Cofnięcie dolara
Amerykańska waluta cofa się w środę na szerokim rynku, wraz z poprawą nastrojów na rynkach akcji.
Wczoraj pojawili się kupujący na przecenionych spółkach technologicznych na Wall Street po tym jak akceleratorem stała się informacja o dużej umowie pomiędzy Meta, a AMD, ale i też widać było „pozycjonowanie” się rynku przed dzisiejszymi danymi finansowymi od NVIDIA, które napłyną wieczorem po sesji. Optymizm rozlał się też na rynki w Azji. Tym samym spadek dolara zdaje się pokazywać, że jego wcześniejsze umocnienie mogło być motywowane jakimiś przepływami do bezpiecznych przystani, choć ta narracja może nie być właściwa - istotniejszy pozostaje nadal kontekst „jastrzębiego” podejścia Fed, czy też siły amerykańskiej gospodarki i dobrych wyników tamtejszych spółek. Niemniej w krótkim terminie spadek napięcia wokół Iranu i ruch na dolarze można próbować ze sobą łączyć. Ale w temacie Bliskiego Wschodu to kontrakty na ropę tylko nieznacznie zareagowały na doniesienia, że irański MSZ deklaruje gotowość do rozmów i ustępstw wobec USA. Cofnięcie notowań jest niewielkie, a słowa Donalda Trumpa, jakie padły podczas wygłoszonego w nocy „orędzia” o stanie państwa, sugerują raczej dużą rezerwę wobec tych deklaracji. Z otoczenia prezydenta wynika, że scenariusz militarnej operacji nie został porzucony, a dyplomaci oczekują konkretów od Irańczyków, a nie mydlenia oczu. Wydaje się, zatem iż okres krańcowy (deadline) dla ruchów dyplomatycznych Iranu jest podtrzymany - to początek marca. Napięcia, zatem nie znikły i najpewniej w kolejnych dniach powrócą. Skoro tak, to trzymając się przedstawionej narracji, obserwowane osłabienie dolara jest przejściowe i krótkotrwałe.
Podczas sesji azjatyckiej uwagę zwróciły dane nt. inflacji CPI w Australii - odczyt na poziomie 3,8 proc. r/r za styczeń był wyższy od prognozowanych i tym samym podbił oczekiwania na kolejną podwyżkę stóp przez RBA jeszcze na wiosnę. Dolar australijski jest dzisiaj najsilniejszą walutą w zestawieniach, zaraz za nim plasują się dolar nowozelandzki i funt, co może sugerować wspomniane wcześniej cofnięcie się presji z risk-off. Delikatnie słabnie dzisiaj jen, choć bardziej jest to stabilizacja po wcześniejszej przecenie. Nominacja dwóch nowych członków BOJ w miejsce odchodzących (typowa rotacja) przez rząd premier Takaichi - Toichiro Asada i Ayano Sato - wzbudziła mieszane wrażenie. To nie są „jastrzębie”, a tymczasem w ekskluzywnym wywiadzie, jaki opublikowała dzisiaj agencja Reuters, były szef BOJ, Haruhiko Kuroda przestrzega rząd premier Takaichi przed działaniami mogącymi nakręcić spiralę inflacji, a BOJ wzywa do kontynuacji cyklu podwyżek stóp.
W kalendarzu makro kluczowy wpływ (na wiele rynków) będą mieć wspomniane już wyniki finansowe spółki NVIDIA, które poznamy po sesji na Wall Street. Poza tym będzie nudno - o godz. 11:00 mamy jeszcze finalne dane o inflacji CPI ze strefy euro. A pozostając przy temacie Eurostrefy, to wczoraj unijny komisarz ds. handlu (Sefkovic) przyznał, że strona amerykańska zapewniła go, że ustalenia zapisane w nieratyfikowanej jeszcze umowie handlowej UE-USA będą przestrzegane, co nieco obniżyło napięcie, co do wzajemnych relacji handlowych (spadło ryzyko ich eskalacji).
EURUSD - dalej poniżej 1,18
Próba wybicia ponad poziom 1,18, jaka miała miejsce rano była krótkotrwała. Wprawdzie ostatnie słowa komisarza Sefkovica na temat przestrzegania przez Amerykanów zapisów umowy handlowej z ubiegłego roku, która nie została jeszcze ratyfikowana przez Parlament Europejski i została de facto zamrożona, mogą brzmieć uspokajająco, ale tylko pozornie. Istota problemu, czyli chaos celny jaki funduje swoim partnerom handlowym, Donald Trump, dalej pozostaje. Wydaje się, że strona europejska może zaczekać z ratyfikacją umowy nawet kilka miesięcy i używać tego jako presji na USA.
Wykres dzienny EURUSD
Kluczowe teraz będzie to, czy siła dolara wynikała z przepływów do safe haven, czy też z czegoś innego. Zobaczymy jaka będzie reakcja EURUSD na dane… ze spółki NVIDIA dzisiaj późnym wieczorem. Czysto technicznie mamy jednak przewagę argumentów za dalszymi spadkami na tej parze, czego potwierdzeniem będzie złamanie dołka sprzed kilku dni przy 1,1741.
Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ
Prezentowany komentarz został przygotowany w Wydziale Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska S.A. z siedzibą w Warszawie (DM BOŚ) tylko i wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi rekomendacji w rozumieniu prawa lub jakiejkolwiek porady, w tym w szczególności porady inwestycyjnej w zakresie doradztwa inwestycyjnego
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.