Informacje

węgiel, zdjęcie ilustracyjne / autor: Fratria
węgiel, zdjęcie ilustracyjne / autor: Fratria

Kunert: PiS zamknął 14 kopalni. Konfabulacja nie zna granic!

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 7 października 2022, 21:33

    Aktualizacja: 7 października 2022, 21:49

  • 18
  • Powiększ tekst

Ministerstwo Aktywów Państwowych sprostowało informację przekazaną przez Jana Kunerta, redaktora portalu Konkret24, który informował w mediach społecznościowych, że od momentu przejęcia władzy w 2015 r. rząd Zjednoczonej Prawicy zamknął w Polsce aż 14 kopalni. MAP prostuje na Twitterze, że rząd ZP owszem zamknął, ale tylko jedną kopalnię – KWK Krupiński

Przestrzeń publiczna nieustannie bombardowana jest nierzetelną informacją i fake newsami, fabrykowanymi przez osoby mające interes w tym aby wprowadzać w błąd opinię publiczną, bądź tych, który powtarzają nieprawdę podaną przez kogoś innego. Niestety ma to negatywny wpływ na życie publiczne, ponieważ nieprawdziwe informacje często łatwo zostają zapamiętane, a sprostowanie ich już nie.

O tym, że rząd Zjednoczonej Prawicy miał zamknąć od 2015 r. aż 14 kopalni poinformował na Twitterze redaktor serwisu Konkret24 (konkret24.tvn24.pl) Jan Kunert. Dodał, że rządy PO-PSL postawiły w stan likwidacji tylko pięć kopalni.

Ponad tydzień temu tak samo mówił poseł Konfederacji Krzysztof Bosak. Podkreślmy to, że PiS, od kiedy rządzi, zamknął w Polsce 14 kopalń i podpisał z Unią Europejską porozumienie o wygaszeniu w Polsce górnictwa do zera - czytamy wypowiedź Bosaka na portalu nczas.com.

Nie 14 tylko jedną!

Szanowny Panie Redaktorze, został Pan wprowadzony w błąd. Od grudnia 2015 roku (rządy Zjednoczonej Prawicy) - zamknięto jedną kopalnię tj. KWK Krupiński. Zachęcamy w przyszłości do zadawania nam pytań pod adresem: media@map.gov.pl – czytamy w komentarzu MAP na Twitterze.

Zdawałoby się, że łatwo jest zmanipulować osoby naiwne i łatwowierne. Gorzej, jeżeli takimi okazują się czołowi przedstawiciele partii politycznych, bądź znani dziennikarze. No chyba, że wprowadzanie opinii publicznej w błąd jest w ich przypadku nie pomyłką, ale celowym działaniem, co wystawiałoby na szwank ich wiarygodność. Jak jest naprawdę oni sami mają teraz okazję i czas wyjaśnić.

Czytaj też: Kto skarży na polskie spółki energetyczne?

Czytaj też: KRRiT: Dezinformacja ma potencjał do zmiany zachowań społeczeństw

Twitter/mt

Powiązane tematy

Komentarze