Analizy

fot. Pixabay / autor: fot. Pixabay
fot. Pixabay / autor: fot. Pixabay

Wirus powrócił

Przemysław Kwiecień Główny Ekonomista XTB

  • Opublikowano · 13 lutego 2020, 10:15

  • 0
  • Tagi: Biznes Chiny giełda gospodarka USA wirus
  • Powiększ tekst

W ostatnich dniach rynki ignorowały wszelkie złe informacje, a główne światowe indeksy osiągały kolejne historyczne maksima. Co więcej, chińskie rynki odrobiły niemal całość strat mimo oczywistych konsekwencji gospodarczych koronawirusa. Dzisiejsze dane z Chin rzucają jednak na tę sytuację nowe światło.

W ostatnich dniach chińskie władze starały się uspakajać sytuację. Zaraz po powrocie rynków finansowych do pracy chiński bank centralny położył na rynek ogromne pieniądze, jednocześnie zakazana została krótka sprzedaż akcji. W kolejnych dniach Chiny raportowały malejący przyrost zachorowań i zapewniały, że od tego tygodnia większość gospodarki wróci normalnie do pracy, wzywając jednocześnie zagraniczne linie lotnicze do przywracania połączeń. Co prawda w mediach, szczególnie społecznościowych, ta oficjalna narracja była podważana, ale rynki również chciały o problemie jak najszybciej zapomnieć. Czy zatem dziś ten domek z kart się rozsypał?

Chiny poinformowały o zmianie metodologii identyfikowania pacjentów w prowincji Hubei i nagle okazało się, że przypadków zachorowań jest o 15 tysięcy więcej i – co jest szczególnie uderzające, liczba nowych przypadków śmiertelnych również znacząco wzrosło. Zmiana ta zdaje się potwierdzać podejrzenia, że Chiny nie mówią światu całej prawdy, a to może oznaczać, że zagraniczny biznes będzie bardziej niechętny, aby wracać do normalnej pracy w chińskich zakładach. Powstaje jednak pytanie, dlaczego na zmianę zdecydowano się teraz? Czy sytuacja zaczęła wymykać się spod kontroli i władze uznały, że nie da się dłużej fabrykować statystyk? Jedno wydaje się pewne, wszelkie szacunki wpływu obecnej sytuacji na chiński, a tym bardziej globalny PKB, są na ten moment bardzo mało wiarygodne.

To co nie uległo zmianie to przecena europejskich walut wobec dolara, wynikająca przede wszystkim ze słabych danych z europejskiej gospodarki i relatywnie lepszych danych z USA. W tym kontekście warto przyglądać się danym z USA, których w końcówce tygodnia będzie sporo. Dziś (14:30) poznamy dane o inflacji, zaś jutro o sprzedaży i produkcji przemysłowej. Złoty traci wobec amerykańskiej waluty podobnie jak inne waluty rynków wschodzących. Dziś o 9:10 dolar kosztował 3,9173 złotego, euro 4,2621 złotego, frank 4,0099 złotego, zaś funt 5,0832 złotego.

Przemysław Kwiecień

Główny Ekonomista XTB

Komentarze