Rekordowy zapas niesprzedanych mieszkań
Rynek nieruchomości bardzo powoli wychodzi z okresu spowolnienia wywołanego wysokimi stopami procentowymi. Z raportu Rankomat.pl i Rentier.io wynika, że pomimo sześciu obniżek stóp w 2025 r., w grudniu ceny ofertowe w 17 badanych miastach były średnio tylko o 3 proc. wyższe niż rok wcześniej. Rynek zdecydowanie sprzyjał jednak kupującym, którzy w negocjacjach często mogli znacząco obniżyć te ceny lub uzyskać darmowe miejsce postojowe albo komórkę lokatorską. Działo się tak, ponieważ deweloperzy w największych miastach mają rekordowy zapas niesprzedanych mieszkań, co będzie ograniczało wzrost cen także w najbliższych miesiącach. Stabilne ceny w połączeniu z niższym oprocentowaniem kredytów sprawiły, że mieszkania stały się łatwiej dostępne.
Mieszkanie 10 000 zł/m2 – w 7 miastach mniej, w 9 więcej
Najdroższym rynkiem mieszkaniowym pozostaje Warszawa, gdzie średnia cena ofertowa za 1 m² wynosiła w grudniu 2025 r. już niemal 17 tys. zł (rynek pierwotny i wtórny). Kolejność pozostałych najdroższych miast nie zmieniła się i nadal są to Kraków (15,7 tys. zł/m²), Gdańsk (14,7 tys. zł/m²) oraz Wrocław (13,2 tys. zł/m²).
Wśród badanych miast najdroższym i największym miastem niewojewódzkim pozostaje Gdynia ze stawką 12,7 tys. zł/m². W porównaniu do innych niewojewódzkich miast z zestawienia to prawie dwa razy więcej niż w Radomiu, Częstochowie i Sosnowcu.
Granicę 10 tys. zł za metr wyznacza Rzeszów – to ofertowa stawka w grudniu 2025 r. Powyżej tego progu znalazło się 9 miast (najbliżej Białystok, Katowice i Lublin), a poniżej 7, z których najbliższy wynik odnotowała Łódź (9 976 zł/m²).
Najtańszymi miastami na koniec ubiegłego roku pod kątem zakupu mieszkania były ponownie Radom, Sosnowiec i Częstochowa – w każdym z nich oferowany metr kwadratowy w ogłoszeniach nie przekraczał 8 tys. zł. Jeśli te stawki przeliczyć na zakup 50-metrowego mieszkania w grudniu 2025 r., to przeciętnie taki lokal był oferowany od 378 tys. zł w Radomiu, przez 500 tys. zł w Rzeszowie, po prawie 847 tys. zł w Warszawie.
Koniec roku to też specyficzny czas pod kątem zainteresowania kupnem mieszkania. Mimo ogólnego szału zakupowego przed Świętami, w nieruchomościach w tym czasie można mówić o stagnacji z przewagą spadków po stronie liczby dostępnych ofert. „Grudzień 2025 r. na rynku sprzedaży mieszkań przyniósł lekkie wyhamowanie napływu nowych ogłoszeń. Liczba nowych ofert spadła o -12,0 proc. m/m — to sezonowy efekt końcówki roku. W relacji do grudnia 2024 r. napływ nowych ogłoszeń był niższy o -4,5 proc. r/r, co wskazuje, że rynek nie był w grudniu „zalany” nowymi ofertami. Jeśli spojrzymy na całe lata, widać dwa równoległe zjawiska. Z jednej strony łączna liczba nowych ofert sprzedaży w 2025 r. to 433,6 tys., czyli -8,0 proc. mniej niż w 2024 r., jednocześnie średnia liczba ofert aktywnych w 2025 r. wyniosła 108,7 tys., czyli +2,0 proc. r/r. Choć w 2025 r. napływ nowych ogłoszeń był mniejszy, to oferty „wisiały” dłużej” - ocenia Anton Bubiel, prezes Rentier.io.
Mieszkania w miastach częściej drożeją, Kraków potwierdza spadki
Kiedy spojrzeć na wahania ofertowych cen mieszkań, nadal częstszym zjawiskiem jest drożenie niż tanienie nieruchomości. W analizie Rankomat.pl i Rentier.io takie zestawienie cen z grudnia 2025 r. dotyczy skali miesięcznej i rocznej.
W porównaniu miesiąc do miesiąca, czyli do listopada 2025 r., w 12 miastach wystąpiły wzrosty cen. Najwięcej tam, gdzie i tak stawki za m2 są najniższe. W Sosnowcu było to aż +16,9 proc., a w Częstochowie +10,5 proc. Wynik +5 proc. należy uznać za jeden z wyższych i taki osiągnęły Łódź, Katowice oraz Radom, a więc ponownie miasta ze średniej lub niższej półki cenowej pod kątem stawek mieszkaniowych. Przez miesiąc praktycznie nie zmieniła się cena w Warszawie (+0,6 proc.), Poznaniu (+0,3 proc.) i Toruniu (-0,1 proc.). Toruń i jeszcze 4 inne miasta znalazł się w gronie tych taniejących. Najbardziej spadła stawka ofertowa w Bydgoszczy (-3,7 proc.).
W szerszej perspektywie, czyli między grudniem 2025 a grudniem 2024 roku, sytuacja dla kupujących mieszkanie jest jeszcze lepsza, bo na 17 miast spadek wystąpił aż w 7. Przez rok najbardziej podrożał stale atrakcyjny przez położenie między zatoką a wzgórzami morenowymi Gdańsk (+14,2 proc.). Sporo drożały też Sosnowiec i Częstochowa (każde o ponad 10 proc.), a nieco mniej Łódź (+6,4 proc.) i Poznań (+5,1 proc.). Znaczniej mniej od Gdańska drożała Gdynia, bo o „zaledwie” +3,7 proc.
Wśród 7 miast spadkowych najlepiej wypadły Katowice i Szczecin (po -3,8 proc.) oraz Radom (-3,6 proc.) i Białystok (-3,4 proc.). Mniej oferowano też za mieszkanie w miastach z cenowego topu, czyli Warszawie, Wrocławiu i Krakowie.
Tendencja zniżkowa utrzymuje się w Krakowie, Szczecinie i Białymstoku, bo tylko te 3 miasta zanotowały spadki cen w wymiarze zarówno miesięcznym, jak i rocznym.
Małe mieszkania najdroższe, w Warszawie 18 770 za 1m2
Ceny mieszkań w miastach Polski zależą też od metrażu. W zestawieniu kwartalnym (IV kw. 2025 r.) przygotowanym we współpracy Rankomat.pl i Rentier.io najdroższe są małe mieszkania, do 35 m2. Dla takiej powierzchni użytkowej metr kwadratowy kosztuje od 6 877 zł w Sosnowcu do 18 770 zł w Warszawie. W porównaniu z III kw. 2025 r. jest trochę lepiej, bo w 9 miastach stawki spadły na czele z Toruniem (-3,8 proc.), za to najwięcej podrożały w Białymstoku (+8,7 proc.).
W segmencie mieszkań średnich – między 35 a 60 m2 – stawki za metr są wyraźnie niższe, bo sięgają najwyższej 16 634 zł/m2 w Warszawie. W porównaniu z III kw. 2025 r. aż 12 miast zanotowało spadki cen, a 5 wzrosty. W Sosnowcu oferowany metr kwadratowy był niższy o 11,9 proc., za to największa dodatnia różnica cenowa wystąpiła w Gdyni (+4,5 proc.).
W segmencie mieszkań uznawanych za duże, a więc ponad 60 m2, stawka jest przeciętnie niższa o 2 tys. zł w porównaniu do małych mieszkań. Tu z kolei, w porównaniu do poprzedniego kwartału, w 12 miastach wystąpiły wzrosty, a tylko w 5 spadki. Najbardziej potaniał Sosnowiec (-7,9 proc.), a miastem najbardziej wzrostowym okazał się Rzeszów (+6,8 proc.).
Rata kredytu zależy od miasta
Jeśli mieszkanie ma być kupione na kredyt, w każdym z miast miesięczna rata do zapłacenia będzie nieco inna. Analiza Rankomat.pl i Rentier.io opiera się na wytycznych kredytu hipotecznego: wkład własny 10 proc., oprocentowanie stałe na 5 lat, okres spłaty 30 lat.
I tak, w przypadku mieszkania 50 m2, rata kredytu wyniesie od 2 130 zł w Częstochowie do 4 568 zł w Warszawie. Przy czym w każdym z 17 miast rata takiego kredytu spadła przez ostatni rok. Od minimalnych 66 zł miesięcznie w Gdańsku po 634 zł we Wrocławiu, 741 zł w Krakowie i aż 848 zł w Warszawie. Średnio w każdym z miast rata kredytu zmniejszyła się o 410 zł miesięcznie.
„W ostatnich miesiącach wyraźnie wzrosły zarówno wartość zapytań o kredyty mieszkaniowe, jak i liczba wnioskujących, a dodatkowo rośnie średnia kwota wnioskowanego kredytu. Wzrost popytu jest efektem poprawy zdolności kredytowej w wyniku obniżek stóp w 2025 r. oraz wzrostu wynagrodzeń. Dalej możliwe są dwa scenariusze: przy braku dalszych cięć stóp popyt może się wypłaszczyć, a przy kontynuacji spadków podwyższona aktywność kredytowa może utrzymać się w 2026 r., szybciej redukując podaż mieszkań i wzmacniając presję na utrzymywanie wyższych cen. Styczniowa decyzja RPP o utrzymaniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie póki co przemawia za pierwszym scenariuszem” - podsumowuje Anton Bubiel.
Ubezpieczenie mieszkania ważne szczególnie zimą
Ceny polis mieszkaniowych nie różnią się tak bardzo, jak stawki za metr kwadratowy w poszczególnych miastach Polski.
W najdroższej w grudniu 2025 r. Warszawie średnia cena lokalu 50 m² była oferowana średnio za nieco ponad 846 tys. zł. Roczna składka za polisę mieszkaniową zaczyna się od ok. 300 zł rocznie, a ochrona obejmuje m.in. pożar czy kradzież wyposażenia.
W Radomiu – najtańszym mieście w zestawieniu – mieszkanie 50 m² kosztowało w grudniu 2025 r. średnio 378 tys. zł. W tym przypadku koszt ubezpieczenia to wydatek rzędu od 200 zł za 12 miesięcy ochrony.
„Każdego dnia w Polsce dochodzi średnio do 100 pożarów budynków, z czego większość stanowią domy i mieszkania. Z tego powodu warto ubezpieczyć nieruchomość choćby w samej podstawie, czyli od ognia. Taka polisa jest najtańsza i kosztuje ok. 100 zł rocznie w zależności od tego, ile warty jest budynek. Zimą rośnie też ryzyko pożaru w domu i mieszkaniu ze względu na okres grzewczy. Ubezpieczenie od ognia pomoże uniknąć poważnych kłopotów finansowych w razie pożaru, który jest w stanie w kilka chwil pozbawić nas dorobku całego życia – podkreśla Ewelina Ratajczak, ekspertka ds. ubezpieczeń nieruchomości Rankomat.pl.
Materiały prasowe Rankomat.pl, oprac. Sek
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.