Informacje

prezes PiS Jarosław Kaczyński / autor: Twitter/PiS
prezes PiS Jarosław Kaczyński / autor: Twitter/PiS

PILNE

Powstanie komisja ds. badania polityki energetycznej w latach 2007-2015

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 28 listopada 2022, 13:19

    Aktualizacja: 28 listopada 2022, 13:53

  • Powiększ tekst

Chcemy przedstawić projekt ustawy dotyczącej powołania komisji, która zbadałaby politykę energetyczną prowadzoną przez rząd polski w latach 2007-2015 - poinformował w poniedziałek na konferencji prasowej prezes PiS Jarosław Kaczyński

Spotkaliśmy się dzisiaj, by przedstawić państwu, a poprzez państwa także opinii publicznej, projekt ustawy, zamysł, dotyczący powołania komisji, która zbadałaby politykę energetyczną prowadzoną przez rząd Polski w latach 2007-2015 - powiedział Kaczyński na wspólnej konferencji z premierem Mateuszem Morawiecki.

Jak podkreślił, „ta sprawa stała się przedmiotem kontrowersji i dobrze by było, żeby wszystkie sprawy z tym związane, wszystkie problemy, które tutaj były stawiane, zostały wyjaśnione”.

Od razu chciałbym powiedzieć, że tutaj nie chodzi o komisję śledczą - zastrzegł Kaczyński.

W tym wypadku chodzi o coś, co przypomina, czy będzie przypominać, jeżeli sprawa zostanie sfinalizowana, tę komisję, która zajmowała się reprywatyzacją w Warszawie i po dziś dzień się zajmuje - dodał.

Podkreślił, że taki organ składałby się nie tylko z parlamentarzystów i miałby większe możliwości..

Prezes PiS: Walka polityczna nie powinna się odbywać w oderwaniu od prawdy

Walka polityczna nie powinna się odbywać w zupełnym oderwaniu od prawdy; w Polsce często tak jest i sądzę, że działanie komisji ws. polityki energetycznej powinno przyczynić się do tego, żeby to zjawisko zostało przynajmniej ograniczone - powiedział w poniedziałek prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Kaczyński ogłosił na konferencji prasowej, że PiS chce przedstawić projekt ustawy dotyczącej powołania komisji, która zbadałaby politykę energetyczną prowadzoną przez rząd polski w latach 2007-2015.

Prezes PiS podkreślił, że sprawa, którą ma zająć się ta komisja, dotyczy przeszłości, ale też i przyszłości. Jak dodał, chodzi o to, żeby wszystkie te sprawy zostały opinii publicznej przedstawione.

Jeśli trzeba będzie wyciągać jakieś dalej idące wnioski, to (chodzi o to), żeby te wnioski zostały wyciągnięte - zaznaczył.

W naszym życiu publicznym jest bardzo wiele nieprawdy. Walka polityczna właściwa w kraju demokratycznym jest rzeczą, od której nie można się uchylać i która jest ceną demokracji, ceną praw obywatelskich, ceną wpływu obywateli na bieg spraw publicznych. Ale ta walka polityczna nie powinna się odbywać w zupełnym już oderwaniu od prawdy, zupełnym oderwaniu od faktów - powiedział Kaczyński.

Jak ocenił, w Polsce niestety bardzo często tak jest.

Sądzę, że działanie tej komisji powinno przyczynić się do tego, żeby to zjawisko zostało przynajmniej ograniczone - zaznaczył lider PiS.

Premier: jeśli opozycja ma czyste sumienie to powinna zagłosować za powołaniem komisji

Nie chce odpowiadać za opozycję, bo bardzo często odwołuje się do swojej działalności, kiedy była przy władzy przedstawiając ją w zupełnie innych barwach niż te, które w naszym przekonaniu są prawdziwe - odpowiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński.

W jego ocenie opozycja „nie powinna mówić nie, wobec szansy na udział w wyjaśnianiu prawdy”. „Ale jaka będzie decyzja formacji opozycyjnych to jest ich sprawa” - dodał Jarosław Kaczyński.

Jeśli mają czyste sumienie to wydaje mi się, że powinni głosować za. Jeśli chcą naprawdę wyjaśnić, jak wyglądała sytuacja w przeszłości, kto co podpisywał i dlaczego, to powinni głosować za - podkreślił premier, wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki.

Ta sprawa musi być bardzo dokładnie wyjaśniona. My nie mamy tutaj absolutnie niczego do ukrycia, dlatego cały okres (od 2007r. - PAP) do obecnych czasów powinien być zweryfikowany - podkreślił premier.

Morawiecki zaznaczył, że Rosja prowadzi swoją imperialną politykę nie tylko poprzez podbój, ale też „bardzo często poprzez przekupstwo”. Zauważył, że wzmożenie tego typu działań wzmogło się po ataku na Ukrainę i aneksję Krymu w 2014 r., ale również wcześniej „dochodziło do wielu bardzo wątpliwych interesów, kontaktów”.

Dla wszystkich dzisiaj jest jasne, że armia lobbystów, szemranych biznesmenów czy po prostu rosyjskich szpiegów bardzo skrupulatnie wykonuje zadania rozpisane dla nich w Moskwie. Dlatego musimy mieć świadomość tego, jak to się stało, że podpisywano niekorzystne umowy z Federacją Rosyjską, z głębszym uzależnieniem od rosyjskich węglowodorów - oświadczył premier.

Jak dodał, należy zbadać dlaczego podpisywano umowy, w wyniku których coraz większa ilość surowców była ściągana do Polski z Rosji oraz jak wprowadzano przepisy, które umożliwiały nabywanie udziałów w polskich przedsiębiorstwach strategicznych przez rosyjskie podmioty. „Dziś widzimy, że różne tak zwane umowy pisane były krwawym atramentem” - dodał.

Morawiecki ocenił, że latami „Europa niczym w jakimś narkotycznym śnie coraz bardziej uzależniała się coraz bardziej od Rosji”. „Wtórowało jej w tym wielu polityków z Polski” - dodał.

Czytaj też: Premier: rząd przygotował rozwiązania, które niosą ulgę w czasie putinflacji

PAP/KG

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych