Informacje

zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay
zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay

PKO BP zmienia prognozy gospodarcze

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 19 grudnia 2023, 18:24

  • 1
  • Powiększ tekst

PKO Bank Polski podwyższył prognozy wzrostu PKB Polski na ten rok o 0,1 pkt proc do 0,6 proc. i na przyszły rok - o 0,9 pkt proc. do 3,9 proc. - podał bank w kwartalniku makroekonomicznym. Jak prognozują ekonomiści banku, inflacja konsumencka (CPI) powróci do pasma celu inflacyjnego (2,5 proc. +/- 1 pkt proc.) na przełomie 2025/2026.

Powodem rewizji wzrostu gospodarczego na przyszły rok jest wyższy punkt startowy i poprawy perspektyw inwestycji dzięki napływowi środków z UE.

Skala ożywienia może być jeszcze większa niż oczekiwaliśmy przed kwartałem. Rewizja prognozy PKB na 2024 (z 3 proc. do 3,9 proc.) to wypadkowa wyższego (o 0,1 pkt proc.) poziomu startowego, poprawy perspektyw inwestycji dzięki napływowi środków z UE, wcześniejszego powrotu konsumpcji na ścieżkę dynamicznego wzrostu i lepszych perspektyw dla realnych dochodów (silniejszy wzrost płac w gospodarce narodowej w obliczu zapowiedzianych podwyżek dla sfery budżetowej). Zakładane zwiększenie absorpcji środków unijnych w dużym stopniu zneutralizuje negatywny wpływ „luki” pomiędzy starą a nową perspektywą finansową i najmocniej podbije prognozę PKB. Szacujemy, że wzrost inwestycji zwiększy dynamikę PKB w 2024 o 1,1 pkt proc. (poprzednio 0,5 pkt proc.), a spożycie indywidualne doda 2,4 pkt proc. (poprzednio 2,2 pkt proc.)” - czytamy w kwartalniku makroekonomicznym banku.

Dynamika konsumpcji według banku przekroczy 4 proc. r/r, „odzwierciedlając przede wszystkim radykalną poprawę realnych dochodów (złożenie niższej inflacji i nominalnego wzrostu płac o ponad 10 proc.)”.

Podtrzymujemy również założenie o kontynuacji inwestycji w transformację energetyczną oraz zwiększanie mocy eksportowych gospodarki (dzięki reshoringowi i napływom FDI). Aktualne pozostają nasze oczekiwania, że do połowy 2024 pozytywny wkład do dynamiki PKB będzie miał eksport netto, a ujemny wkład zmiana poziomu zapasów” - czytamy dalej.

Wśród głównych źródeł niepewności wymieniono: kształt polityki fiskalnej oraz skalę napływu środków z UE; kształtowanie się inflacji i realnych dochodów gospodarstw domowych; konkurencyjność sektora eksportowego w obliczu rosnących kosztów i dekoniunktury w Niemczech; przebieg wojny w Ukrainie i jej skutki.

Według ekonomistów PKO BP, inflacja konsumencka (CPI) trwale powróci do pasma celu inflacyjnego (2,5 proc. +/- 1 pkt proc.) na przełomie 2025/2026. Według nich, coraz bardziej słabnie impet inflacji bazowej, a na koniec roku inflacja konsumencka wyniesie 6,4 proc. r/r - tj. 0,3 pkt proc. mniej wobec poprzedniej prognozy. Na koniec przyszłego roku ekonomiści prognozują inflację CPI na poziomie 5,1 proc. r/r.

Pozytywne jest, że coraz bardziej słabnie impet inflacji bazowej. W listopadzie inflacja bazowa spadła do 7,3 proc. r/r, a rok zakończy nieznacznie poniżej 7 proc. r/r. Inflacja PPI pozostaje ujemna, głównie za sprawą normalizacji cen w produkcji koksu i produktów ropy naftowej, ale też innych branż energochłonnych” – piszą ekonomiści banku.

Ekonomiści banku zakładają, że przedłużenie 0 proc. VAT na żywność będzie obowiązywało także w II kw. 2024 r. oraz utrzymanie zamrożonych cen nośników energii przez cały przyszły rok.

Korekta cen ropy obniżyła długoterminowe oczekiwania co do jej notowań. W połączeniu z prawdopodobnym dalszym umocnieniem złotego pozwala to zakładać, że w horyzoncie prognozy wkład cen paliw do inflacji będzie nieznacznie ujemny (i niższy niż zakładaliśmy w prognozie z września)” - czytamy dalej.

Bank spodziewa się, że na koniec 2024 inflacja bazowa utrzyma się powyżej poziomu 5 proc. (co oznacza, że w skali całego 2024 obniży się o 1 pkt proc.).

Nieco niższy punkt startowy inflacji bazowej obniża jej ścieżkę w pierwszej połowie roku. Jednocześnie jednak perspektywa szybszego niż dotychczas zakładaliśmy ożywienia popytu konsumpcyjnego i domykania ujemnej luki popytowej w dalszej części horyzontu prognozy będzie ograniczać dezinflację” – podkreślono w publikacji.

Odmrożenie cen nośników energii w 2025 r. (potencjalnie owocujące nieco mniejszą skalą podwyżki niż miałoby to miejsce w 2024) ponownie podbije inflację i „może wręcz sprawić, że w 2025 średniorocznie będzie ona nieznacznie wyższa niż w 2024”, podano także.

Nadal oczekujemy jednak, że na przełomie 2025/2026 inflacja CPI (trwale) powróci do pasma dopuszczalnych odchyleń od celu inflacyjnego” - podsumowano.

Średniorocznie inflacja konsumencka wyniesie 11,5 proc. wobec 14,4 proc. w br. i 4,3 proc. w 2024 r.

Wśród czynników niepewności wymieniono: skalę uporczywości inflacji bazowej; zmiany regulacyjne, politykę marżową; notowania złotego i ceny surowców.

Czytaj także: Rząd radzi nad budżetem

ISBnews)

Powiązane tematy

Komentarze