Analizy

zdjęcie ilustracyjne / autor: PAP
zdjęcie ilustracyjne / autor: PAP

Wall Street na szczytach, zero COVIDu w Chinach

Kamil Cisowski Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

  • Opublikowano: 24 sierpnia 2021, 20:00

  • 0
  • Powiększ tekst

Rynki azjatyckie rozpoczęły ostatni pełny tydzień sierpnia w dobrym stylu, ale giełdy w Europie wykonały zaledwie plan minimum. Najsilniejszy spośród głównych indeksów CAC40 zyskał 0,86%, znajdując wsparcie w odbiciu w Chinach (ubiegłotygodniowe wypowiedzi Xi Jinpinga w połączeniu z obawami o wzrost w Państwie Środka były głównym źródłem silnej przeceny sektora dóbr luksusowych w ubiegłym tygodniu). Najsłabszy DAX wzrósł zaledwie o 0,28%, podobnie jak wiele innych rynków na kontynencie nie broniąc nawet poziomów z otwarcia. Sierpniowe dane o PMI nie zachwyciły – wskaźnik dla przemysłu strefy euro spadł z 65,9 pkt. do 62,7 pkt., zaś dla usług z 59,8 pkt. do 59,7 pkt. W pierwszym wypadku odczyt był wyraźnie niższy od konsensusu, w drugim minimalnie.

Na tym tyle Warszawa wyglądała bardzo dobrze, WIG20 zyskał 1,42%, mWIG40 0,89%, a sWIG80 0,13%. Za silną przewagę dużych spółek odpowiadały przede wszystkim PGE (+5,73%), PKO (+2,78%) oraz KGHM (+2,81%). Akcje spółek energetycznych, przede wszystkim lidera, rosną na fali spekulacji o możliwości uwolnienia cen prądu dla gospodarstw domowych, co jednak wydaje się trudną politycznie decyzją w dobie szalejącej inflacji. Spółki wydobywcze (JSW zyskiwało +5,09%) reagowały na imponujące odbicie cen surowców (notowania najsilniejszej ropy rosły wczoraj o 5,6%, a miedzi około połowę tego).

S&P500 wzrosło wczoraj o 0,85%, a NASDAQ o 1,55%. Dla drugiego z indeksów oznacza to nowe szczyty, dla pierwszego ich okolice, co jest kolejnym dowodem, że w dobie potencjalnej normalizacji polityki pieniężnej w USA stawianie na rynku akcji na „resztę świata” jest bardzo ryzykowną strategią. Wall Street zupełnie nie przejęła się PMI-ami (spadek z 63,4 pkt. do 61,2 pkt. w przemyśle, z 59,9 pkt. do 55,2 pkt. w usługach). Wzrosty częściowo przypisywane są pełnej akceptacji szczepionki Pfizera i BioNTech przez FDA, co otwiera drogę do wprowadzenia spodziewanego ze strony wielu firm i instytucji (m.in. uczelni wyższych) obowiązku szczepień. Akcje Pfizera drożały o 2,48%, a BioNTech o 9,58%.

Azja kontynuuje zwyżki, a ich liderem jest Hang Seng, który w momencie pisania komentarza zyskuje 1,9%. Oficjalne chińskie statystyki sugerują, że COVID w Chinach ponownie został całkowicie wyeliminowany. O ile to może budzić wątpliwość, mniej więcej znane są koszty. W ramach bezprecedensowej akcji testowania mieszkańców wybranych miast przeprowadzono ponad 100 mln testów, przez miesiąc sparaliżowano komunikację lotniczą i kolejową (Pekin odcięty był od miast, gdzie znaleziono nawet jeden przypadek COVID), na mieszkańcach regionów „wysokiego ryzyka” wymuszono izolację. W lipcu oznaczało to dwuprocentowy spadek dynamiki produkcji przemysłowej i czteroprocentowy sprzedaży detalicznej. To jednak, co głównie daje do myślenia, to niezwykła skuteczność chińskiego rządu w tłumieniu COVID na tle np. Australii, która stosuje podobne środki. Pomimo oczywistych różnic w skuteczności tego typu działań ze strony autorytarnych i demokratycznych rządów porównanie każe postawić delikatny znak zapytania nad tym, czy COVID w Państwie Środka został już rzeczywiście pokonany oraz czy przy kolejnych mutacjach stanie się to równie szybko.

Kolejny dzień zapewne przyniesie kontynuację wzrostów na Starym Kontynencie, choć kontrakty futures nie sugerują wielkich szans na odrobienie istotnej części rosnącego w ostatnich dniach dystansu do USA. W Polsce pod presją po nienajlepszych wynikach znajdą się zapewne akcje Ten Square Games.

Kamil Cisowski

Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego

Dom Inwestycyjny Xelion

Wiadomości Google

Kliknij Obserwuj i bądź na bieżąco!

Powiązane tematy

Komentarze