Informacje

gaszenie pożaru w Czeskiej Szwajcarii z polskiego Black Hawka / autor: Polska Policja/ Twitter
gaszenie pożaru w Czeskiej Szwajcarii z polskiego Black Hawka / autor: Polska Policja/ Twitter

Polski minister środowiska ostrzegał i został za to zaatakowany [wideo]

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 2 sierpnia 2022, 15:13

    Aktualizacja: 2 sierpnia 2022, 15:15

  • 8
  • Powiększ tekst

Pożar Parku Narodowego Czeska Szwajcaria trawiący jego bezcenne zasoby to największa tego rodzaju katastrofa w historii Czech. Ogień rozprzestrzenił się szybko dzięki składowanym masom drewna zaatakowanym przez korniki - Czesi nie wywozili go. Rzuca to nowe światło na spór o usuwanie zaatakowanych przez kornika drzew m.in. w Puszczy Białowieskiej i opinię śp. prof. Jana Szyszko zakwestionowaną przez ekologów i KE - informuje portal raportcsr.pl

Las w Parku Narodowym Czeska Szwajcaria zapłonął w niedzielę rano24 lipca. Żywioł bezlitośnie trawił powierzchnię około 300 hektarów na czesko-niemieckim pograniczu, 50 kilometrów od granicy Polski.

Do akcji gaśniczej ściągnięto strażackie siły z całych Czech i z zagranicy, w tym również z Polski. Akcję około 700 strażaków utrudnia trudno dostępny, skalny teren. Ogniowi bardzo sprzyjają zaatakowane przez korniki zwały drewna, którego nie wywożono. Wysuszone, jest doskonałą pożywką dla płomieni. Strażacy liczą, że rozpoczęte w sobotę opady deszczu i spadek temperatury przyczynią się do wygaszenia pożaru. Z drugiej strony niski pułap chmur uniemożliwił start samolotom gaśniczym - czytamy na portalu.

Brak wycinania i wywożenia drzewostanu zaatakowanego przez korniki zaowocował spotęgowaniem ekologicznej pożarowej katastrofy. Co stawia w nowym świetle spór o usuwanie zaatakowanych przez kornika drukarza drzew w Puszczy Białowieskiej, który rozpoczął się w 2016 roku. Minister środowiska, prof. Jan Szyszko stał na stanowisku, że kornika można pokonać jedynie poprzez usuwanie zainfekowanych drzew - pisze Bogusław Mazur na portalu raportcsr.pl.

Jan Szyszko był wówczas ostro krytykowany przez organizacje ekologów i opozycję, zgodnie twierdzące, że przyroda sama poradzi sobie z kornikiem, i że sama obecność kornika to zjawisko naturalne. Jak czytamy, wspierani przez przedstawicieli opozycji ekolodzy zgłosili sprawę do Komisji Europejskiej, ta z kolei do unijnego Trybunału Sprawiedliwości. W 2018 r. Trybunał uznał, że wycinka drzew w Puszczy Białowieskiej była niezgodna z prawem unijnym. Po tej decyzji z terenu puszczy wycofano sprzęt ciężki.

Według Lasów Państwowych potrzebna jest aktywna walka z masowo niszczącym drzewa kornikiem, a propozycje ekologów to de facto objęcie całego terenu Puszczy Białowieskiej – najcenniejszego lasu w Europie – ryzykownym eksperymentem – alarmowały Lasy Państwowe w 2017 r.

Nie rozstrzygając tego sporu trzeba zauważyć, że czeski przypadek pokazuje, iż poza samym niszczeniem lasów przez korniki (np. już 25 proc. świerków w Puszczy Białowieskiej jest martwa), zaleganie zaatakowanego przez nie drewna sprzyja szybkiemu rozprzestrzenianiu się pożarów. O które w obliczu suszy hydrologicznej jest coraz łatwiej. Co oznacza, że Lasom Państwowym przybył ważny argument na rzecz usuwania chorych drzew, a już na pewno zalegającego drewna. Natomiast ekologom, wspierającym ich politykom i Komisji Europejskiej przybył problem do przemyślenia - czytamy na portalu.

Całość tekstu Bogusława Mazura czytaj tutaj.

Czytaj też: Niemcy zwiększą import gazu z Senegalu, aktywiści wzburzeni!

raportcsr.pl/mt

Powiązane tematy

Komentarze