Analizy

Próba przed debatą w sali w Hofstra University Hempstead w stanie New York, fot. PAP/EPA/ANDREW GOMBERT
Próba przed debatą w sali w Hofstra University Hempstead w stanie New York, fot. PAP/EPA/ANDREW GOMBERT

Czerwono czy zielono na giełdach, czyli Clinton vs. Trump

źródło: Bartosz Zawadzki, Dyrektor Dział Strategii Rynkowych i Analiz Admiral Markets

  • 26 września 2016
  • 15:24
  • 0
  • Tagi: Admiral Markets debata publiczna Donald Trump giełda Hillary Clinton USA wybory prezydenckie USA
  • Powiększ tekst

Dzisiaj w nocy polskiego czasu odbędzie się debata dwojga kandydatów na prezydenta Stanów Zjednoczonych w nadchodzących listopadowych wyborach. Zainteresowanie debatą jest bardzo duże zwłaszcza, że poparcie w sondażach obu kandydatów jest bardzo zbliżone.

Debata może przesądzić o wynikach wyborów, jak to miało miejsce wiele razy w historii. W pierwszej telewizyjnej debacie w 1960 roku John F. Kennedy pokonał kandydata Partii Republikańskiej Richarda Nixona. Mimo, że Nixon był lepiej przygotowany merytorycznie widzom wydawał się bardziej zdenerwowany, a dodatkowo kamery uchwyciły, że obficie się pocił podczas wypowiedzi. W rezultacie Kennedy wygrał wybory.

Tym razem może być podobnie. Hillary Clinton prawdopodobnie jest lepiej przygotowana pod kątem merytorycznym, chociażby ze względu na swoje doświadczenie polityczne, ale Donald Trump może wykazać większym luzem i błyskotliwością, co może spodobać się Amerykanom. Obecnie sondaże wskazują na bardzo wyrównaną walkę, a różnica wynosi 2 pkt proc. na korzyść kandydatki Partii Demokratycznej, czyli mniej, niż błąd statystyczny.

Sondaże dotyczące najbliższych wyborów w USA

tytuł

Źródło: ewybory.eu

Co wygrana jednego z kandydatów oznaczałaby dla rynków? Clinton jest kandydatką establishmentu i gwarantem pozostania statusu quo. Z kolei wygrana Trumpa spowodowałaby większą nerwowość na rynkach i przy tak wykupionych giełdach z pewnością obserwowalibyśmy kolor czerwony na rynkach akcji. Możliwe, że po dzisiejszej debacie będziemy wiedzieć, kto jest bliżej Białego Domu.

Komentarze