostatnim roku wyniosły 300 mln zł, a zysk – 50 mln zł. To imponujący wynik dla firmy, która powstała prawie dokładnie 20 lat temu.

Historię grupy WB można porównać do polish dream, firma powstała 20 lat temu, w grudniu mija rocznica rejestracji. Firma założona przez 3 elektroników z Politechniki Warszawskiej, którzy zobaczyli, że polska armia wymaga elektronizacji. Pierwszym produktem był uniwersalny kalkulator artyleryjski – mówił Tomasz Badowski.

Firma świetnie sobie radzi na rynkach zagranicznych, wygrywając m.in. rywalizację z innymi, czasem większymi podmiotami. Ta dobra passa zaczęła się od systemu łączności, stworzonego przez firmę.

Po zakończeniu prac nad kalkulatorem okazało się, że załogi wozów bojowych potrzebują dobrej łączności. Tak powstał system, który został wprowadzony do polskiej armii. Koncepcja była inna niż w pozostałych systemach, w rezultacie technologia tego systemu została kupiona przez armię amerykańską i jest ona rozwijana. Obecnie to już teraz cała platforma łączności i dowodzenia – powiedział Badowski.

Powiązane tematy

Komentarze