Analizy

zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay
zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay

Czy RPP obniży stopy? Co zrobi Bank Kanady?

Łukasz Stefanik, analityk rynków finansowych XTB

  • Opublikowano: 6 września 2023, 12:01

  • 0
  • Powiększ tekst

Podczas dzisiejszej sesji poznamy dwie decyzje banków centralnych w sprawie poziomu stóp procentowych. Jeśli chodzi o nasze krajowe podwórko, w centrum uwagi znajduje się Rada Polityki Pieniężnej. Rynek jest podzielony, jeśli chodzi o to, czy zobaczymy dziś obniżkę, czy utrzymanie dotychczasowego poziomu stóp.

Spadek dynamiki inflacji jest zauważalny, niemniej w dalszym ciągu wzrost cen utrzymuje się na dwucyfrowym poziomie. Biorąc pod uwagę cel inflacyjny w naszym kraju, który jest wyznaczony na poziomie 2,5 proc. z symetrycznym przedziałem odchyleń ±1 pkt proc., nie powinno być mowy o obniżce stóp procentowych. Niemniej biorąc pod uwagę zbliżające się wybory, a także ostatnie głosy płynące z Rady, cięcie jest możliwe, a nawet dość prawdopodobne. Mimo że w sierpniu inflacja spadła jedynie do poziomu 10,1 proc., tak widać wyraźny trend zniżkujący, a w kolejnych miesiącach powinniśmy obserwować dalsze spadki. Oczekuje się, że w przyszłym roku inflacja ma spaść nawet do poziomu 6 proc. Wydaje się więc, że ciężko liczyć na większe cięcie niż 25 punktów bazowych. 21 z 36 ankietowych przez Bloomberga ekonomistów opowiada się za obniżką, z kolei 15 oczekuje utrzymania stóp procentowych na obecnym poziomie. Jeżeli RPP faktycznie obniży dziś stopy procentowe, będzie to negatywna wiadomość dla złotego. Biorąc pod uwagę utrzymanie jastrzębiego stanowiska przez inne banki centralne, PLN może znaleźć się pod presją.

Poza RPP dziś w kalendarzu znajdziemy również decyzję BoC (16:00). Tutaj nie powinniśmy raczej spodziewać się zaskoczenia. Oczekuje się, że Bank Kanady (BoC) pozostawił główną stopę procentową na poziomie 5,00 proc. - najwyższym od pierwszej połowy 2001 roku po podwyżkach stóp o 25 pb w czerwcu i lipcu. Poza tym w kalendarzu na popołudnie znajdziemy również indeksy PMI i ISM z USA dla sektora usługowego, odczyty zostaną zaprezentowane odpowiednio o 15:45 i 16:00.

Patrząc technicznie na główną parę walutową, notowania spadły wczoraj poniżej poziomu 1,0750. Miejsce to znowu kluczowe wsparcie z perspektywy długoterminowej. Trwałe przebicie się poniżej 1,0750 zgodnie z metodologią Overbalance będzie oznaczać, że doszło do złamania trendu wzrostowego, trwającego do października 2022 roku. W przypadku realizacji takiego scenariusza celami dla sprzedających staną się odpowiednio, dołki z maja przy 1,0640, a następnie minima z marca przy 1,0540. Z drugiej strony, gdyby kurs EUR/USD wrócił dziś powyżej 1,0770 i dodatkowo na interwale D1 pojawiłaby się formacja wzrostowa np., objęcie hossy, byłoby to świetne miejsce do zakończenia korekty trwającej od lipca i w konsekwencji powrotu do głównego długoterminowego trendu-wzrostowego.

Jeśli chodzi o polskiego złotego, w ostatnim czasie nie radzi sobie on najlepiej. Ma to oczywiście związek z kontynuacją spadków na EUR/USD. Ponadto potencjalne obniżki stóp procentowych w naszym kraju nie będą wspierać PLN. Obcięcie poziomu stóp procentowych przez RPP będzie kolejnym czynnikiem przemawiającym za osłabieniem złotego. Spoglądając na parę walutową USD/PLN, wczoraj doszło do dynamicznego przebicia się ceny powyżej oporu przy 4,15 zł, co otwiera drogę na wyższe poziomy. W przypadku utrzymania się negatywnego dla złotego sentymentu, niewykluczony jest nawet ruch w kierunku oporu przy 4,25 zł. Wydaje się, że dopóki cena nie spadnie poniżej 4,15 zł, bazowymi scenariuszem jest umocnienie dolara. EUR/PLN także przekroczył kluczową strefę oporu 4,48-4,49 zł, co otwiera drogę na wyższe poziomy. W przypadku utrzymania obecnego sentymentu, możliwy jest ruch nawet w kierunku 4,57 zł. CHF/PLN również kontynuuje ruch w górę, a wczoraj na tej parze doszło do poprawienia szczytów z końcówki sierpnia, co potwierdza sentyment wzrostowy. GBP/PLN zmaga się z kolei z oporem 5,26-5,27 zł. Przekroczenie tej bariery może doprowadzić do dalszego umocnienia funta względem złotego. W środę o poranku za dolara trzeba zapłacić 4,1950 zł, za euro 4,5034 zł, za franka 4,7145, a za funta 4,2680 zł.

Łukasz Stefanik, analityk rynków finansowych XTB

Powiązane tematy

Komentarze