Informacje

ransomware / autor: Pixabay
ransomware / autor: Pixabay

Holandia, ransomware coraz większym zagrożeniem dla firm

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 25 września 2021, 18:15

    Aktualizacja: 25 września 2021, 18:17

  • Powiększ tekst

Coraz więcej holenderskich firm pada ofiarami cyberprzestępców. Hakerzy szyfrują pliki w systemach komputerowych i żądają okupu. Ostatnio ofiarą ransomware padła telewizja RTL, która za odblokowanie swych plików zmuszona była zapłacić 8,5 tys. euro

Oprogramowanie ransomware ogranicza dostęp do systemu komputerowego, a szantażyści internetowi żądają zapłacenia okupu, aby blokada została usunięta.

Istnieją statystyki, które mówią, że w cyberprzestępczości w obiegu jest więcej pieniędzy niż w przestępczości związanej z narkotykami – stwierdził ostatnio w podkaście „Cyberheroes” Hester Somsen, zastępca szefa Krajowego Koordynatora ds. Bezpieczeństwa i Zwalczania Terroryzmu.

Jak informuje dziennik „Algemeen Dagblad” nie ma dnia bez informacji o firmie, która nie padałaby ofiarą działania cyberprzestępców. Gazeta szacuje, że w 2020 roku ofiarami ataków ransomware padło około 10 tys. Holendrów – osób prywatnych i firm.

Eksperci twierdzą przy tym, że to tylko wierzchołek góry lodowej. Firmy często godzą się zapłacić okup, aby szybko odzyskać dostęp do swoich plików. Tak było w przypadku telewizji RTL, która została zaatakowana w ubiegłym tygodniu, o czym poinformował należący do tego samego właściciela portal RTL Nieuws.

Komputery RTL w siedzibie w Hilversum, w środkowej Holandii, zostały kompletnie zablokowane. Przestępcy zażądali wysokiego okupu za przywrócenie dostępu. Po negocjacjach stacja zdecydowała się zapłacić 8,5 tys. euro okupu za co została skrytykowana przez policję. Nigdy nie należy płacić, ponieważ to tylko zachęca do popełniania tego typu przestępstw – uważa policja cytowana przez portal.

RTL może jednak mówić o szczęściu, bowiem na ogół przestępcy w takich sytuacjach żądają dziesiątek, jeżeli nie setek tysięcy euro. „Algemeen Dagblad” opisuje przypadek właściciela firmy, który po hakerskim ataku zdecydował się zapłacić 50 tys. euro.

Nie miałem wyjścia, firma nie mogła funkcjonować, z każdą godziną traciłem tysiące euro – powiedział przedsiębiorca wyjaśniając, że pieniądze, które zapłacił cyberprzestępcom były mniejsze niż potencjalne straty.

PAP/mt

Czytaj też: Chiny: Zarzuty wobec wiceprezes Huawei były „sfabrykowane”

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych