Informacje

Premier Mateusz Morawiecki podczas wizyty w Rudzie Śląskiej / autor: PAP/Zbigniew Meissner
Premier Mateusz Morawiecki podczas wizyty w Rudzie Śląskiej / autor: PAP/Zbigniew Meissner

Premier: W czwartek pilne spotkanie z prezydentem Litwy na Przesmyku Suwalskim

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 2 sierpnia 2023, 21:29

  • 0
  • Powiększ tekst

W czwartek odbędę pilne spotkanie z prezydentem Litwy Gitanasem Nausedą na Przesmyku Suwalskim. Współpraca Polski i Litwy jest niezbędna w obliczu zagrożeń i prowokacji - poinformował w środę wieczorem w mediach społecznościowych premier Mateusz Morawiecki.

W opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu premier podkreślił, że Polska jest przedmiotem prowokacji i hybrydowych ataków ze strony Białorusi i Rosji, a tylko w tym roku miało miejsce ponad 16 tysięcy prób nielegalnego przekroczenia polsko-białoruskiej granicy.

To nieustanne prowokacje służb białoruskich. To w końcu wagnerowcy sprowadzeni przez reżim Łukaszenki w okolice Grodna” - wskazywał.

Dodał, że kilka dni temu ostrzegał przed kolejnymi prowokacjami związanymi z pojawieniem się na Białorusi Grupy Wagnera.

I - jak się okazuje - nie musieliśmy długo na nie czekać” - powiedział Morawiecki.

Mówił też o eskalowaniu napięcia przywołując organizowane na Morzu Bałtyckim ćwiczenia rosyjskiej marynarki. Czytaj więcej: Rosja rozpoczęła ćwiczenia na Bałtyku

Takich prowokacji będzie więcej i będą one obliczone na tworzenie zamieszania w Polsce i w innych krajach NATO, szczególnie w naszym regionie, dlatego jutro odbędę pilne spotkanie z prezydentem Litwy Gitanasem Nausedą na Przesmyku Suwalskim ” - poinformował.

Spotkanie odbędzie się w Suwałkach.

Współpraca Polski i naszego sojusznika - Litwy - jest niezbędna w obliczu tych zagrożeń i prowokacji” - podkreślił Morawiecki.

Zaznaczył, że w sprawie Grupy Wagnera i innych hybrydowych działań Polska pozostaje w stałym kontakcie z sojusznikami w NATO m.in. ze Stanami Zjednoczonymi i Wielką Brytanią, a współpraca ta „obejmuje przede wszystkim wymianę danych i wspólne obserwowanie działań na Białorusi”.

Wzmacniamy ochronę naszych granic i nie pozwolimy się sprowokować” - oświadczył premier.

Zaznaczył, że „od 2 lat w pobliżu granicy przebywają dodatkowe nasze siły: żołnierze i funkcjonariusze, których zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa terenów przygranicznych”.

Wszyscy musimy mieć świadomość na co liczą nasi wrogowie, na co liczą nasi przeciwnicy - liczą na podziały w Polsce, liczą na polityków, którzy zapowiadali w 2014 roku po ataku Rosji na Krym, że nie będą realizować koncepcji antyrosyjskiej, a wcześniej chcieli dogadać się +z Rosją taka jaka ona jest+. Liczą na takich polityków jak Donald Tusk, który na siedem dni przed agresją Rosji na Ukrainę uznawał inwazję na wielką skalę jako mało prawdopodobną” - dodał pytając jak można było się tak mylić ws. polskiego bezpieczeństwa.

Dyktator Białorusi Aleksandr Łukaszenka wprost powiedział, że liczy na Tuska. On czeka na powrót Tuska do władzy, bo wie, że takie projekty zapewniające Polsce bezpieczeństwo jak zapora na granicy, jak odtwarzanie jednostek wojskowych na wschodzie, jak wielka modernizacja polskiej armii, odejdą w zapomnienie, zgodnie z doktryną Tuska” - powiedział Morawiecki.

Mówił też o likwidacji 629 jednostek organizacyjnych Wojska Polskiego, w tym wielu garnizonów na północy i wschodzie kraju, a także prywatyzacji spółek polskiego sektora zbrojeniowego na przykładzie sprzedaży Huty Stalowa Wola chińskiemu producentowi maszyn budowlanych.

To w czasach rządów Platformy Obywatelskiej pojawiła się koncepcja obrony na Wiśle” - powiedział Morawiecki i spytał, jak dziś przedstawiciele tamtej władzy mogą spojrzeć w oczy mieszkańcom Łomży, Białegostoku, Lublina, Zamościa, Chełma, Siedlec czy Rzeszowa.

To wszystko działania i koncepcje, które mogłyby się znaleźć we wrogiej, ale nie w polskiej doktrynie obronnej” - powiedział.

Zarzucił również opozycji, że kwestionowała w ostatnim czasie zagrożenie ze strony wagnerowców przebywających na Białorusi, a także sens istnienia zapory na granicy i atakowała polskich funkcjonariuszy i żołnierzy, którzy dbają o bezpieczeństwo.

Największym błędem jest jednak realizowanie scenariusza prowokatorów, krytykowanie według ich założeń polskich służb i wojska, kwestionowanie modernizacji polskiej armii” - powiedział.

Dodał, że należy być przygotowanym na różne scenariusze wykorzystania Grupy Wagnera.

Gdyby nie ochrona polskich granic - Grupa Wagnera w dwie godziny byłaby już teraz w Warszawie” - stwierdził premier.

Dodał też, że wagnerowcy mogą być przebierani za białoruską straż graniczną i pomagać nielegalnym imigrantom przedostać się na terytorium Polski.

Ale przeliczycie się. Przeliczycie się. Nie pozwolimy wam destabilizować Polski” - powiedział premier.

Dodał, że „żadnemu Polakowi nie wolno wpisywać się w prowokacje wagnerowców, Łukaszenki i Putina. Niezależnie od tego, jakie są jego pobudki”.

Apeluję do wszystkich o zdrowy rozsądek. O niepoddawanie się atmosferze kreowanej przez niektórych. Polska jest bezpieczna siłą naszej armii i służb, a także siłą sojuszy, w których jesteśmy” – powiedział Morawiecki.

Każdy, komu bliskie są wartości takie jak wolność, suwerenność i demokracja, powinien dziś stać murem za polską racją stanu, za tymi którzy dziś chronią nas i chronią to, w co wierzymy” - dodał.

Czytaj także: Prezydent podpisał nowelizację ustawy o komisji badającej wpływy rosyjskie

PAP/rb

Powiązane tematy

Komentarze